Zdarzyło się to ubiegłej jesieni. Wracałem do domu z wesela i gdy wjeżdżałem na autostradę zobaczyłem sympatycznego młodzieńca machającego ręką. Dawał w ten sposób do zrozumienia że prosi abym go podwiózł. Nacisnąłem na hamulec. Przybiegł do mnie i zapytał czy nie mógłby się ze mną zabrać w kierunku Zagłębia Ruhry. Być może zauważył nalepkę na szybie naszego wozu: Jezus – naszą jedyną szansą w każdym razie w ciągu paru minut rozmowa zeszła na właściwy temat. Powiedział że jest studentem że kiedyś chciał zostać katolickim księdzem teraz jednak uważa że jest powołany do tego aby służyć Bogu i kościołowi poprzez służbę społeczeństwu w sferze socjalnej.
Tutaj odtwarzam z pamięci naszą interesującą rozmowę z niewielkimi skrótami.
A więc chciałbyś służyć Bogu. Ale czy jesteś przekonany o tym że twoje grzechy zostały przebaczone?
Tak jestem przekonany.
Przez chrzest czy w jakiś inny sposób?
Nie oczywiście przez Jezusa Chrystusa.
Bez współudziału Marii i świętych?
Uśmiechnął się i powiedział:
Jezus Chrystus umarł za mnie na krzyżu.
A skąd o tym wiesz?
Tak jest napisane w Biblii.
Czy wierzysz w to że Biblia jest słowem Bożym od pierwszej do ostatniej strony?
Wierzę w to choć nie wszystko jest dla mnie zrozumiałe. Ale wracając do Marii – ona była niezwykle błogosławioną niewiastą!
Naturalnie ale w żadnym miejscu Nowego Testamentu nie jest nazwana "Matką Boga?. Poza tym w Magnificat nazywa Boga swoim Zbawicielem mówiąc w ten sposób o potrzebie własnego zbawienia.
Hm… pomyślał chwilę. Pan nie jest katolikiem?
Ależ tak jestem również katolikiem choć nie rzymskim katolikiem.
A więc jest pan członkiem kościoła starokatolickiego?
No jeżeli o to pytasz to jestem członkiem bardzo starego i bardzo dawnego kościoła. Krótko mówiąc nie jestem nikim innym tylko całkiem normalnym zwyczajnym chrześcijaninem dzieckiem Bożym którego miernikiem myślenia i życia jest Słowo Boże. Ale powiedz mi teraz jak uzyskałeś pewność że twoje grzechy zostały przebaczone?
Wtedy mi powiedział że wierni jego kościoła przykładają wielkie znaczenie do Biblii a on sam należy do kółka studiujących Biblię gorliwie i z modlitwą.
W jakim tłumaczeniu czytasz Biblię?
Wydanie Jerozolimskie oraz wydanie Scofielda.
Wspaniale powiedziałem używaj wydania Jerozolimskiego lecz nie zwracaj uwagi na przypisy objaśniające tekst natomiast posługuj się przypisami i objaśnieniami z wydania Scofielda. Pozwól że jeszcze o coś zapytam: Czy przyjmujesz regularnie komunię?
Tak i to z wielką radością.
Czy wierzysz w to również że chleb i wino pobłogosławione przez kapłana przeistaczają się w prawdziwe ciało i krew Jezusa?
Oczywiście wierzę w to.
No to ja jestem innego zdania. A więc wierzysz w to również że w każdej mszy kapłan ponownie ofiarowuje ciało i krew Jezusa?
Tak dotąd zawsze tak rozumiałem.
A więc uważasz że ofiara Jezusa raz dokonana na krzyżu nie wystarcza aby wyjednać nam przebaczenie naszych grzechów?
Prawdę mówiąc nad tym jeszcze się nie zastanawiałem.
Proszę przestudiuj dokładnie co o tym mówi list do Hebrajczyków a z wydania Scofielda przeczytaj przypisy do tematu kapłaństwo^
Porozmawialiśmy jeszcze o tym i o owym. Przed rozstaniem gdy już musiałem zjechać z autostrady modliliśmy się dziękując naszemu Panu i Zbawicielowi za to spotkanie i polecając się wzajemnie jego kierownictwu i łasce.
w młody człowiek jest jednym z wielu rzymskich katolików którzy w ostatnich latach przez żywą wiarę przyjęli Jezusa. On umiłował swojego Zbawiciela i jego Słowo. Zaufał jedynie Bożej łasce ale nie wiedząc o tym pozostawał w sprzeczności z nauką swojego kościoła która takie przeświadczenie potępia jako herezję.
Pocieszający jest fakt że u wielu katolików wzrosło zainteresowanie Biblią i niektórzy z nich przez czytanie Słowa Bożego zyskali osobistą społeczność z Jezusem Chrystusem.
Właśnie tych chrześcijan miałem na uwadze gdy pisałem poszczególne rozdziały tej książki. Myślałem również o tych którzy przyszli z innej społeczności kościelnej i naukę Rzymu mało znają lub nie znają jej zupełnie. W ostatnich latach kościół rzymskokatolicki nie tylko znacznie zwiększył swoje wpływy w społeczeństwie ale swoją okazałą wystawnością wprost fascynuje chrześcijan innych wyznań którym własne społeczności często bardzo liberalne i pluralistyczne w porównaniu ze zwartą organizacją kościoła rzymskokatolickiego wydają się niepewne i mniej godne zaufania.
Pragnę tego i modlę się o to aby ta książka zachęciła czytelników do rozważenia podstawowych doktryn wiary tego kościoła i porównania ich z Pismem Świętym.
1. PODSTAWA WIARY –
tradycja kościelna a Pismo Święte
Nim rozpoczniemy objaśniać najważniejsze dogmaty kościoła rzymskokatolickiego musimy ustalić co jest podstawą jego wiary.
Kto decyduje o tym w co należy wierzyć? Czy Pismo Święte jest jedynym autorytetem i kryterium naszej wiary czy może należy brać pod uwagę i inne źródła objawienia?
Odpowiedź kościoła rzymskokatolickiego jest jednoznaczna:
Nasz kościół zawsze tego nauczał i pilnie tego przestrzegał że Pisma Święte są spisanym Słowem Bożym. Kościół wierzy i uczy że Bóg jest autorem ksiąg Starego i Nowego Testamentu i opierając się na tej wierze twierdzi niewzruszenie że Pismo Święte nie zawiera nic innego jak tylko pełną prawdę o wierze i moralności.
Jednak nie należy wysnuwać z tego wniosku że Słowo Boże zawarte jest jedynie w Piśmie Świętym. Bynajmniej nasz kościół utrzymuje że istnieje też niespisane Słowo Boże które nazywa tradycją apostolską i powinnością każdego chrześcijanina jest przyjmować z tą samą czcią tak jedno jak i drugie. (1)
Podczas gdy ojcowie kościoła aż do piątego wieku uznawali autorytet Pisma Świętego (tak np. Augustyn pisał: Jeżeli katoliccy biskupi uczą czegoś co nie jest zgodne z pismami kanonicznymi nie należy ich słuchać)(2) to już w następnych wiekach liczne autorytety kościelne wypowiadają się wyraźnie że bezwzględnie wiążące każdego wyznawcę jest nie tylko Pismo Święte lecz również spisane i niespisane przekazy świętych ojców i soborów (tradycja).
Niech będzie wyłączony ten kto nie wyznaje szczerze sercem i ustami zgodnie z nauką ojców kościoła i aż do ostatniego słowa tego co zostało przekazane i obwieszczone przez świętych ojców i czcigodne sobory świętego katolickiego i apostolskiego Bożego kościoła.
(Sobór Laterański za pontyfikatu papieża Marcina I 649)
Niech będzie wyłączony ten kto nie akceptuje całej tradycji kościelnej zarówno spisanej jak i niespisanej.
(2 Sobór Nicejski 787)
Świętemu Zgromadzeniu jest wiadome że ta prawda zawarta jest w księgach spisanych i niespisanych przekazach które apostołowie przejęli bezpośrednio od Chrystusa lub z inspiracji Ducha Świętego była przekazywana niejako z ust do ust i tak doszła aż do nas. Idziemy tedy za przykładem prawowiernych ojców którzy z taką samą pobożną gotowością i bojaźnią uznawali i czcili wszystkie księgi Starego i Nowego Testamentu gdyż Bóg jest ich autorem ale jednocześnie i przekazy tradycji dotyczące wiary i moralności gdyż pochodzą one z ust Chrystusa lub z natchnienia Ducha Świętego i z zachowaniem nieprzerwanej ciągłości są przechowywane w kościele katolickim.
(Sobór Trydencki 1546)
(…) Boża wiara to wiara katolicka i tą wiarą należy wierzyć w to co zostało nam przekazane w objawionym Słowie Bożym spisanym bądź niespisanym i przedłożone przez kościół w formie uroczystego orzeczenia lub przez zwykle nauczanie.
(l Sobór Watykański 1870)
Święta Tradycja i Pismo Święte są wzajemnie ze sobą powiązane i przenikają się nawzajem. Pochodzące z tego samego Boskiego źródła jakoby łączą się ze sobą i zdążają do tego samego celu. Albowiem Pismo Święte jest z inspiracji Ducha Świętego spisanym Słowem Bożym i Święta Tradycja jest również Słowem Bożym powierzonym apostołom przez Chrystusa i Ducha Świętego a przez apostołów w stanie nienaruszalnym ich następcom aby kierowani przez Ducha Świętego wiernie je przekazywali zwiastowali i objaśniali. Z tego wynika że kościół swą wiarę we wszystko co zostało objawione czerpie nie tylko z Pisma Świętego. Dlatego oba i Pismo Święte i Święta Tradycja powinny być przyjmowane z taką samą miłością uwagą i szacunkiem.
(2 Sobór Watykański 1964)
A więc kryterium i podstawą wiary ma być nie tylko Pismo Świę-e lecz także równoznaczne z nim decyzje i orzeczenia papieży i soborów które roszczą sobie pretensje do inspiracji przez Ducha Świętego a przez to są obowiązujące dla każdego katolika.
Nauka o natchnieniu Pisma przez Ducha Świętego
Niestety w tym miejscu trzeba wyraźnie powiedzieć że kościół rzymskokatolicki wysoko ceni tradycję przekazaną przez sobory i omylnych i grzesznych ludzi natomiast mniej ceni Siowo Boże nieomylne i natchnione przez Ducha Świętego.
Rozumienie istoty inspiracji w kościele katolickim w ciągu ostatnich dziesięcioleci uległo dość znacznym zmianom w kierunku jego liberalizacji. Przez wiele wieków uważano że cale Pismo Święte jest natchnione przez Ducha Świętego i dlatego wolne od błędów i pomyłek. Jednak badania historyczno-krytyczne nie zatrzymały się przed bramami kościoła rzymskokatolickiego lecz wywarły silny wpływ na jego naukę o inspiracji Biblii. Jeszcze papież Leon XIII w roku 1893 uznawał bez zastrzeżeń nieomylność Biblii jako Słowa Bożego.
Na pewno w czasie przepisywania rękopisów przez kopistów mogły się wkraść jakieś błędy więc troskliwe badania tej sprawy są jak najbardziej na miejscu. Ale błędem jest ograniczanie Bożej inspiracji tylko do niektórych części Pisma albo twierdzenie że święty autor w niektórych sprawach jednak się mylił. Również niedopuszczalne jest takie pojmowanie sprawy jak to rozumieją niektórzy omijając przy tym wszystko co jest trudne do zrozumienia że inspiracja Boga dotyczy tylko spraw wiary i moralności poza tym niczego innego. Wychodzą oni przy tym z fałszywego założenia że jeżeli chodzi o prawdę zawartą w Słowie Bożym to nie należy tak bardzo pytać co Bóg powiedział ale raczej do kogo i w jakich okolicznościach to mówił. Wszystkie księgi uznawane przez kościół za święte i kanoniczne zostały napisane z inspiracji Ducha Świętego i dlatego nie zawierają błędów ani pomyłek. Sama istota inspiracji wyklucza jakiekolwiek błędy gdyż Bóg który jest najwyższą prawdą nie może być sprawcą błędów. Tak wierzy kościół od początku i niezmiennie.
Równie próżne jest powoływanie się na to że przecież Duch Święty do pisania użył ludzi jako swoich narzędzi a więc ewentualne błędy należy przypisywać nie najwyższemu autorowi ale tym którymi się posługiwał. Przecież to On pobudził ich do pisania i na pewno tak nimi kierował że to wszystko ale tylko to co im nakazał właściwie zrozumieli i nieomylnie wyrażając swe myśli wiernie zapisali. Gdyby tak nie było Duch Święty nie byłby autorem całego Pisma Świętego. (3)
Jednak po drugim Soborze Watykańskim w 1964 roku okazało się że pod wpływem nowoczesnych naukowych i krytycznych badań Biblii uległo zmianie dotychczasowe stanowisko o nieomylności tej Księgi. Teraz Słowem Bożym w Biblii jest tylko to co zostało napisane z natchnienia Ducha Świętego. Cała Biblia nie jest Słowem Bożym choć zawiera Słowa Boga a w których miejscach i w jakiej mierze jest jego Słowem powinny ustalić wnikliwe historyczno-krytyczne badania teologów.
Gdyż w Piśmie Świętym Słowem Bożym jest tylko to co zostało napisane z natchnienia Ducha Świętego.
Bóg w Piśmie Świętym mówił do ludzi na sposób ludzki i interpre-tator Pisma aby pojąć to o czym Bóg chciał nas powiadomić musi starannie i dokładnie wybadać co święci pisarze rzeczywiście chcieli nam powiedzieć z tego co Bóg chciał nam obwieścić.
Aby to ustalić interpretator Pisma musi również zwrócić uwagę na rodzaj literacki rozważanego tekstu gdyż prawda bywa inaczej przedstawiona i wyrażona w księgach historycznych inaczej w prorockich lub poetyckich. Dalej interpretator Pisma powinien wybadać myśl jaką chciał wyrazić i wyraził w danej sytuacji autor tekstu biorąc pod uwagę ówczesne warunki kulturowe i powszechnie stosowane formy literackie. Musi on wziąć pod uwagę zarówno ówczesne warunki środowiska formy myślenia wyrażania i przekazywania myśli jak i powszechnie panujące formy stosunków międzyludzkich aby móc właściwie zrozumieć to co święty pisarz chciał wyrazić w danym tekście.
(2 Sobór Watykański 1964)
Poza tym publicznie się naucza że teksty Pisma Świętego są wprawdzie nieomylne ale tylko te które bezpośrednio dotyczą zbawienia. Zgodnie z tym poglądem dzieje stworzenia świata są tylko mową obrazową a nie prawdą historyczną i w związku z tym nie ma sprzeczności między wiarą w stworzenie świata a teorią ewolucji.
Również i teologia zwraca teraz większą uwagę na granice których nie powinna przekroczyć. Przecież wiadomo że Biblia w sposobie wyrażania się i prezentowania zjawisk posługuje się wyobrażeniami o świecie które byty rozpowszechnione w danym czasie a które teraz jako takie nie są dla nas wiążące. Zgodnie z intencją relacji biblijnych nie mają one na celu pouczać nas o empirycznym rozpoznawalnym stworzeniu świata i różnego rodzaju żyjących istot. Biblia mówi nam przede wszystkim o tym że Bóg jest stwórcą świata i Zbawicielem. Dlatego obiektem wiary nie jest to że Bóg w przeciągu sześciu dni stworzył świat tak jak to plastycznie przedstawia Biblia i że wszystko tak jak dziś widzimy tak od początku zostało stworzone. (4)
Ażeby właściwie zrozumieć tę opowieść musimy wiedzieć że o tajemniczych dziełach Boga Biblia mówi nie tyle za pomocą abstrakcyjnych wypowiedzi co obrazów. Te zaś zostały przejęte ze sfery wyobrażeń ówczesnych ludzi a częściowo nawet mitów tego czasu. Bóg przecież przemawiał do ludzi w ludzkiej zrozumiałej dla nich mowie a ponieważ chodzi tutaj o przedstawienie rzeczywistości za pomocą obrazów nie należy tego traktować jako pewnego rodzaju historycznego sprawozdania na temat początków historii ludzkości. (5)
Wiara w stworzenie świata w sensie biblijnym i teoria ewolucji zasadniczo wzajemnie sobie nie zaprzeczają raczej obie dają odpowiedź na całkiem różne pytania na różnych płaszczyznach i należy je potraktować jako dwa różne sposoby poznania.(6)
Również i ewangelie nie są już poważnie brane pod uwagę jako historyczne przekazy co prowadzi do tego że nawet wybitni teolodzy katoliccy nie wierzą już w narodzenie z dziewicy lecz mówią o symbolicznym znaczeniu tego biblijnego przekazu i w ten sposób wprowadzają w błąd swoich zwykłych współwyznawców.
Jakież w tym jest pomieszanie pojęć że każdy katolik od 1950 roku musi wierzyć w całkowicie niebiblijny ale według nauki katolickiej nieomylny dogmat o cielesnym wniebowzięciu Marii podczas gdy wielu teologów katolickich nie wierzy w jednoznacznie biblijnie poświadczone narodzenie się Jezusa z dziewicy!
Zalecane do czytania wydania Biblii
Kościół katolicki do dziś pozwala tylko na używanie Biblii zaopatrzonych w jego aprobatę. Inne tłumaczenia mogą być używane z pewnymi ograniczeniami ale tylko przez osoby studiujące teologię. Wulgata łaciński przekład Hieronima jest podstawą każdego katolickiego tłumaczenia Biblii. Później Hieronim dołączył do niego apokryfy ale zwrócił przy tym uwagę na różnicę między nimi a księgami kanonicznymi różnicę dotyczącą ich inspiracji i duchowego znaczenia.
Hieronim (340-420 rok po Chrystusie) wielki uczony i tłumacz Wulgaty zaprzeczał kanoniczności apokryfów. W tej sprawie był skłócony z Augustynem. Z początku nawet wzbraniał się tłumaczyć apokryfy na łacinę lecz później niektóre z nich przetłumaczył w wielkim pośpiechu. Po jego śmierci apokryfy zostały włączone do Wulgaty. (7)
Przez długi czas apokryfy były uważane za niekanoniczne aż do roku 1546 kiedy sobór w Trydencie włączył do Biblii księgi: Tobiasza Judyty l i 2 Machabejską Mądrości i Mądrość Syracha.
Kto nie uznaje za święte i kanoniczne wszystkich tych ksiąg tak jak się je czyta w kościele katolickim i jak są zawarte w starej łacińskiej Wulgacie i kto świadomie i z rozmysłem pogardza przekazami o których jest w nich mowa niech będzie wyłączony. (…)
W przekonaniu o tym że pożyteczne jest dla kościoła Bożego aby każdy wiedział które ze wszystkich używanych łacińskich wydań świętych ksiąg są autorytatywne to święte zgromadzenie postanawia i orzeka: właśnie to stare wydanie Wulgaty które wytrzymało próbę wielu stuleci należy uważać za autorytatywne w otwartym wykładzie i rozprawach naukowych czy kazaniach. Nikt nie powinien pozwolić sobie na to aby je odrzucać z jakiegokolwiek powodu.
(Sobór Trydencki 1546)
Kto nie uznaje za święte i kanoniczne wszystkich ksiąg Pisma Świętego wymienionych przez święte zgromadzenie Soboru Trydenckiego albo kto zaprzecza temu że powstały one z Bożej inspiracji niech będzie wyłączony.
(l Sobór Watykański 1870)
Łatwo zrozumieć że włączenie apokryfów do Biblii przez Sobór Trydencki było reakcją na zarzuty reformacji aby usprawiedliwić odstępstwa kościoła katolickiego od Biblii. Bowiem tylko w apokryfach znajdują się teksty które mogą uzasadniać nauczanie o oddawaniu czci i wstawiennictwie świętych nauki o czyśćcu modlitwie za zmarłych itd. Dlatego wszystkie katolickie wydania Biblii zawierają apokryfy przy czym interesujący jest wstęp do Ksiąg Machabejskich w jednolitym wydaniu Biblii katolickiej: Księgi te mają doniosłe znaczenie przede wszystkim z powodu zaawansowanej nauki o zmartwychwstaniu umarłych modlitwach za zmarłych zasługach męczenników i wstawiennictwie świętych. Właśnie te teologiczne przekazy uzasadniają i usprawiedliwiają pozycję tych ksiąg w kanonie starotestamentowym. (8)
Niewątpliwie pocieszające jest to że 2 Sobór Watykański zrewidował swój stosunek do Wulgaty jako fundamentalnego przekładu Biblii zalecając powrót do pratekstu ale charakter apokryfów jako ksiąg kanonicznych nie jest kwestionowany w najmniejszym stopniu jak również posługiwanie się nowszymi tłumaczeniami Biblii nadal wymaga aprobaty kościelnej.
Dla wszystkich wierzących w Chrystusa musi być szeroko otwarty dostęp do Pisma Świętego. Dlatego kościół już w swoich początkach przyjął jako własne najstarsze greckie tłumaczenie Starego Testamentu zwane Septuagintą. Inne orientalne i łacińskie tłumaczenia są nadal poważane a szczególnie tak zwana Wulgata. Jednak dlatego że Słowo Boże zostało dane ludziom wszystkich czasów kościół w swej matczynej trosce zabiega o to aby powstawały użyteczne i dokładne tłumaczenia w różnych językach oparte na najstarszych tekstach Świętych Ksiąg. Wszyscy chrześcijanie mogą też posługiwać się tłumaczeniami które za aprobatą władz kościelnych powstają przy udziale tłumaczy z braci odłączonych.
(2 Sobór Watykański 1964)
Wykładanie Pisma Świętego
Podczas gdy w przeszłych wiekach wyznawcom kościoła rzymskokatolickiego czytanie Biblii było częściowo zabronione względnie ta możliwość była ograniczona teraz od około stu lat a zwłaszcza po 2 Soborze Watykańskim zaleca się czytanie tej księgi.
Papież Leon XIII dekretem z 13.12.1898 roku nawet przyznał czytelnikom Biblii prawo otrzymania odpustu: 300 dni odpustu za jeden kwadrans czytania ewangelii odpust zupełny za regularne czytanie przez cały miesiąc.19*
Oczywiście kościół katolicki utrzymuje do dziś że wykład Pisma Świętego nadal pozostaje zastrzeżony tylko dla tego kościoła jako dla wyznaczonego przez Boga strażnika prawdy objawionej.
Aby utrzymać w ryzach duchy lekkomyślne postanawia się co następuje: niech nikt się nie waży w sprawach wiary i obyczajów służących do budowania chrześcijańskiej nauki ufając swej mądrości przekręcać Pismo Święte stosownie do własnego rozumienia przeciwnego interpretacji kościoła Świętej Matki naszej lub komentować je niezgodnie z wykładnią Ojców kościoła nawet gdyby ów komentarz nigdy nie miał być opublikowany gdyż tylko kościołowi przysługuje prawo wyrokowania o prawdziwym znaczeniu przekazów Pisma Świętego i prawo ich objaśniania.
(Sobór w Trydencie 1546)
Błogosławione orzeczenie Soboru w Trydencie w sprawie objaśniania Pisma Świętego mające na celu utrzymanie w ryzach duchów lekkomyślnych zostało przez niektórych opacznie skomentowane. Potwierdzamy jeszcze raz to orzeczenie wyjaśniając przy tym jego sens w ten sposób że w sprawach wiary i obyczajów służących do budowania nauki chrześcijańskiej należy przyjąć za prawdziwą tę interpretację której trzymał się i trzyma kościół Święta Matka nasza gdyż tylko kościołowi przysługuje prawo wyrokowania o prawdziwym znaczeniu przekazów Pisma Świętego i prawo ich objaśniania. Nikt nie jest uprawniony do interpretacji Pisma Świętego niezgodnej z wykładnią Ojców kościoła.
(l Sobór Watykański 1870)
(…) Tylko nauczycielski urząd kościoła został upełnomocniony do zobowiązującego objaśniania pisanego lub ustnie przekazywanego Stówa Bożego. To pełnomocnictwo jest sprawowane w imieniu Jezusa Chrystusa. Urząd nauczycielski kościoła nie jest ponad Słowem Bożym ale służy temu Słowu nauczając tylko tego co zostało przekazane gdyż z głęboką czcią z polecenia Boga i wspierany przez Ducha Świętego słucha Słowa święcie je przechowuje i wiernie wykłada czerpiąc z jedynego skarbu wiary i przedkładając do wierzenia wszystko co Bóg objawił.
(2 Sobór Watykański 1964)
Podsumowanie
A więc kościół katolicki uczy że:
* kościelna tradycja ma ten sam autorytet co Pismo Święte
* odrzucenie tradycji kościelnej pozbawia zbawienia
* apokryfy są księgami kanonicznymi
* Biblia wprawdzie zawiera Słowo Boże ale w całości nie jest Słowem Bożym
* wolno się posługiwać tylko tymi tłumaczeniami Biblii które są aprobowane przez kościół katolicki
* tylko kościół katolicki decyduje o prawidłowej wykładni Biblii.
