Nie zaprzęgaj wozu przed konia.
Woźnica z obrazka ani za grosz nie ma rozumu i nie wie chyba, gdzie jego prawa ręka, a gdzie lewa. Nie jest on jednak jedynym głupcem na świecie.
Zdarzają się często śmieszne pomyłki. W naszej kaplicy odprawiamy wieczorne modlitwy tylko wtedy gdy księżyc świeci. Nasz stary sekretarz tak poplątał to sobie, iż oznajmił nam pewnego razu, że w przyszłą środę nie będzie księżyca, ponieważ nie będzie modlitw wieczornych.
Pewien młody ksiądz, który ma głowę pełną pięknych myśli i porównań, chcąc nam biednym prostaczkom dać pojęcie o Opatrzności Boskiej, dowodził z kazalnicy, że wielkie rzeki płyną w pobliżu wielkich miast i dlatego nasza wioska ma tylko niewielką rzeczkę. Wracając do domu śmialiśmy się serdecznie i dziwiliśmy się dlaczego nigdy nie przyszło mu na myśl, że Tamiza od wieków płynęła swojem korytem, zanim zbudowano nad nią Londyn.
Niejeden pijak, straciwszy miejsce dla swego nałogu, narzeka, że krzywda mu się stała. Niedawno rzekł któryś z sąsiadów do mnie: „Musicie przyznać, że Janek Skrobek dużo ma szczęścia”. — „Nie”, rzekłem, „ja sądzę, że Janek ciężko pracuje i temu zawdzięcza swe powodzenie”. „Ależ nie mówcie tego; wybrał sobie dobry zawód, ma wspaniały sklep, duży kapitał, i dlatego robi majątek”. Tymczasem Janek zaczął z pustemi rękoma, a wszystko co ma, zawdzięcza swej pracy i wytrwałości. Niektórzy ludzie sami wydaliby wyrok na siebie, gdyby przyznali; że ciężką pracą i wstrzemięźliwością można zdobyć dobrobyt. Żeby uspokoić swe sumienie, zawsze będą odwracali kota ogonem.
Stary opój Doliwa twierdzi, że żyje tak długo, ponieważ długo pijał piwo i wódkę. Silny jego organizm oparł się złym skutkom pijaństwa, ale dla niektórych ludzi to powiedzenie będzie wodą na ich młyn. Jeśli stary wojak wyszedł cało z wielu bitw, czyż byłoby rozumnem twierdzić, że kule ocaliły mu życie?
Niechże nikt nie przypuszcza, że najpierw musi stać się dobrym, zanim może przyjść do
Jezusa, uwierzyć w Niego, potem współdziałać z Nim ku naszemu zbawieniu!