Mędrzec się potknie a głupiec się śmieje.
Głupcy stawiają mędrcom przeszkody na drodze, by przez nie upadli. Stawiać pytania równie łatwą jest rzeczą jak całować własną rękę, lecz odpowiadać na nie równie jest trudno jak utuczyć charta. Każdy głupiec może wrzucić kamień do głębokiej studni, a najmędrszy człowiek w gminie może nie móc go wyciągnąć.
„Głupstwo rośnie bujnie w każdym kraju”, rzekł człowiek, który chciał podkuć gęś. Ludzie głupi lubują się we własnej głupocie i nigdy nie są tak zadowoleni jak wówczas, gdy udało im się oszukać kogoś mędrszego..
Trudności spotykamy we wszystkiem na świecie, prócz może w jedzeniu łakoci. Nikt nie jest wstanie rozwiązać wszystkich węzłów w sieci, lub wyprostować tego, co Bóg stworzył krzywem, Największym głupcem jest ten, kto twierdzi, że wszystko wytłomaczy, i dlatego wzbrania się wierzyć w Boga. Czyż nie mielibyśmy jeść mięsa dlatego tylko, że w niem są kości, lub czereśni dlatego, że w nich są pestki? Jan Oracz nie trapi się powątpiewaniem, bo nie jest uczonym doktorem. Gdy mędrcy chcą go zaskoczyć zagadnieniami zawiłemi, odpowiada im, że ten, kto zbudował skomplikowany zamek, winien również zrobić klucz do niego.
Maleńka książeczka o kilku stronicach zawarłaby wszystko, co ludzie naprawdę wiedzą, a jeszcze w każdym wierszu znalazłby się błąd. Dlaczegoż zatem mielibyśmy się trapić i miotać się jak prosięta-w worku? Wiemy dosyć na to, by zrozumieć, że wszystkiego nie zdołamy sobie wytłomaczyć; pozostawmy zatem podstawianie nóg mędrcom innym ludziom!