Wnioski
Jeżeli natchnione Słowo Boże nie jest jedynym regulatorem naszego życia wiary lecz taki sam autorytet przypisuje się tradycji objaśnieniom i poglądom pochodzącym od ludzi to w ten sposób otwiera się szeroko drzwi każdej błędnej i zwodniczej teorii. Na przykład tylko w ten sposób można uzasadnić dogmaty maryjne jak dogmat o niepokalanym poczęciu Marii i wreszcie dogmat o cielesnym wniebowzięciu Marii ogłoszony w 1950 roku. Katolicy ubiegłych wieków nawet się tego nie domyślali.
Rozważając to ważne zagadnienie podstaw naszej wiary widzimy wyraźnie że kościół rzymskokatolicki zaprzecza osobistej odpowiedzialności człowieka przed Bogiem wprowadzając instancję pośrednią przed którą wierzący jest odpowiedzialny i która decyduje o tym w co należy wierzyć i czego należy uczyć. Dlatego również i w samym kościele katolickim nie jest możliwa argumentacja i usuwanie rozdźwięków tylko na podstawie Pisma Świętego. W kościele katolickim nie ma warunków które mogłyby doprowadzić do gruntownej reformy opartej na Biblii.
Czego uczy Biblia?
Próżno szukalibyśmy w Biblii wskazówki dotyczącej jakiejkolwiek ludzkiej instancji upoważnionej do wiążącego nas wypowiadania się na temat naszego życia w wierze lub mającej wyłączne prawo interpretowania Biblii.
Paweł tak napisał do Tymoteusza:
Ale ty trwaj w tym czegoś się nauczył i czego pewny jesteś wiedząc od kogoś się tego nauczył i ponieważ od dzieciństwa znasz Pismo Święte które cię mogą obdarzyć modrością ku zbawieniu przez wiarę w Jezusa Chrystusa. (2 Tym. 314-15)
Paweł zobowiązał starszych z Efezu nie do przestrzegania postanowień soborów dotyczących nauki chrześcijańskiej lecz tak do nich mówił:
A teraz powierzam was Panu i słowu łaski jego które ma moc zbudować i dać wam dziedzictwo między wszystkimi uświęconymi. (Dz. 2032)
W liście do Galacjan Paweł przeklinał tych którzy zwiastują ewangelię odmienną od tej którą zwiastowali apostołowie:
A/e choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienna od tej która myśmy wam zwiastowali niech będzie przeklęty. (Gal. 18)
Nowy Testament w wielu miejscach ostrzega że po śmierci apostołów powstanie wielu fałszywych nauczycieli:
Którzy nie będą oszczędzać trzody. (Dz. 2029)
Którzy odstąpią od wiary i przystano do duchów zwodniczych i będą słuchać nauk szatańskich uwiedzeni obłuda kłamców naznaczonych w sumieniu piętnem występku. (l Tym. 41-2)
Którzy łaskę Boga naszego obracają w rozpustę. (Judy 4).
Którzy z drogi prawdy zboczyli (…) przez co podważają wiarę niektórych. (2 Tym. 218)
Albowiem przyjdzie czas że zdrowej nauki nie ścierpią ale według swoich upodobań nazbierają sobie nauczycieli żądni tego co ucho łechce i odwrócą ucho od prawdy a zwrócą się ku baśniom. (2 Tym. 43-4)
Każdy dogmat każda tradycja każde zwiastowanie musi być sprawdzone według Pisma Świętego które jest jedynym źródłem objawienia myśli Boga. Dlatego Biblia powinna być pilnie czytana i studiowana jako jedyny normatyw naszego życia w wierze.
Następny rozdział
2. CZŁOWIEK-
zraniony czy zgubiony przez grzech?
Temat ten wielu czytelnikom może wydawać się nieistotny i mało ważny. Niemniej jednak dotyczy on ważnej kwestii która ma wielkie znaczenie dla wyrobienia sobie właściwej opinii nie tylko o katolicyzmie ale również o humanizmie i będących pod jego wpływem szkołach psychologicznych.
Czy człowiek sam z siebie jest dobry czy zły? Czy upadek w grzech spowodował że człowiek stał się niezdolny do spełniania dobrych uczynków czy też nadal zachował tę zdolność? Czy człowiek ma wolną wolę czy też jest niewolnikiem grzechu?
Odpowiedź na to pytanie łączy się z pojęciem usprawiedliwienia i łaski które w teologii katolickiej ściśle wiążą się z problemem grzeszności człowieka.
W czasie reformacji wiele się nad tym problemem zastanawiano. Wiele na ten temat pisano. W 1525 roku Luter napisał długi list będący odpowiedzią na pismo Erazma z Rotterdamu który z wielką swadą dowodził o istnieniu ludzkiej wolnej woli. W tym liście Luter pisał między innymi:
Dla chrześcijanina nie jest to niepobożnością wścibstwem lub rzeczą niepotrzebną a wręcz przeciwnie powinien wiedzieć czy własna wola może coś zdziałać w sprawie zbawienia czy też nie. Zrozum że właśnie w tym leży punkt ciężkości naszej dyskusji i właśnie tutaj nasz spór musi zostać rozstrzygnięty gdyż przecież o to nam chodzi aby zbadać czy wolna wola może coś zdziałać co się z nią dzieje i jaki jest jej stosunek do łaski. Jeżeli nie będziemy tego wiedzieć nie zrozumiemy nic z chrześcijaństwa i będziemy gorsi od pogan. Kto tego nie rozumie ten przyznaje że nie jest chrześcijaninem; kto zaś krytykuje i lekceważy niech wie że jest największym wrogiem chrześcijaństwa. Przecież Bóg jest wszystkim we wszystkich więc jeżeli nie wiem co ile i w jaki sposób potrafię uczynić dla Boga to również nie mogę wiedzieć co ile i w jaki sposób Bóg może uczynić dla mnie. Jeżeli nie znam mocy Boga i jego dzieła to nie mogę go czcić chwalić dziękować i służyć mu ponieważ nie wiem ile zawdzięczam Bogu a ile samemu sobie. Jeżeli więc chcemy wieść pobożne życie musimy umieć dokładnie odróżniać Bożą moc i jego dzieła od naszych dzieł i naszej siły.
A więc widzisz: na tym polega istota chrześcijaństwa na tym polega zrozumienie własnego =ja? i cześć i poznanie Boga…(10)
Również i kościół katolicki wie jakie następstwa są związane z nauką o wolnej lub zniewolonej woli człowieka:
W czasie reformacji kościół musiał bronić wrodzonej dobroci natury ludzkiej mimo spustoszeń jakie w niej uczynił grzech pierworodny. Zapewne na skutek grzechu człowiek utracił swoje wewnętrzne pragnienie osobistej społeczności z Bogiem a z powodu utraty ponadnaturalnych darów znacznie trudniej jest mu osiągnąć doskonałość jego naturalnych skłonności niż to było początkowo przez Boga zaplanowane. Jednak nadal została zachowana wolność woli człowieka i wewnętrzna dobroć jego słabej natury. Upadła natura ludzka jest nadal zdolna ponownie przyjmować z łaski Boga utracone ponadnaturalne dobra. Prawidłowa nauka o grzechu pierworodnym jest zasadniczym warunkiem pojmowania całej nauki o usprawiedliwieniu podczas gdy nauka Lutra i reformatorów o grzechu pierworodnym stanowi jedynie wycinek protestanckiej nauki o usprawiedliwieniu. (11)
Kościół rzymskokatolicki zawsze wyraźnie uczył że wprawdzie człowiek przez upadek w grzech pierworodny został okaleczony lub zraniony jednak mimo to zachował zdolność szukania Boga dobrowolnie i z własnej inicjatywy. Kościół katolicki uczy że wewnętrzna istota człowieka nadal pozostała dobra i że człowiek jest w stanie sam własnym wysiłkiem wyzwolić się z pęt grzechu dobrze czynić i wyjednywać sobie zasługi u Boga.
Lecz tylko wolny człowiek może się zwrócić ku dobremu a ludzie słusznie cenią tę wolność i gorliwie do niej dążą ale fałszywie ją interpretują jako upoważnienie do czynienia wszystkiego co tylko zechcą nawet złego. Prawdziwa wolność jest wzniosłym dowodem wizerunku Boga w człowieku gdyż Bóg chciał pozostawić
człowiekowi wolność decyzji aby z własnej inicjatywy szukając swojego Stwórcy osiągnął petną błogosławioną doskonałość w jedności z Bogiem. Godność człowieka wymaga osobistego wolnego i świadomego wyboru nie może on postępować pod wpływem wewnętrznego nacisku lub zewnętrznego przymusu. Tę godność człowiek zyskuje wtedy gdy uwalnia się spod jarzma namiętności i sam wybierając dobro z wysiłkiem zabiega o to aby osiągnąć cel. Wolność człowieka zniewolona przez grzech tylko przy pomocy łaski Bożej może stać się skuteczną wolnością podporządkowania się Bogu. =Albowiem my wszyscy musimy stanąć przed sądem Chrystusowym aby każdy odebrał zapłatę za uczynki swoje dokonane w ciele dobre czy złe.? (2 Kor. 510)
Kto twierdzi że grzeszny człowiek jest usprawiedliwiony wyłącznie przez wiarę jedynie współdziałając z łaską bez inicjatywy i wysiłku własnej woli niech będzie wyłączony.
Kto twierdzi że z powodu grzechu Adama człowiek utracił wolną wolę że te słowa stały się pojęciem bez treści albo że pojęcie wolnej woli zostało podsunięte kościołowi przez szatana niech będzie wyłączony.
(Sobór Trydencki 1547)
Kościół rzymskokatolicki uczy że chrzest gładzi grzech pierworodny nie widząc że stara natura człowieka jest i pozostaje całkiem zła i dlatego w sensie biblijnym nie może przynosić dobrych uczynków. Jeżeli kościół rzymskokatolicki mówi o grzechu to chodzi tu o grzechy myśli mowy i uczynków a nie o grzech jako niezdolność upadłego człowieka do czynienia czegokolwiek innego poza grzechem.
Dlatego papież Leon X publicznie napiętnował niżej przytoczone słowa Lutra które są skrajnym przeciwieństwem tego czego uczy kościół katolicki:
Kto zaprzecza że ochrzczone dziecko nadal posiada grzeszną ludzką naturę ten depcze swoimi nogami i Pawła i Chrystusa.
Zgorzel grzechu powstrzymuje duszę opuszczającą ciało przed wejściem do nieba nawet wtedy jeżeli nie zgrzeszyła przez uczynek. (12)
Podsumowanie
Kościół rzymskokatolicki uczy że:
* mimo upadku w grzech w człowieku pozostaje coś dobrego
* człowiek ma wolną wolę
* człowiek może własnym wysiłkiem wyzwolić się z niewoli grzechu
* człowiek jest usprawiedliwiony nie tylko przez wiarę lecz również przez uczynki.
Czego uczy Biblia?
1. Człowiek przez grzech nie został okaleczony lub zraniony lecz całkiem zepsuty.
Mys/i serca ludzkiego są złe od młodości jego. (l Mojż. 821)
Nie masz kto by rozumiał nie masz kto by szukał Boga. Wszyscy zboczy/i razem sta/i się nieużyteczni nie masz kto by czynił dobrze nie masz ani jednego. (Rzym 311-12)
WszakChrystus gdy jeszcze byliśmy słabi we właściwym czasie umarł za bezbożnych. (Rzym. 56)
Wiem tedy że nie miesz/ca we mnie dobro. (Rzym. 718)
I wy umarliście przez upadki i grzechy wasze w których niegdyś chodziliście według modły tego świata naśladując władcę który rządzi w powietrzu ducha który teraz działa w synach opornych. Wśród nich i my wszyscy żyliśmy niegdyś w pożadliwościcich ciała naszego ulega jąć woli ciała i zmysłów i byliśmy z natury dziećmi gniewu jak i inni. (E f. 21-3)
2. Człowiek nie jest wolny lecz jest sługą grzechu.
Lecz Bogu niech będą dzięki że wy którzy byliście sługami grzechu przyjęliście ze szczerego serca zarys tej nauki której zostaliście przekazani. (Rzym. 617)
Zaprawdę zaprawdę powiadam wam każdy kto grzeszy jest niewolnikiem grzechu. (Jan 834)
Skoro zaś dzieci mają udział we krwi i w ciele więc i On również miał w nich udział aby przez śmierć zniszczyć tego który miał władzę nad śmiercią to jest diabła i aby wyzwolić wszystkich tych którzy z powodu lęku przed śmiercią przez całe życie byli w niewoli. (Hebr. 214-15)
3. Przez ponowne narodzenie się nasza ludzka natura nie zostaje uszlachetniona – otrzymujemy wtedy nową Bożą naturę: życie wieczne.
Przez które darowane nam zostały drogie i największe obietnice abyście przez nie stali się uczestnikami boskiej natury. (2 Piotra 1.4)
Zaprawdę zaprawdę powiadam wam kto słucha mego słowa i wierzy temu który mnie posłał ma żywot wieczny i nie stanie przed sądem lecz przeszedł ze śmierci do żywota. (Jan 524)
Tak więc jeśli ktoś jest w Chrystusie nowym jest stworzeniem;
stare przeminęło oto wszystko stało się nowe. (2 Kor. 517)
Tym zaś którzy Go przyjęli dał prawo stać się dziećmi Bożymi tym którzy wierzą w imię Jego którzy narodzili się nie z krwi ani z cielesnej woli ani z woli mężczyzny lecz z Boga. (Jan 112-13)
Nauka kościoła rzymskokatolickiego o znaczeniu i oddziaływaniu sakramentów wstawiennictwie świętych itd. opiera się na nauce o naturze ludzkiej która według rozumienia tego kościoła przez stosowne uczynki korzystając z sakramentów może być przekształcona i zasłużywszy na życzliwość Boga wyniesiona do godności dziecięctwa Bożego.
Dlatego jest bardzo ważne abyśmy w świetle Pisma Świętego wyrobili sobie zdanie o tej podstawowej doktrynie katolicyzmu nim przejdziemy do dalszych nauk o kościele i sakramentach.
Następny rozdział
3. KOŚCIÓŁ –
matka czy oblubienica?
Rzymskokatolicka nauka o kościele jest ściśle powiązana z nauką o chrzcie. Najpierw chciałbym jednak przytoczyć to co dokumenty soborowe mówią o kościele.
Na początku trzeba powiedzieć że kościół rzymskokatolicki zawsze wyraźnie uczył że jest tylko jeden kościół Jezusa Chrystusa.
Wiara przekonuje nas o tym że jest tylko jeden święty katolicki i apostolski kościół.
(Bulla papieża Bonifacego VIII 1302)
Ten kościół powołał sam Jezus sprawca i dokończyciel naszej wiary. On nabył go swoją krwią i od wieków umiłował jako swoją jedyną wybraną oblubienicę. On nakazał apostołom i ich następcom aby nauczali i zarządzali kościołem nieprzerwanie aż do skończenia świata a kościół aby był narodem świętym przyjemnym Bogu gorliwym w dobrych uczynkach.
(l Sobór Watykański 1870)
Kościół ten jest prawdziwie obecny we wszystkich legalnych miejscowych społecznościach wiernych które razem ze swoim pasterzem same są kościołem. Każda społeczność na swoim miejscu w Duchu Świętym jest powołanym przez Boga nowym ludem.
(2 Sobór Watykański 1964)
Powyższe twierdzenia są wprawdzie wyjęte z kontekstu ale mówią wyraźnie o tym że kościół rzymskokatolicki dobrze zrozumiał tę prawdę biblijną i trzymał się jej mocno podczas gdy wiele kościołów protestanckich i wolnych w praktycznym postępowaniu zaprzeczało że jest tylko jeden kościół na który składają się lokalne społeczności wierzących. Kościół katolicki konsekwentnie potępiał wszelkie rozłamy i podziały podczas gdy wolne i narodowe kościoły uważają że to Bóg chciał i spowodował powstanie owej barwnej różnorodności denominacji i zborów.
Takie przeświadczenie prowadzi do tego że kościół rzymskokatolicki krytycznie obserwuje lub odrzuca wszelkie dążenia do jedności nie mające na celu ponownego połączenia braci oddzielonych z matką kościołem. Dlatego kościół katolicki nigdy oficjalnie nie będzie współpracował z Aliansem Ewangelicznym i do dziś nie jest członkiem ekumenii.
Jeżeli zapytamy kto należy do tego jedynego kościoła to wtedy wychodzi na jaw fatalny błąd kościoła rzymskokatolickiego. Jego odpowiedź na to pytanie jest jednoznaczna:
Do jedności kościoła tajemnicy ciała Chrystusowego Pan Jezus doprowadził poprzez ustanowienie świętej kąpieli odrodzenia i odnowy. Ludzie wielokroć podzieleni między sobą a przede wszystkim będący w grzechu ale przez tę kąpiel oczyszczeni od wszelkiej skazy i nieczystości stają się członkami ciała którego głową jest Chrystus połączeni wiarą nadzieją i miłością ożywieni jego Duchem i obficie ubogaceni darami jego łaski.
(l Sobór Watykański 1870)
Rzeczywistymi członkami kościoła są tylko ci którzy przyjęli kopie! odrodzenia wyznają prawdziwą wiarę nie oddzielili się dobrowolnie od ciała Chrystusowego ściągając na siebie przekleństwo ani za poważne wykroczenie nie zostali wyłączeni przez prawowitą zwierzchność kościelną.
(Pismo okólne Piusa XII)
Jedynie Chrystus jest pośrednikiem i drogą do zbawienia. On jest obecny w swoim ciele w kościele i wyraźnie podkreślając że wiara i chrzest są do zbawienia niezbędne (Mar. 1616; Jan 35) jednocześnie potwierdził istnienie kościoła do którego drzwiami wejściowymi jest chrzest.
(2 Sobór Watykański 1964)
A więc według nauki kościoła rzymskokatolickiego kąpielą odrodzenia jest chrzest a nie nawrócenie się kiedy człowiek rodzi się na nowo przez wodę (Słowo Boże) i Ducha (Duch Święty) (Jan 35):
Chrzest Święty zajmuje pierwsze miejsce wśród sakramentów. On jest bramą do życia duchowego gdyż przez chrzest stajemy się członkami Chrystusa i jesteśmy włączeni w ciało kościoła.
(Sobór we Florencji 1439)
Dalej kościół rzymskokatolicki uczy że poza nim nie ma zbawienia to znaczy że warunkiem zbawienia jest członkostwo w nim.
Święty kościół rzymski założony słowem naszego Pana i Zbawiciela niezłomnie wierzy wyznaje i oznajmia że uczestnikiem życia wiecznego nie może być nikt spoza kościoła katolickiego ani poganin ani Żyd ani niewierzący ani odłączony od jedności kościoła. Przeznaczeniem takich jest ogień wiecznyzgotowany diabłu i aniołom jego jeżeli przed śmiercią nie dołączą do kościoła.
(Sobór we Florencji 1442)
Taki jest prawdziwy kościół Chrystusa. Przeto oświadczamy: ta wszystkim widoczna społeczność jest właśnie tym kościołem Bożego zwiastowania i miłosierdzia obwarowanym wieloma przywilejami przez Chrystusa wywyższonym i przyozdobionym. Przez swój ściśle określony ustrój kościół jest tak obwarowany i odgrodzony że nie może być nazwana częścią kościoła lub członkiem kościoła żadna społeczność oddzielona od jedności wiary i uczestnictwa w tym ciele.
(l Sobór Watykański 1870)
Przeto nie mogą być uratowani ludzie którzy wiedząc że zbawienie jest tylko w kościele katolickim jak to Bóg postanowił przez Chrystusa nie przystępują do niego lub w nim nie trwają.
(2 Sobór Watykański 1964)
Ostatni cytat mówi wyraźnie że również 2 Sobór Watykański nic nie zmienił w tej nauce chociaż nieco przyjaźniej wyciąga rękę w stronę braci odłączonych.
Duch budzi tęsknotę i wolę czynu we wszystkich uczniach Jezusa aby wszyscy zjednoczyli się w pokoju tak jak Chrystus nakazał jako jedno stado pod jednym pasterzem. Kościół matka nieprzerwanie i z nadzieją modli się i dąży do tego aby tę jedność osiągnąć napominając swoich synów do oczyszczenia i odnowy tak aby znamię Chrystusa zajaśniało jeszcze wyraźniej na obliczu kościoła.
A więc mimo wszystkich objawów sympatii cel jest tylko jeden:
sprowadzić oddzielonych braci do jednego kościoła (rzymskokatolickiego) i jednego pasterza (papieża). Dla wszystkich którzy świadomie trwają w oddzieleniu od kościoła rzymskokatolickiego według nauki tego kościoła nie ma zbawienia.
Podsumowanie
Kościół rzymskokatolicki uczy:
* na ziemi jest tylko jeden kościół (i jest nim kościół rzymskokatolicki) rządzony przez jednego pasterza (papieża)
* tylko przez chrzest który jest kąpielą odrodzenia człowiek staje się członkiem kościoła i dziedzicem nieba
* członkostwo kościoła rzymskokatolickiego jest warunkiem zbawienia a oddzieleni od niego skazani są na piekło.
Te podstawowe błędne doktryny doprowadzą moim zdaniem do tego że kościół rzymskokatolicki stanie się tym tworem o którym w Objawieniu Świętego Jana mówi się jako o Babilonie matce wsze-tecznic i obrzydliwości ziemi. Po pochwyceniu oblubienicy Chrystusowej ten kościół będzie reprezentował chrześcijaństwo i wiele znaków wskazuje na to że wielkie narodowe kościoły a także wiele wolnych kościołów powróci na łono kościoła matki. Proszę czytelnika aby uważnie śledził w wymienionych kościołach ewolucję dążeń do jedności. Przy budowie mostu do Rzymu najprawdopodobniej współpracować będą ekumenia i ruch charyzmatyczny.
Dla mnie nie ma cienia wątpliwości że kościół rzymskokatolicki utożsamia się z wszetecznicą Babilonem. Treść 17 i 18 rozdziału Objawienia tak wyraźnie wskazuje na kościół rzymskokatolicki że chcąc nadać określeniu Babilon inne znaczenie trzeba by pogwałcić tekst biblijny.
Co oznacza słowo Babilon?
1. Słowo Babilon oznacza zamieszanie lub Boże wrota (według A. Meistera: Leksykon Nazw Biblijnych).
2. Jest on nazwany wielka wszetecznicą i matką wszetecznic (Obj. 1715). Wszeteczeństwo jest w wielu miejscach Biblii symbolem pomieszania tego co prawe z pogaństwem lub światem.
3. Wszetecznicą jest wielkie miasto (w. 18). Nie ma innej wielkiej religijnej społeczności której imię byłoby związane z wielkim miastem (Rzymem).
4. Wszetecznicą siedzi na zwierzęciu które ma siedem gtów i dziesięć rogów (porównaj 173 z 179-14). Według mojego przekonania zwierzę to przedstawia zjednoczoną wrogą Bogu Europę czasu ostatniego. Być może kościół rzymskokatolicki będzie miał wpływową pozycję w Państwie rzymskim. Każdy u-waźny obserwator może już teraz zauważyć rosnący wpływ Rzymu i papieża na światową politykę.
5. Wszetecznicą jest przyodziana w purpurę i szkarłat i przyozdobiona złotem drogimi kamieniami i perłami (1811-16). Aluzja do niezmiernego materialnego bogactwa Watykanu.
6. Wszetecznicą jest pijana krwią świętych (176 i 1824). Należy zapoznać się z historią czasów przed reformacją historią reformacji kontrreformacji i prześladowań hugenotów ażeby móc wyobrazić sobie winę za ogrom strasznych morderstw ciążącą na tym kościele.
7. Wszetecznicą rozsiada się na siedmiu pagórkach (w. 9). Rzym jest nazywany miastem siedmiu wzgórz.
8. Babilon stał się siedliskiem demonów i duchów nieczystych (18.2-3). Tu jest mowa o okultystycznych naukach i praktykach kościoła rzymskokatolickiego (nauka o czyśćcu oddawanie czci świętym modlitwy za zmarłych Lourdes Fatima wizje maryjne stygmatycy).
9. Wśród towarów którymi handlował Babilon są wymienione między innymi: Wonności mirra kadzidło (…) niewolnicy i życie ludzkie. Sądzę że tu między innymi chodzi o handel relikwiami i sprzedaż odpustów (co było praktykowane głównie w przeszłych wiekach).
10. W rozdziale 1822 jest mowa o muzykach i artystach w Babilonie. Każdy wie o olbrzymich zgromadzonych w Rzymie zasobach zdumiewających skarbów kultury.
Ale wśród głosów opisujących Babilon i głosu wydającego nań wyrok daje się słyszeć inny głos głos wezwania i poważnego ostrzeżenia skierowany do tych wszystkich którzy tkwią jeszcze w Babilonie:
Wyjdźcie z niego ludu mój abyście nie byli uczestnikami jego grzechów i aby was nie dotknęły plagi na niego spadające… (184).
Czego uczy Biblia?
l. Czym jest kościół?
