Człowiek w gniewie jest jeźdźcem na rozbieganym koniu.
Gdy człowiek straci władzę nad sobą, któż zdoła przewidzieć, dokąd go gniew zaniesie? Jeśli choć na chwilę wypuścisz cugle z ręki, poniesie cię twój wierzchowiec przez płoty i rowy i możesz skończyć upadkiem na kamienie i skręceniem karku. Kto czuje, że gniew w nim wzbiera, niech najlepiej nabierze w usta zimnej wody i niech jej nie wypuszcza przez dziesięć minut. Jeśli masz usposobienie prędkie, oddal się, gdy ludzie zaczynają z ciebie podrwiwać. Gniewem nie uspokoisz nikogo, ani nie naprawisz niczego. Nie potrzebuję chyba wspominać o tem, jak szkodliwym dla zdrowia jest gniew, jak nieraz jest powodem nagłej śmierci. Jakąkolwiek byłaby krzywda wyrządzona mi, nie zrobi mi ona nigdy tyle szkody co gniew nieopanowany, bo gniew skraca życie i zatruwa spokój.
Gdy raz damy upust złości, będzie już ona nastawała na swe prawa i za każdym razem coraz łatwiej będzie przełamywać zaporę. Burza warzy mleko, gniew warzy życie i psuje charakter.
Kto się nosi gniewem, zamyka oczy, a otwiera usta, z których mu się prędko wymknie słowo niebaczne. Lepiej, byś sobie odrazu odgryzł kawałek języka, jak miałbyś bliźniego ranić swem słowem, bo rany od języka nieprędko się goją. Łatwiej zapobiec, by byk nie wpadł do sklepu z porcelaną, niż później wydostać go z niego. A ileż trzeba by płacić za potłuczoną porcelanę?!
Człowiek szalejący w gniewie, nosi w zanadrzu narzędzie mordercze; im prędziej ochłonie, tem lepiej dla niego i dla jego otoczenia. Gdy kiedyś będzie musiał zdawać rachunek nietylko z każdego czynu, ale i z każdego uczucia i słowa, jakże gorzko będzie opłakiwał swą spowiedź! Okrucieństwem jest żartować sobie z ludzi o gwałtownem usposobieniu! Co dla ciebie jest zabawą, dla innych może być śmiercią. „Biada temu, przez którego przyszło zgorszenie”, powiada Chrystus.
Człowieka zagniewanego unikaj jak wściekłego psa, ale czyń to nieznacznie i z dobrocią, abyś nie pogorszył sprawy. Nie drażnij człowieka rozgniewanego. Człowiek prędkiego usposobienia zawsze będzie gotów wszczynać sprzeczki, może on powiedzieć sam o sobie, że kot złamie mu nogę a łopatka do węgli przyprawi go o chorobę.
Módlmy się za ludzi w gniewie, którzy równie smutny przedstawiają widok, jak pożar domu sąsiada, gdy nigdzie niema wody w pobliżu.
Naszemu jeźdźcowi na rozbieganym koniu możemy tylko życzyć, by spadł na miękką trawę i miał dość rozumu na to, aby w przyszłości już nigdy nie dosiadał płochego wierzchowca.