Kościół nazywany jest greckim słowem ekkiesia (wywołani) Boży do którego należą wszyscy wierzący odrodzeni przez Ducha Świętego w czasie od Pięćdziesiątnicy do pochwycenia kościoła (Ef. 122). Kościół nazywany jest również ciałem Chrystusowym oblubienicą Baranka domem Bożym i świątynią Bożą.
W wizerunku oblubienicy (Obj. 219) i świątyni (Ef. 220-22) kościół jest przedstawiony jako zbiór wierzących czasu łaski. W obrazie ciała kościół jest przedstawiony jako zbiór wierzących obecnie żyjących na całej ziemi (l Kor. 1017; 1212) którego głowa jest w niebie – Pan Jezus Chrystus.
Pojęcie kościół (zbór zgromadzenie) jest używane także w stosunku do wierzących żyjących w jakimś jednym miejscu (l Kor. 12 Obj. 14).
A więc według Nowego Testamentu:
a. kościół to wszyscy wierzący odrodzeni w czasie od Pięćdziesiątnicy do pochwycenia
b. są to wszyscy wierzący żyjący teraz na ziemi
c. są to wierzący żyjący w jakiejś jednej miejscowości.
2. Kto jest członkiem kościoła?
Do kościoła Bożego należy każdy kto wierzy w Jezusa jako swojego Pana i Zbawiciela kto powtórnie się narodził z Ducha Świętego (Jan 35) i został nim zapieczętowany (Ef. 113).
Nowy Testament nigdzie nie uczy że człowiek staje się członkiem kościoła przez chrzest.
3. Gdzie kościół jest widoczny?
Spory i podziały spowodowały że z istniejącej jedności kościoła daje się widzieć niewiele albo nic. Uważam że kościół jest tam widoczny gdzie wierzący zbierają się w imieniu Pana (Mat. 1820). Nie powinni uważać że tylko oni są kościołem dlatego że przyjęli jakieś szczególne wyznanie wiary lub wyznają jakąś szczególną naukę. Ci którzy wyznają niebiblijną naukę nie są kościołem.
Następny rozdział
4. SAKRAMENTY –
symbole czy nośniki łaski?
Życie katolika jest ponadnaturalnym życiem wiary podsycanym przez łaskę Bożą której dostępuje przez modlitwę i sakramenty. Sakramenty są to nośniki łaski ustanowione przez Boga które odpowiednio do duchowych skłonności tego który je przyjmuje inicjują i pomnażają łaskę w jego duchowym życiu. (13)
Sakramenty (łac. sacramentum = rzecz święta) w ujęciu kościoła rzymskokatolickiego to święte czynności i słowa za których pośrednictwem udzielana jest Boża łaska. W rozumieniu nauki rzymskokatolickiej nie chodzi tutaj o symbole lub znaki lecz o zbawienne nośniki laski które są konieczne do zbawienia.
Kto twierdzi że nie wszystkie sakramenty nowego przymierza zostały ustanowione przez Jezusa Chrystusa Pana naszego albo że jest ich mniej lub więcej niż siedem a mianowicie: chrzest bierzmowanie eucharystia pokuta ostatnie namaszczenie kapłaństwo małżeństwo albo że któryś z wymienionych siedmiu nie jest sakramentem niech będzie wyłączony. Kto twierdzi że sakramenty nowego przymierza nie są konieczne do zbawienia lecz że są niepotrzebne i że ludzie mogą być usprawiedliwieni tylko z łaski bez sakramentów nawet ich nie pragnąc (naturalnie dla indywidualnej osoby nie są potrzebne wszystkie sakramenty) niech będzie wyłączony.
(Sobór w Trydencie 1547)
Znaczenie sakramentów dla sprawy zbawienia jest tego rodzaju że są one do zbawienia konieczne. One nie są zbędne nie są też jeszcze jedną uroczystą dekoracją lub tylko przyznaniem się do braterskiej wspólnoty. Stanowcze chrześcijaństwo cechuje pokuta i regularne przyjmowanie eucharystii. Praktykowanie sakramentów nie jest jedynym ale jest istotnym kryterium poważnie pojmowanego życia chrześcijanina.
(Katolicki katechizm dla dorosłych 1985)
Udzielanie sakramentów uzasadnia się: l Kor. 41 i l Kor. 1134.
Kościół święty matka nasza jest świadomy swoich uprawnień w sprawie udzielania sakramentów.
(Sobór w Trydencie 1562)
Kościół rzymskokatolicki ustanowił siedem sakramentów:
1. Chrzest – sakrament ponownego narodzenia się.
2. Bierzmowanie – sakrament dojrzałości i zapieczętowania Duchem Świętym.
3. Eucharystia – sakrament zjednoczenia z Chrystusem.
4. Pokuta – sakrament odpuszczenia grzechów.
5. Ostatnie namaszczenie – sakrament służący wzmocnieniu i pokrzepieniu duszy.
6. Kapłaństwo – sakrament kontynuacji urzędu Chrystusa jako kapłana i pośrednika.
7. Małżeństwo – sakrament łaski dla rozmnażania ludu Bożego.
Pierwsze pięć sakramentów zostało ustanowionych w celu duchowego doskonalenia się każdego człowieka dwa ostatnie dla kierowania kościołem i rozmnażania ludu Bożego.
Trzy sakramenty: chrzest bierzmowanie i kapłaństwo odciskają na duszy niezniszczalne znamię pozwalające odróżnić ją od innych. Dlatego tych sakramentów jednej osobie udziela się tylko jeden raz.
Poza tym kościół rzymskokatolicki uczy że wszystkie siedem sakramentów zostało ustanowionych przez samego Jezusa Chrystusa.
Podsumowanie
Kościół rzymskokatolicki uczy że:
* sakramenty zostały ustanowione przez samego Jezusa Chrystusa
* kościół jest upoważniony do zarządzania sakramentami
* są one konieczne do zbawienia
* są nośnikami łaski pośredniczą przy jej udzielaniu
* z pewnym wyjątkiem sakramentów mogą udzielać tylko biskupi lub konsekrowani kapłani.
Stanowisko reformatorów
Reformatorzy uznali tylko dwa z siedmiu sakramentów a mianowicie chrzest i wieczerzę Pańską (Luter dodatkowo utrzymywał że pokuta też jest sakramentem). Rozbieżne były poglądy reformatorów w sprawie znaczenia sakramentów jako symboli lub nośników łaski. W tej sprawie doszło nawet do znanego sporu Lutra z Zwinglim. Różne odłamy protestantyzmu do dziś nie mają jednego zdania w sprawie znaczenia chrztu i wieczerzy Pańskiej.
Czego o sakramentach uczy Biblia?
Pan Jezus nakazał uczniom aby zachowywali dwie widoczne symboliczne czynności: chrzest i wieczerzę Pańską. Nie nakazywał bierzmowania święceń kapłańskich i ostatniego namaszczenia a o pokucie i małżeństwie nie mówił jako o nośnikach łaski w znaczeniu jakie im nadaje nauka kościoła rzymskokatolickiego. W związku z tym naukę o siedmiu sakramentach musimy potraktować jak niebiblijną.
Rozwijając ten temat w dalszych rozważaniach postaram się dać biblijną ocenę sakramentów.
Czy w Nowym Testamencie mówi się o nośnikach łaski które pośredniczą przy jej udzielaniu?
Nowy Testament mówi nam tylko o jednym pośredniku a jest nim nasz Pan Jezus Chrystus.
Albowiem jeden jest Bóg jeden jest też pośrednik między Bogiem a ludźmi człowiek Chrystus Jezus który siebie samego złożył jako okup za wszystkich (l Tym. 25-6; Hebr. 416;Rzym. 325; 623)
Jeżeli z łamania chleba robi się coś innego niż pamiątkę wieczerzy i społeczności Pana z uczniami gdzie chleb i wino mają przypominać o cierpieniach i ofierze naszego Pana nie jest to niczym innym jak tylko zabobonem.
Jeżeli chrzest uważa się za coś innego niż publiczne wyznanie wiary odejścia od dawnego życia i nowego stosunku do Chrystusa i świata oznacza to odstępstwo od Biblii i krzewienie tajemnych i magicznych nauk i praktyk.
Nośnikiem laski jest raczej Słowo Boże które przez Ducha Świętego daje nam światło i życie.
Bo Słowo Boże jest żywe i skuteczne ostrzejsze niż wszelki miecz obosieczny przenikające aż do rozdzielenia duszy i ducha stawów i szpiku zdolne osądzić zamiary i myśli serca (Hebr. 412).
Jako odrodzeni nie z nasienia skazitelnego ale nieskazitelnego przez Słowo Boże które żyje i trwa (IPiotra 123).
Duch ożywia ciało nic nie pomaga. Słowa które powiedziałem do was są duchem i żywotem (Jan 663)
Tylko wiara w Chrystusa usprawiedliwia i daje zbawienie. Nigdzie o tym nie czytamy że jakieś substancje lub materialne przedmioty są nośnikami laski oraz że laska i dary duchowe są przekazywane przez ludzi poprzez obrządki i ceremonie.
Następny rozdział
5. CHRZEST-
sakrament ponownego narodzenia się?
Zdaniem kościoła rzymskokatolickiego chrzest jest sakramentem który gładzi grzech pierworodny oraz osobiście zawiniony i włącza człowieka do kościoła. Chrzest jest bramą do nowego nadprzyrodzonego życia.
Pierwsze miejsce wśród sakramentów zajmuje chrzest brama życia duchowego gdyż przez chrzest stajemy się członkami Chrystusa włączeni do ciała którym jest kościół. Przez pierwszego człowieka przyszła na świat śmierć na wszystkich i według słowa prawdy (Jan 35) nie możemy wejść do Królestwa Bożego jeżeli się nie narodziny ponownie z wody i z Ducha.
(Sobór we Florencji 1439)
Kapłan udziela tego sakramentu ale w razie pilnej potrzeby ochrzcić może osoba świecka a nawet poganin lub ktoś trwający w błędnej wierze byle tylko miał pragnienie uczynić to co czyni kościół i w sposób praktykowany w kościele.
Skutki chrztu
Następstwem działania tego sakramentu jest przebaczenie każdej winy wynikłej zarówno z grzechu pierworodnego jak i osobiście zawinionego i uwolnienie od należnej za nie kary. Dlatego na ochrzczonych nie można nakładać zadośćuczynienia za popełnione grzechy lecz gdyby umarli zanim popełnią grzech dostają się natychmiast do nieba przed oblicze Boga.
(Sobór we Florencji 1439)
Czynność chrztu polega na obmyciu wodą osoby chrzczonej i wezwaniu imienia Boga w Trójcy jedynego: ja ciebie chrzczę w imieniu Ojca i Syna i Ducha Świętego. Woda jest symbolem oczyszczenia i symbolem życia. Woda wyraża podwójny owoc chrztu: oczyszczenie od grzechów i dar nowego życia. Chrzest obmywa i oczyszcza nas od grzechów (l Kor. 611; Dz. Ap. 2216). Chrzest uwalnia nas od nieszczęsnego losu wspólnego wszystkim ludziom pozostającym w mocy grzechu gładzi grzech pierworodny i wszystkie grzechy osobiście zawinione. Chrzest jest ponownym narodzeniem się do nowego życia (Jan 33.5; Tyt. 35; l Piotra 13.23). Przez chrzest jesteśmy usprawiedliwiani i uświęcani (l Kor. 611) przez chrzest otrzymujemy dar Ducha Świętego (Dz. 238; l Kor. 1213) i laskę uświęcającą przez chrzest stajemy się dziećmi Bożymi dziedzicami Boga i współdziedzicami Chrystusa (Rzym 817). Nowe życie ujawnia się przez wiarę nadzieję i miłość które nam są dane również przez chrzest. Przez chrzest otrzymujemy światło wiary zwane w Piśmie Świętym oświeceniem (Hebr. 64; 1032). Dlatego osobie chrzczonej wręcza się świecę – przyjmij światło Chrystusa.
To magiczne pojmowanie chrztu prowadzi konsekwentnie do praktykowania chrztu z konieczności. Chrzest może być wtedy udzielony przez każdego człowieka i powinien być udzielony za wszelką cenę aby dziecko będące w stanie zagrażającym życiu jeżeli umrze mogło przez to pokropienie wejść do Królestwa Niebieskiego. Według nauki kościoła rzymskokatolickiego sakrament chrztu jest konieczny do zbawienia.
Podsumowanie
Kościół rzymskokatolicki uczy że chrzest:
* gładzi grzech pierworodny
* jest konieczny do zbawienia
* gładzi grzechy zawinione
* cechuje niezatartym znamieniem
* łączy z Chrystusem
* włącza do kościoła
* sprawia że człowiek rodzi się na nowo z wody i z Ducha.
Kluczowym wierszem uzasadniającym ten pogląd jest Jan 35:
Zaprawdę zaprawdę powiadam ci jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha nie może wejść do Królestwa Bożego.
Kto twierdzi że w kościele rzymskim który jest matką i nauczycielką wszystkich kościołów nauka o sakramencie chrztu nie jest prawdziwą nauką niech będzie wyłączony. Kto twierdzi że chrzest nie jest konieczny do zbawienia niech będzie wyłączony.
(Sobór w Trydencie 1547)
Słowa i czynności przy udzielaniu chrztu
Duchowny zadaje rodzicom chrzestnym pytania następnie trzy razy tchnie w twarz dziecka i mówi: Odstąp od niego duchu nieczysty i zrób miejsce pocieszycielowi Duchowi Świętemu. Następnie robi znak krzyża na piersi i czole dziecka modli się i wkłada do ust dziecka kilka ziaren soli ze słowami: Przyjmij tę sól prawdy niech będzie dla ciebie darem łaski życia wiecznego.
Potem następują egzorcyzmy czyli zaklęcia w imieniu trójjedynego Boga aby zły duch opuścił sługę Bożego. Po dalszym żegnaniu znakiem krzyża i modlitwach duchowny pomazuje śliną uszy i nozdrza dziecka i mówi: Otwórzcie się ku przyjemnej wonności ale ty szatanie odstąp albowiem zbliża się sąd Boży. Dalej następuje namaszczenie i pytania zadawane dziecku na które odpowiadają rodzice chrzestni. Potem następuje chrzest: duchowny trzykrotnie w kształcie krzyża polewa wodą czoło dziecka i kładzie na nie białą chustę ze słowami: Przyjmij białą szatę i zanieś ją nieskalaną przed sądową stolicę naszego Pana Jezusa Chrystusa abyś osiągnął żywot wieczny.(14)
Czego uczy Biblia?
l. Kto może być ochrzczony?
Każdy który przyjął Słowo Boże i czynił pokutę.
A Piotr do nich: Opamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych. (Dz. 238)
Kto uwierzy i ochrzczony zostanie będzie zbawiony ale kto nie uwierzy będzie potępiony. (Mar. 1616)
Ci więc którzy przyjęli słowo jego zostali ochrzczeni. (Dz. 241)
W Nowym Testamencie są przykłady chrztu wyłącznie ludzi dorosłych którzy zostali ochrzczeni po swoim nawróceniu się:
Dz. 836: eunuch;
Dz. 918: Paweł;
Dz. 1614: Lidia i jej dom;
Dz. 1633: stróż więzienia i jego domownicy;
Dz. 241: wierzący w Jerozolimie;
Dz. 812: wierzący w Samarii;
Dz. 1047: wierzący w Cezarei;
Dz. 188 : wierzący w Koryncie;
Dz. 196 : uczniowie w Efezie.
Nowy Testament nie mówi w żadnym miejscu że było ochrzczone niemowlę lub matę dziecko lub niewierzący dorosły człowiek. Równie daremnie będziemy szukać w Biblii rodziców chrzestnych – są oni wynalazkiem późniejszych stuleci. Każdy kto czyta Biblię uczciwie i bez uprzedzeń dojdzie do wniosku że tylko ci mogli być ochrzczeni którzy przedtem nawrócili się i przeżyli powtórne narodzenie.
2. Kto może ochrzcić?
Jezus Chrystus wyraźnie upoważnił do tego uczniów (Mat. 2819). Chrzcić może każdy chrześcijanin jako naśladowca i uczeń Jezusa. Nie są do tego potrzebne ani święcenia ani ordynacja. Konieczność święceń lub ordynacji uzasadnia tylko tradycja a nie Biblia. Jest ubolewania godne że ten rzymski kult utrzymuje się również w niektórych kręgach protestanckich.
3. Gdzie należy chrzcić?
Tam gdzie jest woda.
Jan także chrzcił w Ajnon blisko Salim bo tam by/o dużo wody (Jan 323).
A gdy tak jechali drogo przybyli nad jakqś wodę a eunuch rzekł: Oto woda cóż stoi na przeszkodzie abym był ochrzczony? (Dz. 836).
W Biblii nie ma żadnej wzmianki o święconej wodzie albo o chrzcielnicach. Chrzest powinien być w miarę możliwości czynnością publiczną.
4. Jakie znaczenie ma chrzest?
Chrzest jest symbolicznym ale publicznym wyznaniem że ten który go przyjmuje umarł razem z Chrystusem został z nim pogrzebany i z nim zmartwychwstał. Symbolizuje więc raczej nie życie ale śmierć sąd i pogrzeb.
Czyż nie wiecie że my wszyscy ochrzczeni w Chrystusa Jezusa w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni? Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca tak i my nowe życie prowadzili (Rzym. 63-4).
Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie…(Koi. 212).
Chrzest nie powoduje żadnej wewnętrznej zmiany w tym który go przyjmuje lecz jest zewnętrznym i publicznym świadectwem że teraz stanął on po stronie ukrzyżowanego i odrzuconego Chrystusa a więc chrzest można porównać do przyrzeczenia wierności i naśladowania Jezusa.
Powtórne narodzenie staje się tylko przez Słowo Boże i moc Ducha Świętego (l Piotra 123). Z wierszy Jan 35 w połączeniu z Ef. 526 wynika jasno że nie chodzi tutaj o wodę chrztu lecz o oczyszczającą siłę Słowa Bożego. Kąpiel odrodzenia (Tyt. 35) nie oznacza chrztu lecz mówi o obmyciu z winy grzechu każdego kto się narodził po raz drugi z wody i z Ducha.
Jeżeli kąpiel odrodzenia oznaczałaby chrzest:
* to wierzący Starego Testamentu nigdy nie byliby w wieczności z Chrystusem bo przecież nie byli ochrzczeni;
* wtedy Pan nie mógłby powiedzieć do nieochrzczonego złoczyńcy: Dziś będziesz ze mną w raju (Łuk. 2343);
* dla Piotra i innych apostołów (poza Pawłem) nie byłoby miejsca w Królestwie Bożym (Jan 33) gdyż najprawdopodobniej nie byli ochrzczeni w każdym razie w Biblii o tym nie czytamy;
* wtedy Paweł nie mógłby powiedzieć: Nie posłał mnie bowiem Chrystus abym chrzcił lecz abym zwiastował dobrą nowinę (l Kor. 117);
* wtedy Piotr nie mógłby powiedzieć: Czy może ktoś odmówić wody aby ochrzcić tych którzy otrzymali Ducha Świętego jako i my? (Dz. 1047).
C.H. Spurgeon miał zupełną słuszność gdy powiedział:
Ze wszystkich oszustw które miliony zaprowadziły do piekła za najgorsze uważam to że są ludzie którzy mówią że chrzest ratuje dusze przed potępieniem.
Nie znam błędu któryby bardziej przyczynił się do zguby wielu dusz niż ten że wielu ludzi sądzi iż wejdą do nieba ponieważ jako małe dzieci zostały pokropione wodą następnie konfirmowane i brały udział w wieczerzy Pańskiej. Pierwszym błędem był chrzest niemowląt i z niego to wynikają dalsze jak moc działania sakramentów i odrodzenie przez chrzest.(16)
Następny rozdział
6. BIERZMOWANIE-
sakrament dojrzałości i zapieczętowania Duchem Świętym?
Zdaniem kościoła rzymskokatolickiego bierzmowanie jest uwieńczeniem sakramentu chrztu. Sakramentowi chrztu przypisywana jest moc powodująca powtórne narodzenie się z wody i Ducha a bierzmowanie miałoby umacniać i utrwalać proces wzrostu duchowego.
Bierzmowanie jest sakramentem kościoła który pomnaża łaskę uświęcającą udzieloną przy chrzcie i daje moc odważnego wyznawania wiary chrześcijańskiej. Katechizm mówi iż nasze chrześcijaństwo doskonali się i umacnia przez bierzmowanie że przez nie stajemy się żołnierzami Jezusa Chrystusa którzy służą mu wiecznie i wychodzą zwycięsko z walki przeciw jego i swoim nieprzyjaciołom. Zwykle bierzmowania udziela biskup kreśląc znak krzyża na czole bierzmowanego i wypowiadając odpowiednie słowa.
Przez ten sakrament otrzymujemy nie tylko szczególną łaskę która dopomaga nam żyć życiem wiary lecz tak samo jak chrzest i święcenia kapłańskie wytłacza on na duszy niezatarte charakterystyczne znamię. Ta nieścieralna pieczęć duchowa pozostaje na zawsze i dlatego sakrament bierzmowania można przyjąć tylko jeden raz.(17)
Drugim sakramentem jest bierzmowanie. Substancją materialną jest tu olej i balsam poświęcone przez biskupa które obrazują czystość sumienia i woń dobrego imienia. Formuła którą się wymawia brzmi następująco: Znaczę cię znakiem krzyża i posilam cię olejem zbawienia w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Bierzmowania zwykle udziela biskup. Innych namaszczeń może udzielać zwykły duchowny ale bierzmowania tylko biskup gdyż w Piśmie Świętym czytamy że tylko apostołowie których następcami są biskupi udzielali Ducha Świętego przez wkładanie rąk. Wynika to z następującego przekazu biblijnego: A gdy apostołowie w Jerozolimie usłyszeli że Samaria przyjęła Słowo Boże wysłali do nich Piotra i Jana którzy przybywszy tam modlilisię za nimi aby otrzymali Ducha Świętego. Na nikogo bowiem z nich nie był jeszcze zstąpi/ bo tylko byli ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy wkładali na nich ręce a oni otrzymywali Ducha Świętego (Dz. (814-17). W kościele zamiast wkładania rąk praktykuje się bierzmowanie.
(Sobór we Florencji 1439)
Ten sakrament został ustanowiony przez Jezusa Chrystusa gdyż nasza święta wiara uczy nas że każdy z siedmiu sakramentów zawdzięcza swoje powstanie nie kościołowi ani apostołom lecz samemu Zbawicielowi. Wprawdzie w ewangeliach nigdzie nie ma wzmianki o ustanowieniu bierzmowania ale według tradycji i zgodnej opinii nauczycieli kościoła miało ono miejsce w czasie czterdziestu dni po zmartwychwstaniu naszego Pana. Kto twierdzi że popełniają błąd przeciw Duchowi Świętemu ci którzy przypisują określoną moc świętemu olejowi namaszczenia używanemu przy bierzmowaniu niech będzie wyłączony.
(Sobór w Trydencie 1547)
Słowa i czynności przy udzielaniu bierzmowania
Dzieci ochrzczone w kościele rzymskokatolickim są bierzmowane na ogół po ukończeniu siódmego roku życia.
Ten sakrament jest udzielany przez biskupów w oparciu o tekst Dz. 814-17. Używany jest przy tym specjalny olej namaszczenia poświęcony w tym celu w wielki czwartek.
Ceremonia przebiega w następujący sposób: biskup obmywa ręce przed głównym ołtarzem' następnie błogosławi znakiem krzyża przyjmujących ten sakrament i mówi słowa:
Wszechmogący wieczny Boże! Te oto sługi Twoje uznałeś za godnych ponownego narodzenia się z wody i z Ducha i przez to otrzymali rękojmię odpuszczenia wszystkich ich grzechów. Wylej na nich z nieba twojego Ducha Pocieszyciela. Amen. Ducha mądrości i rozumu. Amen. Ducha rady i mocy. Amen. Ducha poznania i świętej bojaźni i naznacz ich znakiem krzyża Zbawiciela i dawcy wiecznego życia przez tego samego Pana Jezusa Chrystua…(18)
Następnie biskup olejem namaszczenia robi znak krzyża na czole każdego z bierzmowanych wymawiając przy tym stówa: Znaczę cię znakiem krzyża i posilam olejem zbawienia w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.
Podsumowanie
Według nauki kościoła rzymskokatolickiego bierzmowanie ma takie znaczenie:
* przez nie udzielony jest Duch Święty
* pomnaża łaskę uświęcającą
* daje moc odważnego świadectwa
* czyni żołnierzem Chrystusa
* utrwala na duszy niezatartą pieczęć.
Czego uczy Biblia?
l. Czy wierzący otrzymuje Ducha Świętego przez pośrednictwo innego człowieka?
To pytanie należy omówić bardziej szczegółowo gdyż niektóre denominacje i grupy charyzmatyczne zajmują w tej sprawie stanowisko podobne stanowisku kościoła rzymskokatolickiego. Jako uzasadnienie tej nauki wymienia się jedynie Dzieje Apostolskie a zwłaszcza wersety 815-17 i 196.
Najpierw trzeba powiedzieć że wywodzenie tylko z Dziejów Apostolskich nauki i sposobów postępowania które powinny obowiązywać w zborach może doprowadzić do brzemiennych w skutki następstw. Jeżeli chcemy studiować naukę o Chrystusie i jego kościele na podstawie Biblii musimy czytać listy apostołów a przede wszystkim listy Pawła apostoła narodów pogańskich. Wydarzenia opisywane w Dziejach Apostolskich są wydarzeniami w czasie jakby przejściowym między dwiema różnymi epokami historii zbawienia. Skończyła się era zakonu Izraela a rozpoczęła się era kościoła. Nastąpiło przejście z jednej epoki do drugiej – nie raptowne ale płynne łagodne. Chrześcijanie pochodzący z Żydów a nawet sami apostołowie potrzebowali długiego czasu aby zrozumieć że Jerozolima świątynia synagogi ofiary i zakon Mojżeszowy należą już do minionej epoki. I tak Dzieje Apostolskie można porównać do korytarza łączącego dwa różne pomieszczenia. Był to czas przejściowy czas stosowania praktyk pochodzących jeszcze z przeszłości ale nie mających już miejsca w następnej epoce.
Oto kilka przykładów:
Dz. 245.
Dowiadujemy się stąd że pierwsi chrześcijanie bardzo konsekwentnie praktykowali sprawę sprzedaży swoich majętności aby uzyskać pieniądze i oddać je na potrzeby biedniejszych współwyznawców ale w listach apostolskich nie ma żadnego zarządzenia aby tak właśnie postępować.
Dz. 51-11.
Obłuda została ukarana natychmiastową śmiercią. Gdyby Bóg dziś postępował w taki sam sposób to do grzebania zmarłych zabrakłoby nie tylko młodzieńców ale i dorosłych!
Dz. 515-16 11911-12.
W tym czasie chorzy byli uzdrawiani gdy padał na nich cień przechodzącego Piotra lub gdy dotykano ich jakąś częścią ubrania Pawła. Ale z listów Pawła dowiadujemy się że on sam chorował jak również i jego współpracownicy których jednak nie uzdrowił. W żadnym z listów apostołów nie ma wskazówki że uzdrawiać należy przez nakładanie na chorego części garderoby itp.
Według relacji z Dziejów Apostolskich różni ludzie w różny sposób otrzymywali Ducha Świętego. Jedni przez wkładanie rąk inni bez wkładania rąk podczas zwiastowania ewangelii. Na chrześcijan z Żydów był wylewany Duch Święty po chrzcie natomiast wierzący z pogan byli chrzczeni po otrzymaniu Ducha Świętego.
Poniżej krótki przegląd różnej kolejności tych wydarzeń:
Żydzi w Jerozolimie w dzień Pięćdziesiątnicy (Dz 237-41):
1. Pokuta
2. Chrzest
3. Wylanie Ducha Świętego
Samarytanie (Dz. 814-17):
1. Wiara
2. Chrzest
3. Modlitwa i nałożenie rąk przez apostołów
4. Wylanie Ducha Świętego
Poganie w Cezarei (Dz. 1034-48):
1. Wiara
2. Wylanie Ducha Świętego
3. Chrzest
Dwunastu uczniów Jana w Efezie (Dz. 191-5):
1. Wiara
2. Chrzest Janowy
3. Chrzest w imieniu Pana Jezusa Chrystusa
4. Nałożenie rąk przez Pawia
5. Wylanie Ducha Świętego
Jakie z tego nasuwają się wnioski?
a. Tylko dla Żydów i pól-Żydów (Samarytan) nakładanie rąk przez apostołów było warunkiem otrzymania Ducha Świętego. W Starym Testamencie nakładanie na kogoś rąk było w zasadzie symbolem identyfikacji. Nałożenie rąk przez apostołów którzy byli Żydami uwidaczniało wszystkim że zarówno wierzący z Żydów jak i z Samarytan są bez różnicy członkami ciała Chrystusowego. Apostołowie jako posłańcy Boży jednocześnie reprezentujący chrześcijan pochodzących z Żydów musieli o tym publicznie zaświadczyć właśnie przez nakładanie rąk. Było to upokarzające ale błogosławione doświadczenie dla obu stron które usuwało z przyszłości wszelkie spory pychę i zarozumiałość.
Rzekł jej Jezus: niewiasto wierz mi że nadchodzi godzina kiedy ani na tej górze ani w Jerozolimie nie będziecie oddawali czci Ojcu. Lecz nadchodzi godzina i teraz jest kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie bo i Ojciec takich szuka którzy by mu tak cześć oddawali (Jan 421.23).
b. Toże w Efezie (Dz. 19) nie Piotr apostoł obrzezanych lecz Paweł apostoł narodów nakładał ręce na dwunastu uczniów nim został wylany na nich Duch Święty świadczy o tym że Pan chciał publicznie potwierdzić apostolski autorytet Pawła nie uznawany przez wielu chrześcijan pochodzenia żydowskiego. Poza tym Pan przez Pawła uczynił w Efezie wiele niezwykłych cudów podobnie jak i przez Piotra (Dz. 514-15).
c. O ile wiem w Nowym Testamencie nie ma żadnego przykładu na to aby chrześcijanin z pogan otrzymał Ducha Świętego przez nałożenie rąk: ani Korneliusz ani Lidia ani stróż więzienia w Filippi ani chrześcijanie w Atenach czy Koryncie lub w innych miejscach. Ich dotyczyło to co Paweł napisał w liście do Efezjan:
Wy którzy usłyszeliście słowo prawdy ewangelię zbawienia waszego i uwierzyliście w nie zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym (Efez. 113).
A więc dziś dla otrzymania Ducha Świętego niepotrzebne jest żadne nakładanie rąk przez kościelne autorytety potrzebna jest tylko wiara w słowa ewangelii zbawienia.
Tam gdzie jest zwiastowana czysta ewangelia a ludzie jej uwierzą dochodzi do nowego narodzenia się i wylania Ducha Świętego. Kolejność jest wtedy następująca:
1. Słuchanie ewangelii
2. Przyjęcie ewangelii wiarą
3. Powtórne narodzenie się i wylanie Ducha Świętego
4. Chrzest
2. Czego uczy Biblia o zapieczętowaniu Duchem Świętym?
Według Nowego Testamentu zapieczętowanie Duchem Świętym oznacza błogosławieństwo zawiązane z jego otrzymaniem oznacza moc i efekty jego działania w naszym wewnętrznym człowieku.
Albert Kammer tak o tym pisał:
Dwa razy napisał Paweł Efezjanom że są zapieczętowani Duchem Świętym (Efez. 113; 430). Najpierw napisał im o tym że stało się to zaraz potem jak uwierzyli a nie dopiero później. Biblia nie zna różnicy czasowej między uwierzeniem a zapieczętowaniem Duchem Świętym: Którzy uwierzyliście w Niego zostaliście zapieczętowani obiecanym Duchem Świętym?.Gdy uwierzyliśmy w Pana Jezusa Chrystusa i otrzymaliśmy odpuszczenie grzechów Bóg natychmiast położył na nas swoją pieczęć jako na swojej własności. Przez zapieczętowanie Duchem Świętym Bóg wziął nas w swoje posiadanie na swoją własność i staliśmy się jego mieszkaniem. Jego pieczęć świadczy o tym że należymy do Niego gdyż: =Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego ten nie jest Jego? ( Rzym. 89).
Widywałem niekiedy duże stada owiec w których niektóre owce były oznaczone na grzbiecie specjalną farbą. One należały już do innego pana niż pozostałe stado. Nowy właściciel nie odłączył zaraz swoich owiec od pozostałych ale gdy tylko za nie zapłacił zaraz oznakował je inicjałami swojego imienia jako swoją bezsporną własność. One stały się jego własnością nie dlatego że zostały o-znakowane lecz dlatego że on je kupił i za nie zapłacił a pieczęć świadczyła o tym do kogo teraz należały. Mimo że pasły się na polu razem z tysiącami innych owiec identyfikacja ich była łatwa gdyż nosiły pieczęć tego który je nabył.
Tak samo jest z wierzącymi. Wykupieni drogą krwią Jezusa Chrystusa są jego nietykalną własnością na której Bóg wycisnął swoją pieczęć. Aczkolwiek żyjemy w tym świecie niewiary jednak nie należymy już do niego lecz staliśmy się własnością kogoś innego wzbudzonego z martwych którego pieczęć nosimy na sobie.
Nie wiemy jak długo nasz Pan pozostawi nas jeszcze w tym świecie niewiary lecz wiemy że jesteśmy jego nienaruszalną własnością. Jeżeli urzędnik opieczętuje jakiś przedmiot państwową lub sądową pieczęcią pieczęć ta nie może być przez nikogo naruszona. Tak samo i my jesteśmy nietykalną własnością Chrystusa.
Potęga ziemskiego państwa może nie wystarczyć do skutecznej ochrony godności jego pieczęci ale ten który nas zapieczętował na dzień odkupienia ma dosyć mocy aby nas zachować do tego dnia.(19)
3. Czego uczy Biblia o namaszczeniu?
Nauczyciele kościoła rzymskokatolickiego jako uzasadnienie praktyki namaszczenia najprawdopodobniej przyjęli przepisy Starego Testamentu o namaszczeniu kapłanów (3 Mojż. 8) i uzdrowionych od trądu (3 Mojż. 14) nie rozumiejąc jednak głębokiego symbolicznego znaczenia tej czynności. W Nowym Testamencie nie ma nawet śladu jakiejkolwiek wzmianki o maści substancji której zastosowanie umożliwia otrzymanie Ducha Świętego. Owszem Pan radził zborowi w Laodycei aby kupili u niego maści do namaszczania oczu aby przejrzeli ale to było powiedziane dla zobrazowania dla uwidocznienia ich duchowego ubóstwa.
W kilku miejscach Nowego Testamentu czytamy o Duchu Świętym w połączeniu z mową o namaszczaniu:
Tym zaś którzy nas utwierdza wraz z wami w Chrystusie który nas namaścił jest Bóg który też wycisnqł na nas pieczęć i dał zadatek Ducha do serc naszych (2 Kor. 121-22).
A wy macie namaszczenie od Świętego i wiecie wszystko (l Jan 120).
A/e to namaszczenie które od niego otrzymaliście pozostaje w nas i nie potrzebujecie aby was ktoś uczył; lecz jak namaszczenie jego poucza was o wszystkim i jest prawdziwe a nie jest kłamstwem i jak was nauczyło tak w nim trwajcie (l Jana 220.27)
Namaszczenie wyraża więc to co się w nas dzieje po wylaniu na nas Ducha Świętego. Ono czyni nas zdolnymi do odróżnienia prawdy od kłamstwa głosu dobrego pasterza od głosu zwodziciela pozwala nam wejrzeć w myśli Boże i jest warunkiem poznania i wzrostu duchowego. Jeżeli ze względu na niedostateczną znajomość Biblii lub małe doświadczenie nie jesteśmy w stanie uzasadnić biblijnie błędów pewnych nauk lub błędów niektórych nauczycieli to namaszczenie czyni nas zdolnymi do instynktownego odrzucenia wszelkiego błędu.
A więc bierzmowanie praktykowane przez kościół rzymskokatolicki żadną miarą nie ma oparcia w Nowym Testamencie.
* Nigdzie nie czytamy jak się fałszywie twierdzi w kościele katolickim że sam Chrystus ustanowił sakrament bierzmowania.
* W żadnym z listów apostolskich nie ma przepisu ani instrukcji dotyczących bierzmowania.
Na podstawie trzech relacji z Dziejów Apostolskich nie można wyprowadzać wniosku że Bóg udzielając Ducha Świętego posługiwał się tylko apostołami (kościół rzymskokatolicki uważa biskupów za następców apostołów) gdyż w Dziejach Apostolskich są przykłady kiedy ludzie otrzymywali Ducha Świętego bez współudziału apostołów. Apostoł Paweł otrzymał Ducha Świętego gdy włożył na niego ręce Ananiasz zwyczajny nie-namaszczony chrześcijanin.
* Według Nowego Testamentu każdy kto uwierzy ewangelii zbawienia zostaje namaszczony i opieczętowany Duchem Świętym bez pośrednictwa człowieka.
* Praktykowanie bierzmowania stawia między Bogiem a człowiekiem innego grzesznego człowieka (biskupa wyświęconego przez papieża) którego obecność i wykonywane przezeń czynności mają umożliwić wylanie Ducha Świętego. W rzeczywistości jednak uzależniają nieświadomego człowieka od niebiblijnego obrządku jakim jest bierzmowanie.
Następny rozdział
7. EUCHARYSTIA-
sakrament zjednoczenia z Chrystusem czy pamiątka wieczerzy Pańskiej?
Nauka kościoła rzymskokatolickiego o świętej eucharystii składa się z nauki:
* o ofierze eucharystycznej czyli mszy świętej i komunii
* o prawdziwej obecności Chrystusa pod postacią chleba i wina(20)
Nie ma dogmatu w kościele rzymskokatolickim który by byl tak często i tak szczegółowo uzasadniany jak dogmat o eucharystii a to z następującego powodu:
Niech nas nie dziwi to że w dokumentach kościoła tak często powtarza się nauka o prawdziwej obecności Chrystusa w Najświętszym Sakramencie. Niewiele jest prawd wiary które by odznaczały się tak oczywistą cechą tajemniczości i były narażone na tyle ataków herezji i niewiary. Kościół musi bronić się przed herezją i dlatego fakt przeistoczenia należy widzieć w kontekście całej tajemnicy eucharystii .(21)
l. Nauka o obecności Chrystusa w sakramencie eucharystii.
Według tej nauki po konsekracji chleba i wina Chrystus staje się w nich obecny prawdziwie rzeczywiście i w swojej istocie. Cały Chrystus jest obecny zarówno w chlebie jak i w winie tak że przyjmujący hostię przyjmuje całego Chrystusa choć przyjmuje tylko sam chleb gdyż wino pije tylko kapłan.
Na początku święte zgromadzenie wyznaje publicznie i bez zastrzeżeń oraz uczy że w wielkim sakramencie eucharystii po konsekracji chleba i wina pod postacią tych widzialnych substancji jest obecny nasz Pan Jezus Chrystus. Obecny rzeczywiście prawdziwie i w swojej istocie jako Bóg i człowiek. Albowiem nie ma żadnej sprzeczności w tym że nasz Zbawiciel siedząc po prawicy Ojca w niebie zgodnie z istota swojej natury w sakramencie jest obecny w wielu miejscach.
(Sobór w Trydencie 1551)
2. Nauka o przeistoczeniu.
Z nauką o obecności Chrystusa w eucharystii łączy się nauka o przeistoczeniu (transsubstancjacji) która mówi że moc stów błogosławieństwa wypowiadanych przez kapłana przemienia chleb w ciało Chrystusa a wino w jego krew tak że pozostaje tylko zewnętrzna postać tych substancji.
Ponieważ Chrystus nasz Zbawiciel o tym co podawał uczniom pod postacią chleba wyraził się tak: To jest ciało moje to zgodnie ze starym stanowiskiem kościoła w tej sprawie to święte zgromadzenie powtórnie oświadcza: Przez konsekrację chleba i wina następuje zamiana substancji którą jest chleb w substancję ciała Chrystusowego i substancji którą jest wino w substancję jego krwi.
Kto zaprzecza temu że w sakramencie świętej eucharystii zawarty jest cały Chrystus prawdziwie rzeczywiście i w swojej istocie to jest jego ciało krew dusza i jednocześnie jego boska natura i twierdzi że jego obecność jest symboliczna albo jest tylko działającą mocą niech będzie wyłączony.
(Sobór w Trydencie 1551)
Kościół rzymskokatolicki nie zmienił dotąd zdania w tej kwestii gdyż papież Paweł VI dnia 3.09.1965 roku wyraźnie napisał:
Aby nikt fałszywie nie zrozumiał istoty tego rodzaju obecności która wykracza poza prawa natury i jest największym z cudów musi w duchu posłuszeństwa słuchać nauczycielskiego głosu kościoła. Ten głos echo głosu Chrystusa mówi że Chrystus nie inaczej jest obecny w tym sakramencie jak tylko przez przemienienie całej substancji chleba w swoje ciało i całej substancji wina w swoją krew. Jest to cudowne i jedyne w swoim rodzaju przemienienie które kościół katolicki nazywa trafnie i w ścisłym znaczeniu tego słowa transsubstancjacją czyli przeistoczeniem. Po przeistoczeniu postacie chleba i wina mają bez wątpienia nowe znaczenie i nowy cel. Nie są już nadal zwykłym chlebem i zwykłym napojem lecz świętością i pokarmem duchowym. Dlatego mają nowe znaczenie i nowy cel bo zawierają w sobie nową realną rzeczywistość gdyż pod postaciami chleba i wina nie ma już tego co było przedtem tylko coś zupełnie nowego obiektywnie realnego gdyż po przemienieniu substancji czyli istoty chleba i wina w ciało i krew Chrystusa nic z nich nie pozostało poza ich zewnętrzną postacią.(22)
Logiczną konsekwencją tego jest wezwanie do oddawania czci do adoracji tego sakramentu.
Nie ulega wątpliwości że wszyscy wierzący chrześcijanie w sposób praktykowany w kościele katolickim powinni oddawać temu Przenajświętszemu Sakramentowi cześć i uwielbienie tak jak prawdziwemu Bogu.
(Sobór w Trydencie 1551)
3. Nauka o ofierze mszy.
Przeciwnie niż kościoły protestanckie które uznają tylko ofiarę Chrystusa poniesioną na krzyżu kościół rzymskokatolicki wyraźnie podkreśla że we mszy chodzi o prawdziwą ofiarę ekspiacyjną której zadaniem jest uprzytomnić wiernym ofiarę Chrystusa na krzyżu. Według tego poglądu msza jest okupem za grzechy żyjących jak również tych wiernych zmarłych którzy zeszli z tego świata niedoskonale oczyszczeni ze swoich grzechów.
Ponieważ w tej boskiej ofierze mszy ofiaruje się bezkrwawo ten sam Chrystus który kiedyś na ołtarzu krzyża złożył krwawą ofiarę święte zgromadzenie oświadcza że ta ofiara jest prawdziwą ofiarą ekspiacyjną i powoduje ona że dostępujemy miłosierdzia i znajdujemy łaskę ku pomocy w stosownej porze (Hebr. 4.16) jeżeli przystąpimy do Boga ze szczerym sercem prawdziwą wiarą i bo-jaźnią pokornie i ze skruchą. Pojednanym z Bogiem przez złożenie tej ofiary Pan daje laskę i dar pokuty przebacza nawet ciężkie przewinienia i grzechy. Gdyż jest to jedna i ta sama ofiara i ten sam który wtedy ofiarował się na krzyżu teraz ofiaruje się przez służbę kapłana tylko inny jest sposób złożenia tej ofiary. Poprzez tę niekrwawą ofiarę stają się nam dostępne niezmierne korzyści wynikłe z tamtej krwawej ofiary która przez to w żaden sposób nie jest pomniejszona. Bezkrwawą ofiarę odprawia się nie tylko za grzechy żyjących wiernych lecz również za winy tych wiernych zmarłych którzy zeszli z tego świata niedoskonale oczyszczeni ze swoich grzechów.
Ten kto twierdzi że msza nie jest słuszną i prawdziwą ofiarą składaną Bogu lub że jest niczym innym jak tylko pamiątką wieczerzy Pańskiej niech będzie wyłączony.
Kto twierdzi że ofiara mszy jest tylko dziękczynieniem i uwielbieniem lub tylko pamiątką ofiary krzyżowej albo że przynosi pożytek tylko tym którzy przyjmują komunię i nie jest zadośćuczynieniem za grzechy żyjących ani tych zmarłych którzy zeszli z tego świata niedoskonale oczyszczeni ze swoich grzechów niech będzie wyłączony.
Kto twierdzi że ofiara mszy jest bluźnierstwem i lekceważeniem ofiary krzyżowej Chrystusa niech będzie wyłączony.
(Sobór w Trydencie 1562)
Podsumowanie
Kościół rzymskokatolicki uczy że:
* msza jest prawdziwą ofiarą
* Chrystus jest ofiarowany we mszy przez kapłana
* kapłan ma moc przemienienia chleba i wina w prawdziwe ciało i krew Chrystusa
* ofiara eucharystii jest zadośćuczynieniem za grzechy żywych i umarłych
* chleb i wino należy otoczyć czcią i uwielbieniem
* eucharystia posila dusze i prowadzi do zjednoczenia z Chrystusem
* eucharystia powoduje odpuszczenie grzechów powszednich.
Forma nabożeństwa eucharystycznego
Nabożeństwo eucharystyczne jest zwykle częścią mszy. Właściwe nabożeństwo składa się z trzech części: przygotowania uroczystej modlitwy i komunii. Na wstęp składają się modlitwy które są dialogiem kapłana z ministrantami i wiernymi. Po czym kapłan prosi Ojca aby zesłał Ducha Świętego aby chleb i wino stały się ciałem i krwią Jezusa Chrystusa.
Przed konsekracją (przemienieniem) kapłan wypowiada słowa modlitwy trzymając poziomo ręce nad chlebem i winem potem podnosi hostię i kielich ponad głowę tak aby wierni mogli je widzieć. Obrzęd ten ma na celu pokazanie wiernym najświętszego sakramentu a wierni powinni uważnie mu się przypatrywać. Papież Pius X udzielił siedmiu lat odpustu tym wszystkim którzy spoglądają na konsekrowaną hostię lub napełnieni czcią wiarą i miłością z pokorą chylą głowy wymawiając słowa: Pan mój i Bóg mój.(23)
W dalszych słowach modlitwy ofiara jest polecana Ojcu przez Jezusa Chrystusa dalej są odmawiane modlitwy za żywych umarłych i wzywane wstawiennictwo świętych. Następnie najpierw kapłan spożywa chleb i wino (świętą krew) a potem wierni przyjmują komunię. W tym celu kapłan czyniąc znak krzyża kładzie hostię na ich języki. Nabożeństwo kończy się ogólnym błogosławieństwem.
Czego uczy Biblia?
l. Czy Chrystus ofiaruje się w eucharystii?
Pomijając to że w l Kor. 10 i 11 nie ma nawet najmniejszej wzmianki o tym że obchodzenie pamiątki łamania chleba i picia wina jest związane z jakimś systemem ofiarniczym Biblia uczy wyraźnie że w przeciwieństwie do starego przymierza kiedy codziennie były składane ofiary wieczne zbawienie dokonało się raz na zawsze przez jedną jedyną ofiarę Jezusa Chrystusa złożoną na krzyżu.
Chrystus wszedł raz na zawsze do świqtyni (…) z własnq krwiq swoją dokonawszy wiecznego odkupienia. (Hebr. 912)
Ale obecnie objawił się On jeden raz u schyłku wieków dla zgładzenia grzechu przez ofiarowanie samego siebie (Hebr. 926).
Tak l Chrystus raz ofiarowany aby zgładzić grzechy wielu drugi raz ukaże się nie z powodu grzechu lecz ku zbawieniu tym którzy go oczekują (Hebr. 928).
Mocą tej woli jesteśmy uświęceni przez ofiarowanie ciała Jezusa Chrystusa raz na zawsze (Hebr. 1010).
Lecz gdy On złożył raz na zawsze jedną ofiarę za grzechy usiadł po prawicy Bożej (Hebr. 1012).
Albowiem jedną ofiarą uczynił raz na zawsze doskonałymi tych którzy są uświęceni (Hebr. 1014).
Takiego to przystało nam mieć arcykapłana świętego (…) Który nie musi codziennie jak inni arcykapłani składać ofiar najpierw za własne grzechy następnie za grzechy ludu uczynił to bowiem raz na zawsze gdy ofiarował samego siebie (Hebr. 726-27).
Umarłszy bowiem dla grzechu raz na zawsze umarł a żyjąc żyje dla Boga (Rzym. 610).
Gdyż i Chrystus raz za grzechy cierpiał sprawiedliwy za niesprawiedliwych aby was przywieść do Boga (IPiotra 318).
Wyżej przytoczone przekazy z Biblii świadczą wyraźnie o tym że nauka kościoła rzymskokatolickiego o ofierze mszy jest ciężkim błędem gdyż ubliża dziełu zbawienia naszego Pana.
Autorzy katechizmu heidelberskiego niedwuznacznie dali do zrozumienia co sądzą o tej fałszywej nauce: W istocie msza jest niczym innym jak tylko odrzuceniem jedynej ofiary i cierpienia Jezusa Chrystusa jest przeklętym bałwochwalstwem. (24)
2. Czy Chrystus jest obecny w chlebie i winie?
Jako dowód prawdziwości nauki o obecności Chrystusa w chlebie i winie kościół rzymskokatolicki powołuje się na słowa Jezusa z ewangelii według Jana 653-56 oraz na Mat. 2626-28 przy czym podkreśla słowo jest: to jest ciało moje (…) to jest krew moja.
Jak więc należy rozumieć słowa Pana: Jeśli nie będziecie jedli data Syna Człowieczego i pili krwi jego nie będziecie mieli żywota w sobie (Jan 653)? Jeżeli wykładnia tych stów przyjęta w kościele rzymskokatolickim byłaby prawdziwa to nikt kto nie przyjmuje eucharystii nie mógłby być zbawiony jak również całe jego życie duchowe byłoby uzależnione od regularnego przyjmowania eucharystii. Taka myśl jest absurdem i jest jaskrawię sprzeczna z wieloma jednoznacznymi wypowiedziami Biblii.
Kilka wierszy wcześniej w tym samy szóstym rozdziale ewangelii według Jana czytamy: A oto jest wola Ojca mego aby każdy kto widzi Syna i wierzy w niego miał żywot wieczny (Jan 640).
Dlatego słowa Jezusa o chlebie ciele i krwi należy rozumieć symbolicznie. Duch ożywia. Ciało nic nie pomaga. Słowa które powiedziałem do was są duchem i żywotem (Jan 663).
Jezus nakarmił lud chlebem i bezpośrednio potem mówił o mannie pokarmie który dał im Bóg na pustyni. Nawiązując do tych wydarzeń dalej mówił o sobie samym jako o chlebie z nieba do którego trzeba przyjść i w który trzeba uwierzyć aby mieć żywot wieczny (Jan 633-35). Jeżeli w tej samej ewangelii Pan powiedział: Ja jestem światłością świata i Ja jestem drzwiami dla owiec każdy będzie interpretował tę wypowiedź jako obraz podobieństwo. Tak samo należy rozumieć słowa szóstego rozdziału ewangelii według Jana. Jeść jego ciało i pić jego krew oznacza przyjęcie go do naszego życia jako duchowego pokarmu. Słowa które powiedziałem do was są duchem i żywotem (Jan 663).
Poza tym Jan jako jedyny ewangelista nie napisał nic o ostatniej wieczerzy nie ma więc żadnej rozsądnej podstawy biblijnej ani pozabiblijnej aby łączyć słowa z szóstego rozdziału ewangelii Jana z ostatnią wieczerzą.
3. Czy krew i wino są przemieniane w ciało i krew Jezusa Chrystusa?
Niestety Luter też trzymał się tej fałszywej katolickiej nauki że słowa Pana to jest cialo moje i to jest krew moja oznaczają że chleb i wino są przemieniane w ciało i krew Jezusa.(25)
Czym jest sakrament Ołtarza? Odpowiedź: Jest prawdziwym ciałem i krwią Chrystusa danymi nam do spożywania przez słowo samego Pana . (26)
Zwingli i Kalwin byli innego zdania twierdząc że chleb i wino są tylko znakami i symbolami. W końcu i Luter również odrzucił pogląd że chleb i wino po konsekracji tracą swój wewnętrzny charakter zachowując tylko swoją zewnętrzną postać (Artykuły Szmalklandzkie – artykuł 6).
Nauki o przeistoczeniu nie można biblijnie uzasadnić. W pierwszym liście do Koryntian w rozdziałach 10 i 11 Paweł pisał o łamaniu chleba i piciu z kielicha. Czytamy o pierwszych chrześcijanach że zbierali się po to aby łamać chleb (Dz. 242; 207).
Dlatego tę naukę należy odrzucić jako przesąd niezgody z Pismem Świętym który wprawdzie schlebia próżności duchowieństwa katolickiego wyobrażającego sobie że z powodu wypowiedzianych przez nich słów w każdej mszy dokonuje się cud przeistoczenia ale stoi w wyraźnej sprzeczności z Nowym Testamentem.
Gdyby rzeczywiście wino zamieniało się w krew (co za okropne przypuszczenie!) znaczyłoby to że Pan nakazuje czynić to czego zabraniał Stary i Nowy Testament a mianowicie: picia krwi (l Mojż. 94; 3 Mojź. 1710; Dz. 1528-29).
Chleb i wino są ani mniej ani więcej jak symbolem ciała i krwi naszego Pana Jezusa i dlatego powinny być spożywane godnie (l Kor. 11) jednak po wieczerzy są zwykłym chlebem i winem i mają być spożywane zgodnie ze swoim przeznaczeniem. Wezwanie do oddawania czci chlebowi i winu znieważa Boga i nie jest niczym innym jak bałwochwalstwem.
Były ksiądz katolicki dr H. J. Hegger tak na ten temat napisał:
Kościół rzymskokatolicki rozwija tę naukę po to aby móc dysponować Chrystusem i jego ofiarą na krzyżu podobnie jak mu się wydaje że przez bierzmowanie dysponuje Duchem Świętym .(27)
Czego uczy Biblia o wieczerzy Pańskiej?
1. Wieczerza Pańska ma nam przypominać.
To czyńcie na pamiątkę moją (Łuk. 2219).
Te słowa Pana Jezusa które powiedział do uczniów krótko przed pojmaniem – cytuje je również Paweł w l Kor. 1124 – dokładnie wyrażają właściwy charakter wieczerzy Pańskiej.
Pan Jezus nic nie powiedział o ofierze eucharystycznej lub odpuszczaniu grzechów. On wyraził tylko proste skromne ale wyraźne życzenie aby uczniowie obchodzili pamiątkę wieczerzy po to aby o nim pamiętać. Chodzi o to abyśmy jako jego uczniowie zawsze pamiętali o nim o jego męce na krzyżu żebyśmy z powodu krzyża gorąco go umiłowali z upragnieniem oczekiwali jego powtórnego przyjścia i żeby krzyż cechował naszą postawę w stosunku do świata.
Chodzi o to żebyśmy w czasie łamania chleba zupełnie zapomnieli o sobie a przed oczami mieli tylko Pana jego miłość i poświęcenie się za nas abyśmy uwielbiając go rozważali ofiarę złożoną na Golgocie. Dla każdego ucznia miłującego swego Pana spełnienie tego życzenia Jezusa jest przywilejem i radością.
2. Jest społecznością wierzących.
Ponieważ jest jeden chleb my ilu nas jest stanowimy jedno ciało wszyscy bowiem jesteśmy uczestnikami jednego chleba (I Kor. 1017).
Te słowa wyrażają myśl że chleb który łamiemy jest dla nas nie tylko symbolem ofiarowanego za nas ciała naszego Pana lecz również symbolem ciała Chrystusa w sensie l Kor. 1212-13 o którym Paweł w swoich listach mówi że tworzą je wszyscy wierzący na całej ziemi.
Wy zaś jesteście ciałem Chrystusowym a z osobna członkami (I Kor. 1227).
Tak my wszyscy jesteśmy jednym ciałem w Chrystusie a z osobna jesteśmy członkami jedni drugich (Rzym. 125).
Bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało (I Kor. 1213).
A więc chleb symbolizuje naszą społeczność z Chrystusem głową ciała i ze wszystkimi zbawionymi członkami tego ciała.
To mówi nam że:
* uczestniczyć w łamaniu chleba mogą tylko ci którzy są członkami ciała Chrystusowego;
* wzajemnie ponosimy za siebie odpowiedzialność jako członkowie ciała Chrystusowego (l Kor. 1014-21; 1124-26);
* nie osądzony grzech działa wśród wierzących jak zakwaszony chleb dlatego musi być usunięty (l Kor. 5).
3. Jest zwiastowaniem.
Albowiem ilekroć ten chleb jecie a z kielicha tego pijecie śmierć Pańskq zwiastujecie aż przyjdzie (l Kor. 1126).
Spożywając chleb i pijąc z kielicha rozważając przy tym mękę Pana Jezusa świadczymy ogłaszamy i zwiastujemy światu widzialnemu i niewidzialnemu śmierć Pańską i zwycięstwo Pana na Golgocie wraz z jego błogosławionymi skutkami. Słowa aż przyjdzie świadczą o tym że jesteśmy kościołem pielgrzymującym i oczekującym powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa.
Następny rozdział
8. POKUTA (SPOWIEDŹ) –
sakrament odpuszczenia grzechów?
Jak się już dowiedzieliśmy z rozdziału o chrzcie kościół rzymskokatolicki naucza że chrzest gładzi grzech pierworodny jak również wszystkie grzechy popełnione w przeszłości a osoba ochrzczona staje się członkiem kościoła. Dlatego chrzest nazwany jest także pierwszym usprawiedliwieniem .(28)
W przeciwieństwie do tego sakrament pokuty ma do czynienia według nauki kościoła rzymskokatolickiego z grzechami popełnionymi przeciw Bogu i kościołowi już po chrzcie. Zdaniem tego kościoła są dwa rodzaje grzechów:
a. Grzech śmiertelny
Grzech ten ma miejsce wtedy gdy człowiek świadomie idobrowolnie lamie ważne przykazanie Boże. Traci przez to łaskę i życie wieczne oraz zostaje skazany na wieczną karę w piekle.
b. Grzech powszedni
Winnym tego grzechu jest ten kto zawinił w małej sprawie lub nieświadomie albo niedobrowo/nie naruszył ważniejsze przykazanie Boże. Skutkiem grzechów powszednich są kary doczesne na ziemi lub w czyśćcu.
Nieraz trudno rozpoznać czy popełniony grzech jest grzechem powszednim czy śmierte/nym zaleca się więc katolikowi by wyznał spowiednikowi wszystkie grzechy gdyż tylko on jest w stanie właściwie je posegregować i przebaczyć.
Przez ustanowienie sakramentu pokuty Pan postanowił aby grzesznik wyznał spowiednikowi wszystkie swoje grzechy. To wyznanie wszystkich grzechów jest według Bożego prawa konieczne przez tych którzy zgrzeszą po chrzcie bowiem nasz Pan Jezus przed swym wniebowstąpieniem ustanowił kapłanów jako swoich zastępców jako zwierzchników i sędziów którym powinny być wyznane wszystkie grzechy śmiertelne popełnione przez wiernych. Kapłan mocą nadanej mu władzy wydaje wyrok o przebaczeniu lub zatrzymaniu grzechów. Ale przecież sędzia nie może wydać tego wyroku bez znajomości stanu faktycznego ani nakładając karę nie może zachować właściwej miary jeżeli ktoś swoje grzechy wyzna w sposób raczej ogólny nie wymieniając ich oddzielnie i z osobna. Stąd wniosek że osoba pokutująca musi wymienić na spowiedzi wszystkie te grzechy śmiertelne które sobie uświadomiła po starannym rachunku sumienia. Mogą to być grzechy popełnione w ukryciu albo grzechy tylko przeciw dwu ostatnim z dziesięciu przykazań ale to właśnie one bardziej ranią duszę i są bardziej niebezpieczne od grzechów popełnionych całkiem jawnie. Grzechy powszednie które nie pozbawiają nas łaski Bożej i które często popełniamy można wprawdzie z pożytkiem dla siebie wyznać jak to jest w zwyczaju u ludzi bogobojnych ale można je także bez winy przemilczeć i odpokutować za nie w inny sposób.
(Sobór w Trydencie 1551)
Według nauki rzymskokatolickiej pokutę można podzielić na trzy części składowe;
1. Skrucha serca – należy przez to rozumieć ból z powodu popełnionego grzechu.
2. Wyznanie ustne – polega ono na tym że grzesznik wyznaje kapłanowi wszystkie swoje grzechy.
3. Zadośćuczynienie zgodne z decyzją kapłana – w formie modlitw postów jałmużny itd.
Odpuszczenie grzechów jest możliwe tylko przez wyświęconego i legalnie upełnomocnionego kapłana posiadającego prawo sądzenia. Jest on zastępcą Chrystusa zwierzchnikiem i sędzią i jedynie on może przebaczyć grzechy.
Kto temu zaprzecza że do zupełnego odpuszczenia grzechów są niezbędne ze strony pokutującego trzy świadczenia które stanowią niejako materię sakramentu pokuty mianowicie skrucha wyznanie i zadośćuczynienie które zwą się trzema częściami składowymi pokuty albo kto mówi że są tylko dwie części składowe pokuty mianowicie przerażenie sumienia z powodu popełnionego grzechu i wiara zaczerpnięta z ewangelii która wierzy że Chrystus uniewinnia i przebacza grzechy niech będzie wyłączony.
Kto temu zaprzecza że ustne wyznanie grzechów stanowiące składową część sakramentu pokuty zostało ustanowione przez prawo Boże albo temu że jest ono konieczne do zbawienia albo kto mówi że ustne wyznanie grzechów jedynie przed kapłanem której to formy spowiedzi kościół od początku zawsze przestrzegał nie zostało ustanowione i nakazane przez Chrystusa a jest tylko ludzkim wymysłem niech będzie wyłączony.
(Sobór w Trydencie 1551)
Rozgrzeszająca modlitwa kapłana kończy się zazwyczaj następującymi słowami:
Cierpienie naszego Pana Jezusa Chrystusa zasługi świętej Marii Panny i wszystkich świętych wszystkie dobre uczynki które uczyniłeś i wszystko zło które zniosłeś niech posłużą ci do odpuszczenia twoich grzechów do pomnożenia łaski i do zapłaty w wieczności. Amen.(29)
Działanie sakramentu pokuty
Według nauki rzymskokatolickiej sakrament pokuty doprowadza do pojednania z Bogiem sprawia odpuszczenie grzechów i wiecznej za nie kary.
Owocem tego sakramentu jest pojednanie grzesznika z Bogiem a o jego mocy i skuteczności świadczy pokój i radość sumienia oraz wielkie pocieszenie duszy tych którzy przyjmują go nabożnie i w skupieniu. Tego o składnikach i owocu sakramentu pokuty naucza święty synod jednocześnie potępiając pogląd tych którzy utrzymują że częściami składowymi pokuty są tylko przerażenie z powodu popełnionego grzechu które wstrząsa sumieniem grzesznika i wiara zaczerpnięta z ewangelii.
Odpust
Wprawdzie kapłan jest upoważniony do odpuszczania grzechów i wiecznych kar za nie ale grzesznik musi jeszcze odpokutować doczesne kary za grzechy.
Według nauki rzymskokatolickiej owe doczesne kary (w tym życiu lub w czyśćcu) mogą być skrócone przez odpust. Odpusty kościół katolicki czerpie ze skarbnicy na którą się składają: po pierwsze przelana krew Chrystusa po drugie zasługi Marii i świętych.
Skarbnica kościoła to nieskończone i niewyczerpane zasługi Chrystusa Pana przez okup jaki złożył Ojcu aby ludzkość była uwolniona od grzechu i miała społeczność z Bogiem. Skarbnicą kościoła jest sam Chrystus Zbawiciel tak wielkie i trwałe jest znaczenie jego zasług w dziele zadośćuczynienia i odkupienia. Poza tym do tej skarbnicy należy także prawdziwie niezmierzona niewyczerpana i stale nowa wartość jaką mają przed Bogiem modlitwy i dobre uczynki błogosławionej dziewicy Marii oraz wszystkich świętych. Oni szli śladem Chrystusa Pana przez jego łaskę uświęcili się i dokonali dzieła zleconego przez Ojca. Tak współdziałali w sprawie swojego własnego zbawienia i przez to w jedności mistycznego ciała wnieśli wkład do zbawienia swych braci.
(Postanowienia Apostolskie o zmianie istoty odpustów 1967)
Tą skarbnicą dysponuje kościół rzymskokatolicki który w szczególnych przypadkach może udzielać odpustu żywym i umarłym.
On przez świętego Piotra niebiańskiego klucznika i jego następców a swoich zastępców na ziemi ofiarował tę skarbnicę zasług aby w szczególnych i uzasadnionych okolicznościach według upodobania Boga ludziom pełnym prawdziwej skruchy którzy wyznali grzechy na spowiedzi udzielić powszechnie bądź w poszczególnych przypadkach zupełnego lub częściowego odpustu doczesnych kar za grzechy.
(Bulla Jubileuszowa papieża Klemensa VI 1343)
Podsumowanie
Kościół rzymskokatolicki naucza że pokuta:
* została ustanowiona jako sakrament przez samego Pana;
* jedna grzesznika z Bogiem;
* jest możliwa tylko przy współudziale kapłana i tylko przez kapłana może być udzielone przebaczenie;
* jest skuteczna tylko w połączeniu z zadośćuczynieniem.
Czego uczy Biblia?
1. Czy Biblia rozróżnia grzechy śmiertelne od grzechów powszednich?
Stary Testament odróżnia grzechy popełnione przez przeoczenie (4 Mojż. 1527) od tych które zostały popełnione rozmyślnie (4 Mojż. 1530) tzn. z pełną świadomością. Za pierwsze grzechy złożona ofiara była skuteczna za drugie oczekiwał grzesznika tylko sąd.
Nowy Testament nie czyni tej różnicy. Chciwiec jest tak samo traktowany jak rozpustnik i bandyta (l Kor. 511). Zapłatą za każdy grzech jest śmierć (Rzym. 623).
Nowy Testament nic nam o tym nie mówi że jedne grzechy pociągają za sobą kary doczesne inne zaś kary wieczne choć wierzący mogą popełniać grzechy których następstwem jest śmierć fizyczna (l Jana 516).
2. Czy Biblia żąda wyznania grzechów przed kapłanem?
Zasadniczo Biblia mówi że wszystkie grzechy w pierwszym rzędzie należy wyznać Bogu.
A jeśliby kto zgrzeszył mamy orędownika u Ojca Jezusa Chrystusa który jest sprawiedliwy (I Jana 21).
Jeśli wyznajemy grzechy swoje wierny jest Bóg i sprawiedliwy i odpuści nam grzechy (IJana 19).
Gdy chodzi o grzech jest tylko jeden pośrednik czyli orędownik między Bogiem a ludźmi i jest nim sam Syn Boży.
Mężowie Biblii którzy zgrzeszyli zawsze swoje grzechy wyznawali tylko Bogu czasem w obecności innych ludzi (por. Ps. 325; Ezdr. 101; Dan. 94).
Ale jeżeli zgrzeszyłem przeciw człowiekowi muszę wyznać swój grzech nie tylko Bogu ale także temu przeciw któremu zgrzeszyłem (Jan 516).
Nowy Testament nic nam o tym nie mówi że powinniśmy wyznawać nasze grzechy człowiekowi jako zastępcy Chrystusa.
3. Czy Biblia żąda od ludzi zadośćuczynienia?
Gdy chodzi o grzech jest tylko jedno źródło pojednania i zadośćuczynienia a jest nim ofiara naszego Pana Jezusa na krzyżu. On poniósł karę za nasze grzechy i pojednał nas z Bogiem.
On to jest ubłaganiem za grzechy nasze (I Jana 22).
I są usprawiedliwieni darmo z łaski jego przez odkupienie w Chrystusie Jezusie (Rzym. 324).
Gdy zaś kto nie spełnia uczynków ale wierzy w tego który usprawiedliwia bezbożnego wiarę jego poczytuje mu się za sprawiedliwość (Rzym. 45).
Ukarany został dla naszego zbawienia a jego ranami jesteśmy uleczeni (Iz. 535).
Jedynie wiara w Pana Jezusa i jego wykonane dzieło zbawienia przynosi przebaczenie i usprawiedliwienie. Każda próba zadośćuczynienia przez dobre uczynki i pobożne ćwiczenia jest zniewagą Boga poniża wartość krzyżowej ofiary Jezusa i ukazuje pychę człowieka któremu wydaje się że może sam wnieść swój wkład do własnego zbawienia.
Albowiem łasko zbawieni jesteście przez wiarę i to nie z was:
Boży to dar; nie z uczynków aby się kto nie chlubił (Ef. 28-9).
4. Czy Biblia uczy o odpustach?
To że własne dobre uczynki mają wpływ na skrócenie kary za grzechy jest herezją. Nie istnieją również żadne zasługi świętych lub Marii. Nauka ta służy poparciu tezy o sprawiedliwości przez u-czynki która wywyższa człowieka a poniża wartość krzyża i ofiary naszego Pana.
Szczególnie w średniowieczu kościół katolicki stosując praktykę odpustów w bezwstydny sposób bogacił się kosztem nieświadomych ludzi znieważając ewangelię łaski. Kiedy skarbona pieniądze poczuje dusza natychmiast do nieba wskakuje – taka była treść kazań płomiennego kaznodziei odpustowego Tetzla. Luter w 1517 roku w swoich 95 tezach protestował prawie wyłącznie przeciwko rzymskokatolickiej nauce o pokucie i odpustach.
Skarbnica odpustów to sieć za pomocą której łowi się ludzkie pieniądze (Teza 66).
Czego Biblia uczy o pokucie?
1. Pokuta jest zmianą sposobu myślenia.
Greckie słowo na określenie pokuty – metanoia – w dosłownym tłumaczeniu rozmyślać jest związane ze zmianą sposobu myślenia. A więc biblijna pokuta polega na tym że rozważając moje życie i moje czyny widzę je w Bożym świetle. Jeżeli do tej pory mierzyłem moje życie według własnej skali to teraz muszę zmienić zdanie uznać i przyjąć w tej sprawie Boży sąd i Bożą opinię.
Bóg nakazuje czynić pokutę (Dz. 1730) a Piotr nawoływał:
Przeto upamiętajcie się i nawróćcie się aby były zgładzone grzechy wasze (Dz. 319). Paweł powiedział o sobie że wzywał zarówno Żydów jak i Greków do upamiętania się przed Bogiem i do wiary w Pana naszego Jezusa (Dz. 2021).
Pan Jezus przed swym wniebowstąpieniem powiedział uczniom:
(…) w imię jego ma być głoszone wszystkim narodom upamiętanie dla odpuszczenia grzechów (Luk. 2447).
Pokuta jest również wymieniana w połączeniu z nawróceniem się (Dz. 319) z czego jasno wynika że ta zmiana sposobu myślenia jest także praktycznie widoczna w nawróceniu się do Boga.
2. Pokuta to przerażenie z powodu popełnionego grzechu.
Pokuta oznacza także to że jestem przerażony sobą samym moimi uczynkami i z tego powodu odczuwam ból odrazę i skruchę.
Pięknym przykładem pokuty jest znana historia o synu marnotrawnym. Rozmyślając przy świńskim korycie wejrzał w siebie zastanowił się nad swoim życiem i porównał swoją obecną sytuację do tej w domu rodzinnym. Ocenił swoją drogę życiową jako drogę grzechu i wyruszył z powrotem do ojca.
3. Pokuta jest darem Bożym.
Pewne przekazy Pisma Świętego mówią wyraźnie że choć Bóg wzywa do pokuty to jest ona także jego darem którym obdarza często czytających i słuchających jego słowa (por. Dz. 531; 1118; 2 Tym. 225).
Wynika stąd że żaden człowiek nie jest w stanie uczynić czegokolwiek co mogłoby zadowolić Boga ale że Bożymi darami są zarówno wiara jak i nawrócenie się.
Nigdzie w Biblii nie mówi się o pokucie w sensie grzywien pokutnych pielgrzymek umartwiania ciała postów odmawiania różańca itp. tym bardziej jeżeli miałoby to być świadczeniem człowieka aby łaskawie usposobić do siebie Boga i spłacić winę.
Następny Rozdział
9. OSTATNIE NAMASZCZENIE (NAMASZCZENIE CHORYCH)
sakrament służący pokrzepieniu i wzmocnieniu duszy?
Tak jak bierzmowanie według nauki rzymskokatolickiej jest uwieńczeniem sakramentu chrztu tak też sakrament ostatniego namaszczenia pozostaje w ścisłym związku z pokutą. Naucza się że przez pokutę odpuszczone są grzechy natomiast ostatnie namaszczenie usuwa pozostałość grzechów to jest niemoc i bezsilność duchową usuwa każdy stan który mógłby być przeszkodą dla przyodziania w chwalę w zmartwychwstaniu .(30)
Sakramentu tego mogą udzielić jedynie biskupi i wyświęceni kapłani.
Kto mówi że "starszymi kościoła którzy według apostola Jakuba są powołani do udzielania chorym namaszczenia nie są wyświęceni przez biskupa kapłani lecz starsi każdego zboru niech będzie wyłączony.
(Sobór w Trydencie 1551)
Choć kościół rzymskokatolicki przyznaje że w ewangeliach nie ma żadnej wzmianki o ostatnim namaszczeniu to jednak naucza że to Chrystus ustanowił ten sakrament i że będą potępieni wszyscy którzy uważają ustanowienie tego sakramentu za wymysł ludzi.
Kto mówi że ostatnie namaszczenie nie jest sakramentem ustanowionym przez Chrystusa Pana naszego i podanym do wiadomości przez świętego apostoła Jakuba lecz jedynie odziedziczonym po ojcach zwyczajem albo ludzkim wymysłem niech będzie wyłączony.
(Sobór w Trydencie 1551)
Ostatnie namaszczenie jest udzielane tym którzy w wyniku wypadku choroby albo niemocy stają u bram wieczności a więc tym których życiu zagraża śmierć.
Słowa i czynności przy udzielaniu ostatniego namaszczenia
Przed namaszczeniem kapłan kropi wodą święconą pomieszczenie w którym znajduje się chory niego samego i wszystkich obecnych. Jeżeli jest to możliwe spowiada chorego i odmawia modlitwę:
W imieniu Boga Ojca Syna i Ducha Świętego niech przez włożenie naszych rąk i wezwanie wszystkich świętych aniołów archaniołów patriarchów proroków apostołów męczenników wyznawców panien i wszystkich świętych odejdzie od ciebie wszelka moc złego. Amen.(31)
Następnie kapłan namaszcza chorego według ustaleń Soboru we Florencji w 1439 roku:
Piątym sakramentem jest ostatnie namaszczenie. Jego materię jest pobłogosławiony przez biskupa olej z oliwek. Sakramentu tego wolno udzielić jedynie chorym których życiu zagraża śmierć. Namaszcza się następujące miejsca ciała: oczy ze względu na wzrok uszy ze względu na słuch nos ze względu na węch usta ze względu na smak i mowę ręce ze względu na dotyk nogi ze względu na chodzenie nerki ze względu na pożądliwość która tu ma swoją siedzibę. Sposób udzielania tego sakramentu jest następujący: Przez Święte Namaszczenie i przez swoje łaskawe zmiłowanie niech wybaczy ci Pan to w czym zgrzeszyłeś wzrokiem słuchem itd. Po ostatnim namaszczeniu jest zwykle udzielane błogosławieństwo apostolskie z którym związany jest odpust zupełny. Jednak ten odpust jest skuteczny jedynie w przypadku śmierci danej osoby.
To błogosławieństwo brzmi:
Niech nasz Pan Jezus Chrystus Syn Boga żywego który dal Piotrowi moc związywania i rozwiązywania przyjmie twoje wyznanie winy i niech ci na nowo daruje pierwszą szatę niewinności którą otrzymałeś przez chrzest święty. Ja natomiast na mocy pełnomocnictwa przyznanego mi przez stolicę apostolską udzielam ci przebaczenia grzechów i odpustu zupełnego w imię Ojca i Syna i Ducha Świętego.(32)
Skutki ostatniego namaszczenia
Według nauki rzymskokatolickiej sakrament ten pomnaża laskę gładzi grzechy broni przed diabłem i wzmacnia ufność w miłosierdzie Boże.
Istota i działanie tego sakramentu wyjaśnia się w następujących słowach: =A modlitwa płynąca z wiary uzdrowi chorego i Pan go podźwignie; jeżeli zaś dopuścił się grzechów będą mu odpuszczone (Jak. 515). Treścią sakramentu jest owa łaska Ducha Świętego którego namaszczenie gładzi występki jeśli są jeszcze takie i usuwa pozostałości grzechu pokrzepia i umacnia duszę chorego. Ona to rozbudza w nim wielką ufność w Boże miłosierdzie tak że lżej znosi ciężar i ból choroby oraz łatwiej daje odpór pokusom szatana który nastaje aby go ukąsić w piętę (l Mojż. 315) a czasem jeśli się to ma przyczynić do zbawienia duszy uzdrawia i ciało.
(Sobór w Trydencie 1551)
Podsumowanie
Kościół rzymskokatolicki naucza więc że ostatnie namaszczenie:
* zostało ustanowione jako sakrament przez samego Pana
* może być udzielone jedynie przez biskupa lub kapłana
* gładzi grzechy i pozostałości grzechu
* wzmacnia ufność w Boga
* jeśli się to ma przyczynić do zbawienia duszy uzdrawia i ciało.
Czego uczy Biblia?
l. Czy ostatnie namaszczenie zostało ustanowione przez Chrystusa?
Dogmatycy rzymskokatoliccy przyznają że nic w ewangeliach nie wskazuje na ustanowienie ostatniego namaszczenia. Jeśli mimo to nadal nauczają że Chrystus ustanowił ten sakrament to dodają do Słowa Bożego swoje własne myśli i ośmielają się stawiać je na równi z Pismem Świętym.
2. Jak należy rozumieć namaszczenie oliwą według Jakuba 514?
Jest to jedyne miejsce w Biblii na którym kościół rzymskokatolicki opiera swoją naukę o ostatnim namaszczeniu. Co nam mówi to miejsce?
a) Choruje kto między wami?
Nie ma tu mowy o umierającym czy śmiertelnie chorym lecz o chorym który z pełną świadomością życzy sobie odwiedzin starszych swego zboru.
b) Niech przywoła starszych zboru
A więc nie wzywa on wyświęconego kapłana lecz starszych (liczba mnoga!) zboru którzy wyróżniają się mądrością dojrzałością i bogobojnością i którzy czują się odpowiedzialni za duchowy stan swoich braci i sióstr. (Jedną z wielu cech starszego jest to że na podstawie l Tym. 11-7 i Tyt. 16 ma to być człowiek żonaty i ojciec rodziny co ze względu na celibat wyklucza wyświęconego kapłana!)
c) i niech się modlą nad nim
Chodzi tu prosto i zwyczajnie o modlitwę przyczynną o to że wspólnie przedstawiają Bogu potrzebę chorego i ufając Bogu modlą się razem z nim lub też nad nim.
d) namaściwszy go oliwa
Z Mar. 613 i Łuk. 1034 wynika że oliwy używano wówczas jako środka leczniczego przy określonych chorobach i zranieniach. A więc nie chodzi tu jakiś tajemniczy poświęcony olej lecz o powszechnie stosowany środek domowy który może zostać użyty w imieniu Pańskim.
e) a modlitwa płynąca z wiary uzdrowi chorego
A więc Bóg wysłucha modlitwy płynącej z wiary w sensie l Jana 514-15 a nie dla namaszczenia związanego z jakimś rytuałem.
f) i Pan go podźwignie
Pan wzmocni go i pokrzepi na duchu duszy i ciele. Wizyta starszych nie ma zatem nic wspólnego ani z cudownym uzdrowieniem ani też z atmosferą umierania bowiem chodzi tu o powrót chorego do poprzedniego stanu albowiem choroba mogła być spowodowana także przez nie wyznane dotąd przed ludźmi grzechy. Świadczy to o tym że powinniśmy nawzajem wyznawać sobie grzechy.
Ten przekaz biblijny w żadnym przypadku nie może być podstawą dogmatu o ostatnim namaszczeniu ale raczej zaprzecza tej nauce.
I tak nauka rzymskokatolicka o ostatnim namaszczeniu w żaden sposób nie umacnia zaufania chorego do Boga lecz przywiązuje go silnie jeszcze raz – być może po raz ostatni – do instytucji która nadużywa jego zaufania. W ten sposób umierający nie jest przygotowany do przejścia do wieczności lecz wprowadzony w błąd w chwili być może ostatniej i w sprawie najważniejszej dla jego duszy.
Następny Rozdział
10. KAPŁAŃSTWO-
sakrament kontynuacji urzędu Chrystusa jako kapłana?
Według nauki rzymskokatolickiej święcenia kapłańskie należą do tych trzech sakramentów które wyciskają niezatarte znamię na osobach które je przyjmują oraz upoważniają kapłana do kontynuowania na ziemi urzędu Chrystusa jako kapłana i pośrednika. Święcenia kapłańskie dzielą się na cztery niższe i trzy wyższe. Wszystkich udziela biskup. Sakrament ten zgodnie z prawem kościelnym może być przyjmowany tylko przez mężczyzn.
Tylko apostołowie a potem ci na których ich następcy włożyli ręce są upoważnieni do pełnienia urzędu kapłańskiego mocą którego są dla ludzi zastępcami Chrystusa jednocześnie reprezentując ich przed Bogiem. Kapłanami stają się nie przez dziedziczenie lub szczególne cechy swojego ludzkiego pochodzenia nie przez przynależność do społeczności chrześcijan. Ta godność nie jest im przekazywana przez ludzi. Kapłan jest najpierw posłańcem boskiego Zbawiciela a dopiero potem reprezentantem społeczności wiernych przed Bożym tronem. Pełni on swój urząd wśród wierzących w miejsce Chrystusa gdyż Chrystus jest głową tego ciała którego członkami są chrześcijanie. Dlatego udzielona mu moc nie może być porównana z żadną ludzką instytucją. Jest ona całkowicie nadprzyrodzona. Pochodzi ona od Boga.
Święta służba kapłańska jest Bożą instytucją i słuszne jest aby w dokładnie uporządkowanej strukturze kościoła były różne klasy sług aby ta służba mogła być pełniona godnie i ze czcią. Powinny one służyć instytucji kapłaństwa i być tak podzielone aby ci którzy noszą już tonsury kleryków przez niższe święcenia dochodzili do wyższych. Bowiem Pismo Święte mówi nie tylko o kapłanach ale także całkiem wyraźnie o diakonach i uczy na co przede wszystkim należy zwracać uwagę przy ich wyświęcaniu.
Od samego początku używano w kościele nazw następujących rodzajów służb i odpowiadających im urzędów: subdiakoni słudzy ołtarza egzorcyści lektorzy i odźwierni. Oczywiście obowiązywała tu pewna gradacja na przykład: subdiakonat byt zaliczany przez ojców kościoła i sobory do święceń wyższych często czytamy w pismach ojców kościoła także o innych niższych święceniach.
(Sobór w Trydencie 1563)
Dalej kościół katolicki naucza że kapłaństwo zostało ustanowione przez Pana i przekazane przez apostołów i ich następców aby dokonywać przeistoczenia chleba i wina w jego ciało i krew ofiarowywać je i rozdawać jak również odpuszczać lub zatrzymywać grzechy.
Ofiara i kapłaństwo są według Bożego nakazu z sobą powiązane obu tych pojęć nie można oddzielić od drogi zbawienia zarówno w Starym jak i w Nowym Przymierzu. Kościół katolicki zgodnie z nakazem Pana przyjął świętą Eucharystię jako widzialną ofiarę nowego Przymierza musi być zatem również i widzialne zewnętrzne kapłaństwo gdyż służba kapłańska Starego Przymierza została zakończona i zniesiona.
Pismo Święte ukazuje i tradycja kościoła katolickiego zawsze uczyła że kapłaństwo Nowego Przymierza zostało ustanowione przez naszego Pana i Zbawiciela że apostołom i ich następcom w służbie kapłańskiej została dana moc przeistoczenia ofiarowania i rozdawania jego ciała i krwi jak również moc odpuszczenia lub zatrzymania grzechów.
(Sobór w Trydencie 1563)
Zdaniem kościoła rzymskokatolickiego wyświęcenie kapłana polega na wymówieniu pewnych słów i wykonaniu zewnętrznych znaków. Święcenie kapłańskie wyjednuje łaskę u Boga.
Według świadectwa Pisma i tradycji apostolskiej oraz zdania Ojców kościoła jest całkiem oczywiste że przez święte wyświęcenie przez słowa i zewnętrzne znaki zostaje udzielona łaska zatem nikomu nie wolno w to wątpić że wyświęcenie jest w prawdziwym i właściwym tego słowa znaczeniu jednym z siedmiu sakramentów Świętego kościoła; bowiem apostoł mówi: Przypominam ci abyś rozniecił na nowo dar łaski Bożej którego udzieliłem ci przez nałożenie rąk moich. Albowiem nie dal nam Bóg ducha bojaźni lecz mocy i miłości i powściągliwości (2 Tym. 16-7).
(Sobór w Trydencie 1563)
Według nauki katolickiej osoba wyświęcana na kapłana otrzymuje Ducha Świętego oraz zostaje na niej wyciśnięte niezatarte znamię które odtąd odróżnia definitywnie kapłana od laików i jako zastępcę Chrystusa stawia go ponad ludem.
Kto mówi że przez wyświęcenie nie zostaje udzielony Duch Święty i dlatego nie mają sensu słowa biskupa: Przyjmij Ducha Świętego albo że nie wyciska ono niezatartego znamienia albo że kto raz był kapłanem może znów być laikiem niech będzie wyłączony.
(Sobór w Trydencie 1563)
Sądzimy że należy przypomnieć co następuje: Kapłan dlatego występuje w sprawach ludu ponieważ reprezentuje osobę naszego Pana Jezusa Chrystusa który jest głową wszystkich członków i za nich się ofiaruje. Kapłan przystępuje do ołtarza jako sługa Chrystusa będąc niższym od Chrystusa ale wyższym niż lud. Lud bowiem żadną miarą nie może korzystać z praw kapłańskich gdyż pod żadnym względem nie reprezentuje osoby boskiego Zbawiciela ani nie jest pośrednikiem między sobą a Bogiem.
(Pismo okólne papieża Piusa XII 1947)
Podsumowanie
Kościół rzymskokatolicki naucza że święcenie kapłańskie:
* jest prawdziwym sakramentem który został ustanowiony przez Chrystusa
* zostaje udzielone przez nałożenie rąk biskupa
* przez święcenie jest udzielany Duch Święty i wyciska ono niezatarte znamię
* na zawsze odróżnia kapłana od laików
* daje kapłanowi moc potrzebną do przeistoczenia chleba w ciało i krew Chrystusa i upoważnia go do ofiarowania tego ciała i krwi oraz odpuszczania grzechów.
Słowa i czynności praktykowane przy udzielaniu święceń kapłańskich
Student teologii przygotowujący się do stanu kapłańskiego jeśli posiada wystarczające ku temu predyspozycje w pierwszym roku studiów przyjmuje tonsurę. W ten sposób zostaje wyjęty ze świata przestaje być laikiem i staje się członkiem kleru.
l. Tonsura i święcenia niższe
Tonsura polega na wygoleniu do skóry części głowy na wierzchu czaszki. Często – głównie u zakonników – cała druga połowa czaszki jest pozbawiana włosów a zostaje tylko wąski pasek włosów jakby wieniec. Można go zazwyczaj zobaczyć na obrazach świętych.(33)
Tonsura ma być symbolem tego że kleryk wyrzeka się ziemskich marności i ducha tego świata. Niektórzy chcą w tym widzieć nawet symbol korony cierniowej i znak naśladowania Chrystusa.
Aby przyjąć tonsurę młodzi mężczyźni stają przed biskupem który po odmówieniu modlitwy ścina nożyczkami w formie krzyża pięć małych kosmyków włosów. Po dalszej modlitwie biskup odziewa każdego w komżę jako szatę ich nowego stanu i napomina aby nigdy nie zapomnieli tego dnia w którym stali się członkami hierarchii kościelnej i uzyskali przywileje stanu kleryków… (34)
Potem w pewnych odstępach czasu następują cztery niższe święcenia które obejmują urzędy: odźwiernego lektora egzorcysty i akolity.
2. Święcenia wyższe
Dalej po odpowiednim okresie próby kleryk otrzymuje święcenia wyższe. W ramach ślubów subdiakonatu jest składany między innymi ślub dożywotniej czystości i po kilku towarzyszących uroczystych ceremoniach biskup prosi o obdarowanie kandydata siedmioma darami Ducha Świętego.
Następnym święceniem jest wyświęcenie do godności diakona które daje prawo głoszenia kazań a w nagłych przypadkach do udzielenia chrztu i komunii. Na zakończenie tej uroczystości diakoni otrzymują księgę ewangelii ze słowami: Przyjmij pełnomocnictwo w imieniu Pańskim do zwiastowania ewangelii w kościele Bożym (35).
3. Wyświęcenie na kapłana
Wszystkie dotąd opisane święcenia są tylko przygotowaniem do wyświęcenia na kapłana które obdarza go świętą mocą której nikt nie posiada poza nim przecudownymi przywilejami o tak wzniosłej istocie że rozum ludzki nie jest w stanie ogarnąć całej ich pełni ani zmierzyć ich wielkości. Jego najważniejszą służbą jest składanie świętej ofiary mszy w której sprowadza on Wszechmogącego z nieba na ziemię i dotyka Boga swoimi poświęconymi rękami. Mocą "władzy błogosławieństw jest upoważniony do ich przekazania na każdego człowieka i każdą rzecz. (36)
Także i tego święcenia udziela biskup po dokładnym sprawdzeniu przydatności kandydata. Klerycy po dwóch podchodzą do biskupa który wkłada na nich ręce modląc się o udzielenie im wszystkich darów nieba.
Po kilku dalszych ceremoniach otrzymują ornaty to jest ubiory przywdziewane do odprawiania mszy a na ich rękach biskup kreśli świętym olejem znak krzyża poświęcając je w ten sposób aby mogły dotykać najświętszego ciała naszego Pana.
W końcu zostaje im wręczony kielich i hostia ze słowami:
Przyjmij w imieniu Pańskim pełnomocnictwo do przynoszenia Bogu Świętej Ofiary i odprawiania mszy świętej za żywych i umarłych.(37)
Następnie kapłan otrzymuje jeszcze pełnomocnictwo odpuszczania grzechów oraz przyrzeka posłuszeństwo biskupowi i jego następcom.
Czego uczy Biblia?
l. Kto jest kapłanem według Nowego Testamentu?
W Starym Testamencie do służby kapłańskiej była powołana tylko pewna grupa osób. Tylko Aaronowi i jego synom wolno było pełnić służbę kapłańską zatem aby być kapłanem trzeba się było urodzić w rodzinie Aarona (2 Mojż. 28).
Także i w Nowym Testamencie człowiek staje się kapłanem przez urodzenie przez przynależność do pewnej rodziny: przez nowe narodzenie (nawrócenie się) człowiek staje się dzieckiem Bożym i tym samym włączony jest do Bożej rodziny. Każdy – niezależnie do wieku i płci – kto wierzy w Pana Jezusa przez wiarę staje się kapłanem Boga.
Jemu który miłuje nas i który wyzwolił nas z grzechów naszych przez krew swojo i uczynił nas rodem królewskim kapłanami Boga i Ojca swojego… (Ob). 15-6).
Ale wy jesteście rodem wybranym królewskim kapłaństwem… (I Piotra 29).
Jest więc wielkim błędem gdy kościół rzymskokatolicki naucza że kapłanami mogą być tylko mężczyźni wyświęceni do tej godności przez specjalne ceremonie.
2. W jaki sposób według Nowego Testamentu człowiek staje się kapłanem?
W Starym Testamencie męski potomek Aarona stawał się kapłanem przez poświęcenie to jest namaszczenie i włożenie specjalnych szat kapłańskich. W Nowym Testamencie człowiek zostaje kapłanem przez powtórne narodzenie i w tym samym momencie mówiąc obrazowo zostaje odziany i namaszczony. Oblekliśmy się w nowego człowieka (Ef. 4.24) sam Chrystus i jego sprawiedliwość jest naszą ozdobą i zaszczytną szatą.
Tak jak syn marnotrawny po swoim powrocie do ojca otrzymał najlepszą szatę tak i my przy naszym nawróceniu się otrzymaliśmy szaty zbawienia i płaszcz sprawiedliwości (Iz. 6110).
Również wtedy zostaliśmy namaszczeni i zapieczętowani (2 Kor. 121-22).
A wy macie namaszczenie od Świętego l wiecie wszystko (I Jana 220).
A więc chrześcijanin staje się kapłanem nie dlatego że wyświęcił go biskup lecz przez nawrócenie się (nowe narodzenie).
3. Jakie zadania według Nowego Testamentu mają kapłani?
Wiemy już że Piotr nazywa wierzących kapłaństwem świętym i królewskim.
Święci kapłani:
Jako święci kapłani (l Piotra 25) mamy coś przynosić Bogu:
Duchowe ofiary przyjemne Bogu przez Jezusa Chrystusa. Chodzi więc o to że służąc Bogu ofiarujemy mu coś ku jego radości i uwielbieniu:
a) ofiary chwały
Przez niego więc ustawicznie składajmy Bogu ofiarę pochwalną to jest owoc warg które wyznają jego imię (Hebr. 1315).
Ta ofiara jest nazwana owocem warg. Chwalić Boga uwielbiać go jest z pewnością pierwszym zadaniem każdego chrześcijanina.
Lecz nadchodzi godzina i teraz jest kiedy prawdziwi czciciele będą oddawali Ojcu cześć w duchu i w prawdzie; bo i Ojciec takich szuka którzy by mu tak cześć oddawali (Jan 423).
b) ofiary materialne
A nie zapominajcie dobroczynności i pomocy wzajemnej; takie bowiem ofiary podobają się Bogu (Hebr. 13.16).
Chodzi tu o wspieranie biednych i potrzebujących pieniędzmi i innymi dobrami. Także te dary są nazwane ofiarami i są przyjemne Bogu (por. Fil. 418).
c) ofiary ciała
Wzywam was tedy bracia przez miłosierdzie Boże abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywa święta miła Bogu bo taka winna być duchowa służba wasza (Rzym. 121).
Bóg będzie uwielbiony także przez to że nasze ciała nasze cale życie będziemy oddawać w jego służbę.
Królewscy kapłani:
Jako królewscy kapłani żyjąc w społeczności z Bogiem idziemy mówiąc obrazowo od oblicza Bożego do ludzi aby powiedzieć im coś o Tym którego uwielbiamy i któremu służymy. Mamy rozgłaszać cnoty tego który nas powotał z ciemności do cudownej swojej światłości (l Piotra 29). Ta służba (często mylnie nazywana służbą świadczoną Bogu) świadczona jest przede wszystkim ludziom i polega na zwiastowaniu Slowa Bożego.
Paweł także nazywał swoją działalność ewangelisty służbą kapłańską:
Żebym by/ dla pogan sługa Chrystusa Jezusa sprawującym świętq stużbę zwiastowania ewangelii Bożej (Rzym. 1516).
W żadnym miejscu Nowego Testamentu nie znajdujemy blużnier-czej nauki według której mielibyśmy jako kapłani ofiarować Ciało i krew Pańską.
4. Czy Nowy Testament rozróżnia między klerem a laikami?
Biblia nam mówi że przed Bogiem wszyscy wierzący zajmują takie samo stanowisko. Wszyscy oni są dziećmi Bożymi wszyscy są kapłanami. Nie istnieje więc żaden stan duchowny w sensie oddzielonej grupy ludzi powstałej przez wyświęcenie ordynację szczególne błogosławieństwo lub inne obrzędy.
Wprawdzie są między wierzącymi duchowi (Gal. 61) w przeciwieństwie do cielesnych (l Kor. 31-3). Duchowi chrześcijanie żyją myślą i postępują według kierownictwa Ducha Świętego podczas gdy cieleśni chrześcijanie żyją według zasad starego człowieka i nie różnią się od ludzi tego świata. Zatem nie stajemy się duchowymi przez jakiś akt sakralny ale w jednej sytuacji możemy zareagować duchowo a w następnej cieleśnie w zależności od tego czy kieruje nami Słowo Boże czy nasze własne ludzkie myślenie.
Piotr był cielesny kiedy postąpił obłudnie (Gal. 211-14) tak samo Paweł gdy odpowiadał arcykapłanowi Ananiaszowi (Dz. 233).
Co do naszego stanowiska przed Bogiem nie ma żadnych różnic choć w naszym praktycznym życiu możemy być uważani za duchowych albo cielesnych. Nauka głosząca że kapłan stoi wyżej niż lud jest wprost przeciwna naukom Nowego Testamentu.
Być może w naukach i postępowaniu nikolaitów (tych którzy chcieli zawładnąć ludem) znajdują się pierwsze oznaki powstawania kleru w czasach wczesnochrześcijańskich (Obj. 26.15). Ale o nich czytamy że Pan Jezus nienawidzi ich uczynków (Obj. 26).
5. Czy w czasie obchodzenia pamiątki wieczerzy Pańskiej do roznoszenia chleba i wina są upoważnione tylko osoby ordynowane lub w jakiś specjalny sposób poświęcone?
Przekazy zawarte w ewangeliach il Kor. 10-11 zgodnie wskazują na to że chleb i wino przyjmujemy od Pana i dzielimy między siebie. Kielich błogosławieństwa który błogosławimy (…) Chleb który łamiemy (…) (l Kor. 1016).
Biblia nic nam nie mówi o tym że mocą słów wypowiedzianych przez jakiegoś upoważnionego człowieka chleb i wino zostają przemienione lub ofiarowane. Pan Jezus raz na zawsze ofiarował się na Golgocie (Hebr. 1012.14.18).
Chleb i wino dzielimy między sobą dla przypomnienia i na pamiątkę naszego Pana. Do tego nie są potrzebni kapłani księża ani klerycy.
I tak przez swoją naukę kościół rzymskokatolicki zaprzecza istnieniu bezpośredniej społeczności między nami a Bogiem naszym Ojcem i przez ustanowienie urzędu kapłana próbuje utrzymać swych wiernych w zależności od człowieka w poddaństwie i duchowej niedojrzałości. Z drugiej strony głosząc swoje błędne nauki przydaje klerowi autorytetu i mocy jakie przysługują jedynie Bogu.
Następny Rozdział
11. MAŁŻE-STWO-
sakrament ku pomnażaniu ludu Bożego?
Wiadomą jest rzeczą że kościół rzymskokatolicki w przeciwieństwie do wielu kościołów protestanckich chronił małżeństwo i wiele wiążących się z nim zagadnień od liberalnych poglądów i ataków.
Uznajemy to z wdzięcznością ale z drugiej strony trzeba zwrócić uwagę na to że kościół rzymskokatolicki uczyniwszy małżeństwo sakramentem umieścił je na fałszywym niebiblijnym stanowisku.
Małżeństwo zostało ustanowione ku wzajemnej pomocy małżonków i dla rozmnażania ludu Bożego. Oddanie się temu podwójnemu celowi stanowi dla małżonków uświęconą sakramentem drogę do zbawienia. =0na (kobieta) dostępuje zbawienia przez macierzyństwo jeśli trwać będzie w wierze i w miłości i świątobliwości i w skromności (l Tym. 215).(38)
Siódmym sakramentem jest małżeństwo. Według apostola jest ono symbolem jedności Chrystusa z kościołem: "Tajemnica to wielka ale ja odnoszę to do Chrystusa i kościoła (Ef. 532). W słowach odnoszących się do teraźniejszości małżeństwo dostępuje potrójnego błogosławieństwa: pierwszym jest płodzenie potomstwa i jego wychowanie do służby Bogu drugim jest wierność której jeden małżonek musi dochowywać drugiemu trzecim jest nierozerwalność małżeństwa ponieważ przedstawia ono nierozerwalny związek Chrystusa i kościoła. Dozwolony jest wprawdzie rozwód od stołu i łoża z powodu nierządu ale mimo to zawarcie drugiego małżeństwa jest wbrew prawu Bożemu; bowiem więzy prawnie zawartego małżeństwa nadal trwają.
(Sobór we Florencji 1439)
Ponieważ Chrystus przez swoją laskę nadał wysoką godność małżeństwu zawartemu według zasad ewangelii stąd priorytet chrześcijańskiego małżeństwa nad związkami małżeńskimi zawartymi we wcześniejszych czasach i dlatego nasi święci ojcowie sobory i cała tradycja kościelna zawsze nauczali że małżeństwo zaliczyć należy do sakramentu Nowego Przymierza. W naszym czasie niektórzy otumanieni ludzie nie tylko fałszywie myśleli o tym godnym czci sakramencie ale w swoisty sposób powołując się na ewangelię wprowadzili fałszywą wolność ciała i głosili w mowie i piśmie wiele takich rzeczy które są obce poglądowi kościoła katolickiego i niezawodnej tradycji apostolskiej nie bez dużej szkody dla wierzących.
(Sobór w Trydencie 1563)
Kościół rzymskokatolicki naucza że sam Jezus Chrystus ustanowił sakrament małżeństwa jako instytucję przynoszącą łaskę i wyłącza każdego kto podaje to w wątpliwość.
Chrystus Pan wyniósł małżeństwo do godności sakramentu i jednocześnie sprawił że małżonkowie przez jego zasługi chronieni i umacniani łaską Boga właśnie w małżeństwie osiągają stan świętości. Przez upodobnienie małżeństwa do swojej społeczności z kościołem doprowadził On do doskonałości miłość właściwą naturze ludzkiej a przez więzy Bożej miłości jeszcze bardziej zacieśnił wyłączną ze swojej natury społeczność między mężczyzną i niewiastą. =Wy mężowie powiada Paweł miłujcie żony swoje jak i Chrystus umiłował kościół i wydał zań samego siebie aby go uświęcić?(Ef. 525) (…).
(Papież Leon XIII 1880)
Kto mówi że małżeństwo nie jest prawdziwie jednym z siedmiu sakramentów według zasad ewangelii który został ustanowiony przez Chrystusa Pana lecz że ten sakrament został wymyślony przez ludzi w kościele i za jego pośrednictwem nie jest udzielana łaska niech będzie wyłączony.
(Sobór w Trydencie 1563)
Dalej kościół katolicki naucza że całe ustawodawstwo dotyczące małżeństwa zostało przekazane kościołowi przez Chrystusa.
Tak jak Chrystus podniósł małżeństwo do godności sakramentu tak też przekazał i powierzył kościołowi całe ustawodawstwo dotyczące małżeństwa. Kościół zawsze i wszędzie sprawował to pełnomocnictwo a mianowicie tak aby było wiadomo że jest ono prawem kościoła uzyskanym przez wyrażenie woli Boga jako założyciela instytucji małżeństwa a nie koncesją uzyskaną przez człowieka.
(Papież Leon XIII 1880)
Dogmat o sakramencie małżeństwa powoduje że kościół rzymskokatolicki biorąc pod uwagę pewne okoliczności może uznać małżeństwo za niedozwolone albo nawet za nieważne. Okoliczności które sprawiają że małżeństwo jest niedozwolone to między innymi:
* zwykle ślubowanie panieństwa czystości bezżeństwa przyjęcie święceń i wstąpienie do zakonu;
* różnica wyznania (małżeństwo katolika z ochrzczoną protestantką):
Mixta religio wyznanie mieszane czyli małżeństwo między katolikiem a ochrzczonym niekatolikiem. Takie małżeństwo jest wprawdzie ważne ale przedtem wymaga dyspensy która może być dana tylko wtedy gdy strona niekatolicka zobowiąże się na piśmie że nie będzie przeszkadzać katolikowi w praktykowaniu jego religii ochrzci wszystkie dzieci w kościele katolickim i wychowa je w katolickiej wierze(39).
Okoliczności które sprawiają że według prawa rzymskokatolickiego małżeństwo jest nieważne:
* uroczyste (publiczne) ślubowanie czystości albo święcenia wyższe:
Kto mówi że wyświęceni klerycy albo zakonnicy którzy uroczyście ślubowali czystość mogą zawrzeć związek małżeński i ten związek będzie ważny mimo tego że prawo kościelne stanowi inaczej i mimo złożonego przez nich ślubu czystości a pogląd przeciwny jest niczym innym jak potępieniem małżeństwa i że wszyscy którzy nie odczuwają że posiadają dar czystości choćby przedtem czystość ślubowali mogą zawrzeć związek małżeński niech będzie wyłączony.
(Sobór w Trydencie 1563)
* różnica religii (np. małżeństwo katolika z Żydówką).
Według rzymskokatolickiego prawa kościelnego małżeństwo jest ważne jeśli zostało zawarte w obecności upełnomocnionego kapłana i dwóch innych świadków. Interesujące jest że małżeństwo katolika zawarte tylko w urzędzie stanu cywilnego jest nieważne.
Katolik któremu przy małżeńskim ślubowaniu usługuje duchowny niekatolik ściąga na siebie ekskomunikę.
Jeśli więc katolik składa ślubowanie małżeńskie tylko przed urzędnikiem stanu cywilnego to w ogóle nie zawiera małżeństwa. Katolik któremu przy ślubowaniu małżeńskim usługuje duchowny niekatolicki ściąga na siebie biskupią ekskomunikę. Ale jeśli niekatolicy żenią się między sobą są oczywiście wyłączeni spod naszego prawa katolickiego i czy wzięli ślub cywilny czy też kościelny ich związek jest ważny o ile nie ma innych naturalnych przeszkód uniemożliwiających zawarcie małżeństwa. (40)
Uroczystość ślubowania małżeńskiego
W wielu przypadkach uroczystość ślubowania małżeńskiego jest połączona z mszą. Do właściwego ślubu narzeczeni przychodzą z dwoma świadkami. Gdy narzeczeni według formy i prawa kościelnego stali się już małżonkami kapłan błogosławi ich tymi lub podobnymi słowami:
Ogłaszam że związek małżeński który zawarliście w Bogu jest uznany przez kościół i błogosławię was w imieniu Ojca i Syna i Ducha Świętego. Przy tych słowach kapłan czyni znak krzyża nad nowożeńcami i kropi ich wodą święconą. (41)
Podsumowanie
Kościół rzymskokatolicki naucza że:
* małżeństwo zostało ustanowione przez Chrystusa jako sakrament
* ustawodawstwo dotyczące małżeństwa zostało powierzone kościołowi rzymskokatolickiemu
* w przypadku uzasadnionych przeszkód małżeństwo może być niedozwolone lub uznane za nieważne
* małżeństwo sprzyja obopólnemu uświęceniu
* przez małżeństwo lud Boży się rozmnaża a niewiasta przez macierzyństwo dostępuje zbawienia.
Czego uczy Biblia?
1. Czy małżeństwo zostało ustanowione jako sakrament przez Chrystusa?
Biblia w żadnym miejscu nie popiera takiej nauki. Jedynym miejscem w Biblii na które powołuje się kościół katolicki jest Ef. 532. Były ksiądz H. J. Hegger tak o tym pisze:
Paweł chce przez pojęcie małżeństwa wyraźniej przedstawić głęboką jedność jaka istnieje między Chrystusem a kościołem. Chrystus także często posługiwał się wydarzeniami z życia codziennego aby przez to uczynić swą naukę bardziej zrozumiałą dla prostych ludzi. Proszę przypomnieć sobie znane podobieństwo o siewcy. Przez to jednak Pan Jezus siewu pszenicy nie uczynił sakramentem .(42)
2. Czy ustawodawstwo dotyczące małżeństwa zostało powierzone kościołowi?
Także i na ten temat nic w Biblii nie czytamy. Tak w Starym jak i w Nowym Testamencie nie ma żadnych wskazówek odnoszących się czy to do żydowskiego czy chrześcijańskiego ślubowania małżeńskiego.
Biblia bardzo wyraźnie ostrzega przed obcym jarzmem (2 Kor. 614) a więc przed małżeństwem z osobą niewierzącą nie daje jednak żadnemu zborowi prawa do udzielania ślubu lub uznawania małżeństwa za nieważne. Bóg ustanowił władzę państwową w celu utrzymania porządku; jest ona na służbie u Boga (Rzym. 134). Kto przeciwstawia się władzy przeciwstawia się Bożemu postanowieniu chyba że władza żąda czegoś co jest przeciwne nakazom Bożym – w takim przypadku trzeba bardziej słuchać Boga niż ludzi (Dz. 529). Jeżeli więc narzeczeni oświadczają przed urzędnikiem stanu cywilnego jako przedstawicielem władzy i przed innymi świadkami że pragną zawrzeć związek małżeński i ślubują sobie wzajemnie wierność nie jest potrzebny żaden dalszy ślub kościelny gdyż małżeństwo zostało właśnie zawarte przed Bogiem i ludźmi. Przy czym jest zupełnie naturalne że kiedy pobierają się chrześcijanie współ-wierzący biorą udział w uroczystości weselnej i z pewnością nie ma w tym nic złego jeśli wesele będzie w zborze z usługą słowem i modlitwą przyczynną za małżonków.
Wiele tragicznych przykładów z przeszłości wskazuje jakie konsekwencje mogą być związane z tą nauką kościoła rzymskokatolickiego.
Były. ksiądz L. Vogel pisze w jednej ze swych książek o katoliku który ożenił się z protestantką. Małżeństwo było szczęśliwe a dzieci zostały wychowane po ewangelicku. Po trzydziestu ośmiu szczęśliwych latach małżeństwa umarła ona. Około sześciu lat później wdowiec zapragnął poślubić katoliczkę. Dla niej oczywiście ważny był tylko ślub katolicki i w ten sposób mężczyzna został zmuszony do uznania swojego 38-letniego małżeństwa za konkubinat a dzieci za nieślubne.(43)
3. Czy lud Boży rozmnaża się przez małżeństwo?
Według nauki rzymskokatolickiej nowe narodzenie następuje poprzez chrzest stąd kościół katolicki może się powiększać przez liczne narodziny albo przejścia na katolicyzm i z pewnością to jest jedną z głównych przyczyn konsekwentnego odrzucania planowania rodziny.
W przeciwieństwie do tego Biblia uczy wyraźnie że gdy człowiek rodzi się po raz drugi tym samym staje się dzieckiem Bożym i członkiem kościoła (Jan 31-21; Dz. 241) tylko przez świadome nawrócenie się do Boga i przez wiarę w Jezusa Chrystusa. To że niewiasta dostępuje zbawienia przez macierzyństwo kościół rzymskokatolicki wywodzi z l Tym. 215. Tam jednak nie ma mowy o wiecznym zbawieniu lecz o doczesnej pomocy w bólach porodowych a więc przy porodzie. Niewieście bojącej się Boga jest w tym miejscu obiecana praktyczna pomoc (ratunek) Boga przy porodzie.
A więc nauka kościoła rzymskokatolickiego o małżeństwie świadczy wyraźnie o tym że jego – wydawałoby się ortodoksyjne – stanowisko w kwestii małżeństwa i rozwodu które z początku wydaje się być biblijnie uzasadnione w istocie zależy od odrębnych nauk które umożliwiają uznanie zaaprobowanego przez Boga małżeństwa za niebyłe i nieważne.
Następny Rozdział
12. PAPIEŻ-
przywódca ojciec i nauczyciel wszystkich chrześcijan?
Wielce dyskutowany i uroczyście świętowany rok Lutra 1983 zakończył się dość osobliwie a mianowicie tym że w dniu 11.12.1983 papież Jan Paweł II wygłosił kazanie w ewangelicko-luterańskim kościele w Rzymie a do tego jeszcze luterański dziekan tytułował go świątobliwością.
Przewodniczący Rady Kościoła Ewangelickiego w Niemczech D. Eduard Lohse poszedł jeszcze krok dalej i tak rozpoczął swój list do papieża: Wasza Świątobliwość drogi bracie w Chrystusie! a następnie ocenił wymienione wyżej kazanie papieża:
Niektórzy za punkt kulminacyjny roku Lutra uważają wizytę biskupa Rzymu w ewangelicko-luterańskim kościele w Rzymie w trzecią niedzielę adwentu. Po raz pierwszy biskup Rzymu stanął przy ołtarzu i na ambonie luterańskiego kościoła. Oby ten przykład i słowo o 'solidarności wszystkich chrześcijan adwentu' znalazły naśladowców i przyniosły obfity owoc!(44)
Nauka kościoła rzymskokatolickiego o urzędzie papieskim
Z obfitości dogmatów i dokumentów chciałbym wybrać kilka najbardziej prowokujących:
Wyjaśniamy twierdzimy postanawiamy i oznajmiamy że dla wszystkich ludzi bezwarunkowo konieczne do zbawienia jest podporządkowanie się rzymskiemu papieżowi.
(Bulla papieża Bonifacego VIII 1302)
Postanawiamy że Święta Stolica Apostolska oraz biskup rzymski wykonują swoją władzę nad całą kulą ziemską dalej iż tenże biskup rzymski jest następcą Świętego Piotra księcia Apostołów prawdziwym zastępcą Chrystusa głową całego kościoła oraz Ojcem i Nauczycielem wszystkich chrześcijan.
(Sobór we Florencji 1438-1445)
Do ogłoszenia dogmatu o nieomylności papieża w dniu 18 lipca 1870 roku pod koniec 1-go Soboru Watykańskiego pod przewodnictwem papieża Piusa IX doszło w dość osobliwych okolicznościach.
Większa część zgromadzonych w Rzymie biskupów nie zgadzała się na ten dogmat. Największa burza zerwała się gdy biskup J. G. Strossmayer powiedział w auli soboru że także wśród protestantów są tacy którzy miłują Jezusa a gdy później zakwestionował jeszcze sposób rozstrzygania zagadnień dogmatycznych większością głosów został zagłuszony wrzaskiem większości. Niektórzy krzyczeli: On jest Lucyferem! Anathema Anathema! Inni z kolei: On jest drugim Lutrem kaźcie go wypędzić! Pius IX nazwał biskupa Strossmayera łajdakiem który przybył do Rzymu aby wnieść zamęt i skłócić między sobą sługi ołtarza.(45)
Przed ogłoszeniem dogmatu wielu biskupów wyjechało z Rzymu uchylając się od zajęcia stanowiska. Niektórzy pozostali aby nakłonić papieża do ustępstw. Gdy ogłoszono dogmat około 20% pierwotnej liczby uczestników było nieobecnych na sesji Soboru. Kiedy proklamowano nieomylność papieża nad bazyliką Piotra zerwała się potężna burza. To wydarzenie jedni komentowali jako wyraz gniewu Bożego a drudzy jako znak Jego przychylności.
Przeto kto mówi że święty apostoł Piotr nie został ustanowiony przez Chrystusa Pana księciem wszystkich apostołów oraz widzialną głową całego walczącego kościoła albo że wyróżniał się wśród apostołów jedynie godnością natomiast nie został upoważniony bezpośredniego przez samego Pana Jezusa Chrystusa do stanowienia i wykonywania prawa niech będzie wyłączony.
Nauczamy zatem i oświadczamy: kościół rzymski zgodnie z nakazem Pana ma pierwszeństwo i przewagę władzy przedwszystkimi innymi kościołami.
Kościół Chrystusowy przez społeczność z biskupem rzymskim wyznając tę samą wiarę tworzy z nim jedność jedno stado pod zwierzchnictwem jednego najwyższego pasterza. Jest to prawdziwa nauka kościoła katolickiego od której nikt nie może odstąpić bez szkody dla swojej wiary i zbawienia.
Ponieważ biskup rzymski prawem sukcesji z woli Boga stoi na czele całego kościoła nauczamy więc i oznajmiamy: biskup rzymski jest najwyższym sędzią wszystkich wierzących i we wszystkich sprawach spornych które podlegają kościelnej jurysdykcji można się odwołać do tego sądu. Od wyroku Stolicy Apostolskiej nie ma odwołania gdyż nie istnieje żadna wyższa instancja sądowa i nikomu nie pozwala się osądzać orzeczeń tego trybunału.
Ten łaskawy dar prawdy i wiary która nie zawodzi dał Bóg Piotrowi i jego następcom na Stolicy Apostolskiej aby pełnili swój szczytny urząd ku zbawieniu wszystkich ażeby strzegli całe stado Chrystusowe od zatrutego pokarmu błędu karmili je pokarmem nauki niebiańskiej aby zapobiegli rozłamom i chronili jedność kościoła tak aby mocno stojąc na swoim fundamencie dawał skuteczny odpór bramom piekła.
W naszych czasach kiedy tak pilnie jest potrzebny zbawienny wpływ Stolicy Apostolskiej nie brakuje tych którzy mu przeciwdziałają. Dlatego uważamy za konieczne wyjaśnić istotę tego wyróżnienia jakim jednorodzony Syn Boga obdarzył urząd najwyższego pasterza:
Boski Zbawiciel pragnął uzbroić swój kościół w nieomylność w sprawach definitywnego rozstrzygania zagadnień dotyczących wiary i moralności i jeżeli biskup rzymski mówi jako sprawujący urząd najwyższego nauczyciela (ex cathedra) i pełniąc swoją powinność pasterza i nauczyciela wszystkich chrześcijan rozstrzyga ostatecznie że cały kościół ma się trzymać nauki dotyczącej wiary i moralności jest nieomylny gdyż Bóg jest wtedy jego doradcą tak jak to było obiecane Św. Piotrowi. Dlatego rozstrzygające orzeczenia biskupa rzymskiego są nieomylne i niezmienne same z siebie i nie wynika to z aprobaty kościoła.
Jeśli ktoś zachowaj Boże ośmieli się sprzeciwić temu naszemu ostatecznemu orzeczeniu niech będzie wyłączony.
(l Sobór Watykański 1870)
Także 2 Sobór Watykański opowiedział się wyraźnie za dogmatem o nieomylności z 1870 roku;
Ten Święty Synod idąc drogą wytyczoną przez pierwszy Sobór Watykański naucza oraz uroczyście oświadcza że wieczny pasterz Jezus Chrystus zbudował święty kościół posyłając apostołów tak jak on sam został powołany przez Ojca (por. Jan 2021). On chciał żeby ich następcy to znaczy biskupi byli pasterzami w jego kościele aż do skończenia świata.
Ale żeby zapewnić jedność wśród episkopatu i zapobiec podziałom postawił świętego Piotra na czele pozostałych apostołów i tak ustanowił nieprzerwaną zasadę jedności wiary i społeczności i założył jej widzialny i trwały fundament.
Święty Synod ponownie przedkłada wszystkim wiernym do wierzenia naukę o należnym biskupowi rzymskiemu świętym prymacie jego ustanowieniu znaczeniu mocy i nieprzerwanej ciągłości oraz o nieomylnym urzędzie nauczycielskim biskupa Rzymu.
Kontynuując rozpoczęte wówczas dzieło Święty Synod powziął teraz decyzję aby wszystkim ogłosić i objaśnić naukę o biskupach następcach apostołów którzy razem z następcą Piotra a zastępcą Chrystusa widzialną Głową całego kościoła kierują domem żywego Boga.
(2 Sobór Watykański 1964)
Podsumowanie
A więc kościół rzymskokatolicki naucza że papież jest:
* zastępcą Chrystusa
* głową całego kościoła
* ojcem i nauczycielem wszystkich chrześcijan
* najwyższym sędzią wszystkich wiernych i jest nieomylny kiedy mówi ex cathedra.
Kto tych dogmatów nie uznaje albo od nich odstępuje ten:
* jest wyłączony z kościoła
* ponosi szkodę na swojej wierze i zbawieniu.
Krótko mówiąc każdy kto nie podporządkuje się papieżowi sam się pozbawia zbawienia i jest na zawsze zgubiony.
Czego uczy Biblia?
1. Kto według Pisma Świętego jest na ziemi zastępcą Chrystusa?
W pewnym sensie można mówić o Duchu Świętym jako o zastępcy Chrystusa na ziemi.
Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszycie/a (Orędownika) aby by/ z wami na wieki (Jan 1416).
Lepie; d/a was żebym Ja odszedł. Bo jeśli nie odejdę Pocieszycie/ do was nie przyjdzie jeśli zaś odejdę poślę go do was (Jan 167).
Duch Święty jest rzecznikiem orędownikiem który po wniebowstąpieniu Jezusa został posiany na ziemię przez Ojca i przez Syna.
Ma on za zadanie przekonać świat:
* o grzechu
* o sprawiedliwości
* i o sądzie (Jan 168-11).
Natomiast wierzących :
* wprowadza we wszelką prawdę (Jan 1613)
* ukazuje im wspaniałości Jezusa (Jan 1614).
Ponieważ Duch Święty mieszka w kościele i w każdym wierzącym (l Kor. 316; 619) to każdy chrześcijanin jest ambasadorem posłańcem albo zastępcą Chrystusa (por. 2 Kor. 520).
Pan Jezus jest więc reprezentowany na ziemi przez:
* Ducha Świętego
* swój kościół
* każdego wierzącego.
2. Kogo Pismo Święte nazywa głową całego kościoła?
Biblia zna tylko jedną głowę kościoła a jest nią Jezus Chrystus.
Iwszystko poddał pod nogi jego (Chrystusa) a jego samego ustanowił ponad wszystkim Głową kościoła (Ef. 122 ).
(…) jak Chrystus Głowq kościoła ciała którego jest Zbawicielem (E f. 523).
On także jest Głowo Ciała kościoła (Koi. 118).
3. Kogo Pismo Święte nazywa ojcem i nauczycielem wszystkich chrześcijan?
W wielu miejscach Pismo Święte nazywa Boga ojcem wszystkich wierzących. Oto dwa z nich:
Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego do Boga mego i Boga waszego (Jan 2017).
Łaska wam i pokój od Boga Ojca naszego (Koi. 12).
Bóg zrodził nas przez stówo prawdy (Jak. 118); jesteśmy teraz dziećmi Bożymi (l Jana 31-2); przyjęliśmy ducha synostwa (Rzym. 815) i możemy mówić do Boga Abba Ojcze (Gal. 46).
W ewangelii według Mat. 239 Pan przykazał nawet uczniom by nikogo na ziemi nie nazywali ojcem swoim albowiem jeden jest Ojciec wasz. Ten w niebie.
Nauczycielem chrześcijan jest Duch Święty który nas wprowadza we wszelką prawdę (Jan 163) i uczy wszystkiego (Jan 1426).
Poza tym Pan dał swojemu kościołowi nauczycieli którzy prowadzeni przez Ducha Świętego wykładają należycie Słowo prawdy (2 Tym. 215).
4. Kogo Pismo Święte nazywa sędzią wszystkich wierzących?
Przykazał nam też abyśmy ludowi głosili i składali świadectwo że On (Chrystus) jest ustanowiony przez Boga sędzia żywych i umarłych (Dz. 1042).
Jeden jest zakonodawca i sędzia. Ten który może zbawić i zatracić (Jak. 412; por. 2 Tym. 48; Hebr. 1223).
Nauka rzymskokatolicka mówiąca że papież jest najwyższym sędzią wszystkich wierzących zaprzecza wyłącznemu autorytetowi Boga jako sędziego wszystkich ludzi i stawia grzesznego człowieka na miejscu Boga!
W końcu skoro kościół rzymskokatolicki naucza że podporządkowanie się papieżowi jest konieczne do zbawienia to staje się zrozumiale to co napisał Marcin Luter:
(…) a więc nikt nie powinien w to wątpić że papież jest wrogiem Boga prześladowcą Chrystusa burzycielem chrześcijaństwa i prawdziwym antychrystem!
(Pismo przeciw Bulli Antychrysta)
Następny Rozdział
13. MARIA-
obdarowana łaską czy pośredniczka łaski?
Mówiąc o rzymskokatolickiej nauce o Marii nie chciałbym wnikać w pogańskie podłoże tego kultu (Królowa Nieba u Babilończyków Izyda i Ozyrys u Egipcjan itd.). Kto się tym interesuje powinien przeczytać dzieło A. Histopa The Two Babylons albo mniejszą pracę A. Luschera Babylon Weihnachten Ostem.
Nie chodzi mi tu także o liczne objawienia się Marii w Lourdes Fatimie itd. które w moim przekonaniu mają okultystyczne podłoże ani o szczególny stosunek obecnego papieża do Marii. Jak wiadomo Jan Paweł II wybrał jako motto słowa totus tuus tzn. cały twój (całkowicie oddany Marii).
Chciałbym ograniczyć się do kilku ważnych rzymskokatolickich twierdzeń i dokumentów dotyczących mariologii.
Z biegiem stuleci uzbierało się dla Marii mnóstwo tytułów które świadczą o dużym jej znaczeniu dla kościoła rzymskokatolickiego:
Ta która podeptała węża Matka Boska Boża Rodzicielka Matka kościoła Matka Miłosierdzia Matka i Królowa Świata Orędowniczka Pośredniczka Łaski Królowa Nieba itd.
Już w roku 534 papież Jan II orzekł że: Pełna chwały święta zawsze dziewica Maria jest we właściwym i prawdziwym znaczeniu tego słowa Matką Boga. (46)
W roku 649 papież Marcin orzekł:
Kto nie wyznaje razem ze świętymi ojcami że święta zawsze dziewica i niepokalana Maria jest we właściwym i prawdziwym tego słowa znaczeniu Bożą Rodzicielką gdyż prawdziwie poczęłabez nasienia za sprawą Ducha Świętego samo Boskie Słowo zrodzone przez Ojca przed wszystkimi czasy urodziła to Słowo przy czym jej dziewictwo nie zostało naruszone również po urodzeniu niech będzie odrzucony. (47)
Dogmat o niepokalanym poczęciu został w 1854 roku uznany przez papieża Piusa IX jako nieomylny. Dogmat ten mówi że Maria ani przez chwilę swego życia nie była pod panowaniem grzechu i tym samym była jedynym wyjątkiem wśród wszystkich ludzi.
Ku czci świętej i niepodzielnej Trójcy ku stawie i uwielbieniu dziewicy Bożej Rodzicielki dla wywyższenia katolickiej wiary i wzrostu chrześcijańskiej religii z upoważnienia naszego Pana Jezusa Chrystusa błogosławionych apostołów Piotra i Pawła wyjaśniamy ogłaszamy i postanawiamy:
Nauka że Najświętsza Maria Panna od pierwszej chwili swego poczęcia przez szczególny dar łaski i przywilej Boga Wszechmogącego oraz ze względu na zasługi Jezusa Chrystusa Zbawiciela rodu ludzkiego została zachowana od zmazy grzechu pierworodnego została objawiona przez Boga i dlatego należy w to wierzyć mocno i niewzruszenie.
Dlatego jeśli ktoś od czego niech Bóg zachowa ośmiela się myśleć inaczej niż to zostało przez Nas postanowione niech wie że wydał wyrok sam na siebie że stał się rozbitkiem w wierze i odpadł od jedności kościoła dalej że bezwzględnie ściąga na siebie karę przewidzianą przez prawo jeśli w mowie lub w piśmie albo w jakikolwiek inny sposób waży się ujawniać swój pogląd. (48)
W 1892 roku papież Leon XIII skierował do katolików pismo okólne traktujące o pośrednictwie Marii:
Jeśli w modlitwie uciekamy się do Marii to uciekamy się do Matki Miłosierdzia. Jest ona dla nas tak łaskawa że chętnie i natychmiast w każdej biedzie która nas gniecie przychodzi nam z pomocą a szczególnie gdy chodzi o nasze wieczne zbawienie.Pomaga nam nawet wtedy gdy jej nie wzywamy i obdarowuje nas ze skarbu łaski którym od początku swojego życia została obficie obdarowana przez Boga aby była matką godną swojego Syna. Bowiem przez tę pełnię łaski i najwspanialszy ze wszystkich przywilejów przywilej dziewictwa jest ona ponad ludźmi i wszystkimi zastępami aniołów i tylko ona jedna jest z nich wszystkich najbliższa Chrystusowi. =Jest bowiem coś wielkiego w każdym Świętym skoro posiada on tak wiele łaski że wystarcza jej do zbawienia wielu. Ale sprawą największą byłoby posiadać tak wiele łaski by wystarczyło jej do zbawienia wszystkich ludzi na ziemi. Tyle jest jej w Chrystusie i błogosławionej Pannie (Tomasz z Akwinu).(49)
W 1943 roku papież Pius XII tak uzasadniał pełnię łaski i znaczenie Marii dla zbawienia ludzi:
Ona wolna od jakiegokolwiek grzechu osobiście zawinionego czy pierworodnego i najserdeczniej związana ze swym Synemzłożyła Go w ofierze na Golgocie wiecznemu Ojcu razem z całkowita ofiarą swych matczynych praw i matczynej miłości jako nowa Ewa za wszystkie dzieci Adama które jego smutny upadek na zawsze naznaczył grzechem. Tak jak stała się już przedtem według ciała matką Chrystusa jako głowy kościoła tak teraz przez cierpienie i chwałę stała się matką w Duchu wszystkich jego członków. Ona była tą która za przyczyną swych modlitw osiągnęła to że darowany już na krzyżu Duch boskiego Odkupiciela został udzielony nowonarodzonemu kościołowi w dzień Zielonych Świątek pod postacią cudownych darów. Wreszcie przez to że tak dzielnie i ufnie znosiła swe niewypowiedziane cierpienie większe niż wszyscy wierzący chrześcijanie razem wzięci jako prawdziwa Królowa Męczenników 'dopełniła (…) niedostatku cierpień Chrystusowych za ciało jego którym jest kościół' (Kol. 124).(50)
W 1950 roku papież Pius XII ogłosił dogmat o wniebowstąpieniu Marii. Przy tej okazji modlił się: Wierzymy z całą żarliwością naszego serca że ciałem i duszą zostałaś wzięta chwalebnie do nieba.
Teologiczne uzasadnienie tej doktryny jest zdumiewające:
Ponieważ nasz Zbawiciel jest synem Marii musiał więc jako ten który najdoskonalej przestrzegał zakonu uczcić czynem zarówno Ojca jak i swą kochaną Matkę. Skoro mógł okazać jej tę wielką cześć i zachować ją od skażenia śmierci naszym obowiązkiem jest wierzyć że rzeczywiście to uczynił.(51)
I tu następuje dalsze wyjaśnienie:
Ustawicznie i usilnie błagając Boga i wzywając Ducha Prawdy ku uwielbieniu wszechmogącego Boga który szczególną życzliwością obdarzył Marię Pannę ku czci jego Syna nieśmiertelnego Króla wieczności zwycięzcy nad grzechem i śmiercią ku pomnożeniu chwały wielkiej Matki Boga ku radości całego kościoła w mocy i
z upoważnienia naszego Pana Jezusa Chrystusa świętych apostołów Piotra i Pawła oraz na podstawie naszych własnych uprawnień postanawiamy wyjaśniamy i ogłaszamy że niepokalana zawsze dziewica Matka Boga Maria po dokonaniu swojego ziemskiego życia z ciałem i duszą została wzięta do chwaty niebieskiej.
Jest to prawda wiary objawiona przez Boga. Dlatego jeśli ktoś od czego niech Bóg zachowa ośmiela się zaprzeczać tej zdefiniowanej przez Nas prawdzie albo świadomie podaje ją w wątpliwość niech wie że całkowicie odstąpił od boskiej i katolickiej wiary. (52)
W 1954 roku na konferencji katolików w Fuldzie kardynał Frings ofiarował Niemcy niepokalanemu sercu Marii. W 25 lat później potwierdzono w Fuldzie ten akt poświęcenia z modlitwą do Matki Boga aby znów była dobrotliwą królową Niemiec jak za czasu ojców. W 1952 roku papież Pius XII ofiarował cały świat niepokalanemu sercu Marii.
Podsumowanie
A więc kościół rzymskokatolicki naucza że:
* Maria przez całe życie była bez grzechu
* Maria jest Rodzicielką Bożą i zawsze dziewicą
* Maria została z ciałem wzięta do nieba
* jest ona Matką kościoła i Pośredniczką do Pośrednika.
Kto się nie zgadza z tymi dogmatami ten według nauki rzymskokatolickiej: odpadł od boskiej i katolickiej wiary stał się rozbitkiem w wierze i ściągnął na siebie kary przewidziane przez prawo.
Czego uczy Biblia?
l. Czy Maria była bez grzechu?
Biblia nazywa Marię obdarowano łaską i błogosławioną między niewiastami (Luk. 128) co wyraźnie wskazuje że potrzebowała łaski i błogosławieństwa. Sama ona nazywa Boga swoim Zbawicielem (Luk. 147) i tym samym wyraża własną potrzebę zbawienia.
Biblia uczy jednoznacznie że:
* wszyscy zgrzeszyli (Rzym. 323)
* nie ma ani jednego sprawiedliwego (Rzym. 310)
* tak i na wszystkich ludzi śmierć przyszła bo wszyscy zgrzeszyli (Rzym. 512).
Nauka o bezgrzeszności Marii jest wymysłem kościoła rzymskokatolickiego i jest sprzeczna z nauką Biblii o grzeszności wszystkich ludzi. Bóg nie oddałby na ofiarę i odkupienie naszego Pana Jezusa tego który był bez grzechu nie znał grzechu i nie popełnił grzechu gdyby znalazł się choć jeden bezgrzeszny człowiek gdyż tylko bezgrzeszny mógł być zastępcą grzesznika w dziele zbawienia.
Herezja o bezgrzeszności Marii musiała jednak powstać aby stworzyć podstawę dla wszystkich dalszych dogmatów maryjnych.
2. Czy Maria jest rodzicielką Boga – zawsze dziewicą?
Nowy Testament mówi wyraźnie że po urodzeniu Jezusa Maria urodziła innych synów i córki (por. także Mat. 124-25).
Czyż to nie jest ów cieśla syn Marii i brat Jakuba i Jozesa i Judy i Szymona? A jego siostry czyż nie ma ich tutaj u nas? (Mar. 63)
(…) oto matka i bracia jego stanęli na dworze chcąc z nim mówić. (Mat. 1246)
Bo nawet bracia jego nie wierzyli w niego. (Jan 75)
Ci wszyscy trwali jednomyślnie w modlitwie wraz z niewiastami i z Marią matka Jezusa i z braćmi jego. (Dz. 114)
A innego z apostołów nie widziałem oprócz Jakuba brata Pańskiego. (Gal. 1.19)
Jeśli chodzi o tytuł Rodzicielka Boga albo Matka Boga to również nie ma takiego miejsca w Nowym Testamencie gdzie Maria byłaby tak nazywana. Wszędzie tam gdzie Maria jest wymieniana razem z Jezusem mówi się wyłącznie o matce Jezusa (Jan 23; 1925; Dz. 114).
Z pewnością nie bez znaczenia jest także to że w żadnym miejscu Biblii Pan nie nazywa Marii Matką lecz zawsze niewiastą (Jan 24; 1926). Szczególnie Jan 1926 mówi wyraźnie że Maria w żaden sposób nie została wyróżniona spośród wierzących.
A gdy Jezus ujrzał matkę i ucznia którego miłował stojącego przy niej rzekł do matki: Niewiasto oto syn twój! Potem rzekł do ucznia: Oto matka twoja!
Wydaje się jakby przez te słowa Pan chciał zapobiec wszelkiemu oddawaniu czci Marii. Przez nowe stworzenie zostały zmienione wszystkie naturalne przyrodzone powiązania między ludźmi.
Dlatego już odtąd nikogp nie znamy według ciała; a jeśli znaliśmy Chrystusa według ciała to teraz już nie znamy (2 Kor 516).
3. Czy Maria została z ciałem wzięta do nieba?
Ten najmłodszy dogmat maryjny podobnie jak pozostałe jest niebiblijną nauką która nie ma w Piśmie żadnego uzasadnienia lecz jest wynikiem filozoficznego myślenia.
Nowy Testament milczy w sprawie śmierci Marii. Tak samo jak milczy w sprawie śmierci większości apostołów. W Piśmie Świętym są wyraźnie wymienione osoby które nie doznały śmierci a są nimi:
Henoch (Hebr. 115) i Eliasz (2 Król. 211).
Maria umarła tak jak i pozostali wierzący aby być w raju z Chrystusem razem z innymi zbawionymi (Fil. 123).
4. Czy Maria jest matką kościoła i pośredniczką do pośrednika?
Te dogmaty świadczą wyraźnie o tym że Maria stała się bożyszczem katolików i stawia się ją na miejscu Pana Jezusa.
Kościół rzymskokatolicki naucza że Jezus nie odmówiłby żadnej prośbie swojej matki i z tego powodu należy czcić w niej orędowniczkę i pośredniczkę. Kościół ten uczy że Pan jest zbyt wysoko i zbyt daleko od nas i dlatego potrzebujemy współczującego miłościwego serca które by wstawiało się za nami u Jezusa.
W przeciwieństwie do tych nauk każdy czytelnik Biblii wie że Maria została bardzo wyraźnie i zdecydowanie upomniana przez Jezusa gdy próbowała wywierać wpływ na Jego służbę.
Czego chcesz ode mnie niewiasto? (Jan 24).
I rzekł mu ktoś: Oto matka twoja i bracia twoi stojq na dworze i chcą z tobą mówić. A On odpowiadając rzekł temu co mu to powiedział: Któż jest matką moją? I kto to bracia moi? Albowiem ktokolwiek czyni wolę Ojca mojego który jest w niebie ten jest moim gratem i siostrą i matką (Mat. 1247-50).
Biblia uczy wyraźnie:
* Pośrednikiem jest jedynie Chrystus (l Tym. 25);
* Orędownikiem jest jedynie Chrystus (Rzym. 834; Jana 21).
Ten Orędownik jest scharakteryzowany w Hebr. 217 i 415 jako pełen miłosierdzia i współczucia.
J. N. Darby były ksiądz anglikański tak o tym trafnie napisał:
Czy serce Marii jest czulsze i łaskawsze niż było serce tego który zniżył się do nas z nieba aby przekonać nas o swej miłości? (…) O nie ja wolę jego serce gdyż wiem jakim to serce okazało się w jego życiu tu na ziemi. Mogę powierzyć się jemu więcej niż komukolwiek innemu kto by to nie był. Jedynie z jego serca została wylana dla mnie krew życia. Ufam jego dobroci więcej niż jakiejkolwiek Marii i wszystkim świętym niezależnie od tego jak byli w swoim życiu błogosławieni.
O nie! Nauka o wielu pośrednikach i o Marii Pannie jako tej przez której serce mam się zbliżyć do Jezusa jest niewiarą wobec łaski Chrystusowej i zaprzecza jego wspaniałości jako współczującego arcykapłana! (53)
Nie ulega więc wątpliwości że niezgodne z Biblią dogmaty maryjne wywyższając grzeszne stworzenie i poniżając Stwórcę podważają ufność do naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa.
Następny Rozdział
14. PO ŚMIERCI –
do czyśćca czy do Chrystusa?
Nim przejdziemy do nauki kościoła rzymskokatolickiego o czyśćcu chciałbym jeszcze raz przypomnieć czego naucza ten kościół o grzechu pokucie (spowiedzi) i odpustach.
Pokuta (spowiedź) zmazuje winę grzesznika tak że nie musi on się więcej obawiać kary wiecznego potępienia.
Jednak musi go spotkać doczesna kara nawet za grzechy wyznane na spowiedzi. Przez spełnienie dobrych uczynków w ziemskim życiu grzesznik może uniknąć tej kary jeżeli jednak nie będzie miał tych uczynków to czeka go ona niechybnie w czyśćcu gdzie będzie musiał znosić cierpienia.
A więc spowiedź i pokuta nie powodują zupełnego przebaczenia lecz pociągają za sobą karę doczesną za grzechy. A więc jeżeli umrze katolik to resztę kary doczesnej która mu jeszcze pozostała do odcierpienia musi odcierpieć w czyśćcu. Czas tych cierpień może być skrócony jeżeli jakiś żywy wierzący ofiaruje na rzecz cierpiących w czyśćcu swoje zasługi nagromadzone przez dobre uczynki lub pobożne ćwiczenia.
Kościół katolicki oświecony przez Ducha Świętego czerpiąc z Pisma Świętego i tradycji ojców nauczał na soborach tak jak i dziś naucza że jest miejsce oczyszczenia w którym przebywające tam dusze znajdują pomoc przez wstawiennictwo wierzących jednak przede wszystkim przez przyjemną Bogu ofiarę ołtarza.
(Sobór w Trydencie 1563)
(…) Objawienie Boże naucza że grzechy pociągają za sobą karę nakładaną przez świętego i sprawiedliwego Boga. Człowiek może cierpieć karę na tym świecie w kłopotach i trudach życia jak również przez śmierć lub w przyszłym świecie w ogniu i mękach albo wśród oczyszczających cierpień. (…)
(…) Nauka o czyśćcu mówi zupełnie wyraźnie że nawet jeżeli grzechy zostały przebaczone to mogą jeszcze zostać do zmazania ich pozostałości i często rzeczywiście pozostają oraz jest jeszcze do odpokutowania kara za grzechy (…)
(Postanowienia Apostolskie o zmianie istoty odpustów 1967)
Odpust jest to całkowite lub częściowe (plenaria vel partialis) odpuszczenie kar doczesnych pozostałych po przebaczeniu grzechów przez sakrament pokuty. To odpuszczenie mocą władzy kościoła czerpane ze skarbnicy zasług Chrystusa i świętych (na którą składają się dobre uczynki i pobożne ćwiczenia) może być udzielone żyjącym w sposób bezpośredni lub zmarłym poprzez wstawiennictwo żyjących .(54)
Skarbnica kościoła
Według nauki kościoła rzymskokatolickiego kościół ów dysponuje skarbnicą zasług na którą składają się ofiara Zbawiciela niezliczone zasługi Marii oraz zasługi wielu znanych i nieznanych świętych którzy zdobyli więcej zasług niż to było potrzebne dla ich własnych dusz. Zarządzanie skarbnicą zasług zostało powierzone temu kościołowi który może z niej czerpać i rozdawać potrzebującym.
Odpust jest to darowanie kary którą jeszcze musielibyśmy odcierpieć za grzechy przebaczone przez sakrament pokuty. To darowanie kary odbywa się w ten sposób że żałującemu grzesznikowi kościół udziela nieco z zarządzanej przez siebie skarbnicy zasług.(55)
Bóg może zmniejszyć rachunek zadłużenia grzesznika o wartość wynikającą ze wstawiennictwa męczenników akceptowaną przez biskupów. (56)
Według nauki kościoła rzymskokatolickiego zasługami które skracają czas cierpień dusz będących w czyśćcu są: ofiara mszy za zmarłych pielgrzymki do miejsc świętych jałmużny umartwianie ciała i inne pobożne ćwiczenia. Według nauki rzymskokatolickiej ludzie którzy umierają bez grzechu oraz nie muszą odcierpieć kary doczesnej w czyśćcu idą wprost do nieba. Należą do nich: apostołowie męczennicy wyznawcy itp. jak również i ci którzy umierają zaraz po chrzcie.
Ale dusze dzieci zmarłych po chrzcie i dusze dorosłych zmarłych w miłości nie obciążone grzechem od których nie wymaga się zadośćuczynienia idą wprost do swej niebiańskiej ojczyzny.
(Papież Innocenty IV 1254)
Natychmiast po śmierci wchodzą do raju i do nieba dusze tych świętych którzy zeszli z tego świata przed śmiercią krzyżową Pana Jezusa Chrystusa oraz dusze świętych apostołów męczenników wyznawców panien i innych ochrzczonych wiernych które w chwili śmierci nie były obciążone grzechem i nie potrzebowały lub nie będą potrzebować oczyszczenia już po śmierci oraz dusze dzieci odrodzonych przez chrzest i tych dzieci które umierają po chrzcie nim mogły zrobić użytek z własnej wolnej woli.
(Papież Benedykt XII 1336)
Według nauki rzymskokatolickiej wprost do piekła idą dusze ludzi nieochrzczonych oraz zmarłych w stanie ciężkiego grzechu.
Dalej wierzymy że: dusze tych którzy umierają w stanie grzechu ciężkiego natychmiast zstępują do piekła i tam cierpią męki gdyż tak postanowił Bóg.
Kto umiera bez pokuty w stanie grzechu śmiertelnego ten bez wątpienia będzie cierpiał żar wiecznych mąk w piekle.
(Papież Benedykt XII 1336)
Wnioski
Członek kościoła rzymskokatolickiego nie ma pewności zbawienia gdyż utrzymywany jest w ciągłej niepewności czy i jak wiele kar za grzechy musi jeszcze odpokutować po śmierci.
Aby dostąpić łaski usprawiedliwienia potrzebne są uczynki a każdy nie odpokutowany grzech skazuje na piekło więc każdy skrupulatny katolik żyje w ustawicznej niepewności i strachu przed wiecznością. Ten strach jest jeszcze bardziej podsycany przez groźby potępiające pewność zbawienia i zaufanie wyłącznie łasce Boga.
Kto mówi że zawsze razem z winą Bóg darowuje i karę za grzech i że nic innego jak tylko wiara jest zadośćuczynieniem pokutujących wiara w to że to Chrystus za nich zadośćuczynił niech będzie wyłączony.
(Sobór Trydencki 1551)
Żadnemu chrześcijaninowi nie wolno wątpić w miłosierdzie Boże w zasługi Chrystusa w moc i skuteczność sakramentów ale przecież patrząc na siebie swoją słabość i niedostatki może trwożyć się i lękać o to czy dostąpi łaski; bo przecież nikt nie może mieć tak niezawodnej wiary aby wiedzieć na pewno że tę łaskę otrzyma.
Kto twierdzi że grzesznik jest usprawiedliwiony tylko przez wiarę i rozumie przez to że do usprawiedliwienia poza współudziałem wiary nie są potrzebne uczynki wypływające z aktywności własnej woli niech będzie wyłączony.
Kto twierdzi że wiara która usprawiedliwia jest niczym innym jak ufnością w Boże miłosierdzie przez które Bóg ze względu na Chrystusa odpuszcza grzechy albo tylko sama ta ufność jest tym przez co jesteśmy usprawiedliwieni niech będzie wyłączony.
(Sobór Trydencki 1547)
Podsumowanie
Kościół rzymskokatolicki nauczaże:
* oprócz nieba i piekła jest jeszcze czyściec
* zmarli wierzący muszą odpokutować w czyśćcu doczesne kary za grzechy
* czas oczyszczania duszy w czyśćcu może być skrócony przez zasługi wierzących świętych żywych albo zmarłych.
Czego uczy Biblia?
l. Czy istnieje czyściec?
Nie ma żadnego miejsca w Biblii które mówiłoby o czyśćcu. Jedynym dowodem uzasadniającym tę naukę na który powołuje się kościół katolicki jest tekst z l Kor. 313 gdzie Paweł mówi o dniu w którym dzieła wierzących zostaną wypróbowane w ogniu.
Z 2 Kor. 510 widać jednak wyraźnie że chodzi tu o sądową stolicę Chrystusową przed którą staną wszyscy wierzący. Dzieła wierzących zostaną tam wypróbowane czy ostaną się wobec świętości Boga. Jest tu mowa o zapłacie za to co w naszym życiu mogliśmy uczynić dla Pana ale w żadnym wypadku nie chodzi tu o odpokutowanie kar za grzechy. Biblia uczy wyraźnie że dusze zmarłych wierzących znajdują się w raju. Paweł chciał umrzeć aby być z Chrystusem(Fil. 123). Łazarz po swojej śmierci został zaniesiony na łono Abrahama (Łuk. 1622). Te przekazy z Biblii mówią o miejscu w którym zbawieni będą przebywać po swojej śmierci.
Pan Jezus zapewnia ukrzyżowanego z nim złoczyńcę: Dziś będziesz ze mną w raju (Łuk. 2343). Ten człowiek który był mordercą zgodnie z nauką rzymskokatolicką musiałby odbyć w czyśćcu długą karę za swoje grzechy. Fakt że znalazł się z Chrystusem w raju mówi wyraźnie że Boże przebaczenie rozstrzyga również kwestię kary za grzechy.
2. Czy istnieją zasługi świętych?
Były ksiądz rzymskokatolicki dr H. J. Hegger tak odpowiedział na to pytanie:
W całym Piśmie nie znajdujemy żadnego w ogóle śladu takiej skarbnicy utworzonej z nadmiaru zasług ludzi wierzących. Jest to od początku do końca ludzkim wymysłem. Czy to nie jest przerażające że papieże przypisują sobie taką moc? Odpusty to fałszywe banknoty bez pokrycia a mimo to nauka o odpustach przyniosła papieżom miliardy. W Świętym Roku 1983/84 wielu katolików podróżowało do Rzymu aby tam odwiedzając cztery wyznaczone kościoły otrzymać odpust zupełny i tak przynajmniej pośrednio finansowo zasilić skarbiec Watykanu.
Praktykowanie odpustów było przyczyną rozłamu w kościele w Europie i na całym świecie. Mimo tego papieże uporczywie trwają na tej błędnej drodze.
Jeżeli papież dysponuje mocą aby przez odpusty wybawiać z czyśćca rzekomo gorejące w nim dusze to dlaczego udziela tylko częściowych odpustów a jedynie od czasu do czasu odpustu zupełnego? Jeśli ktoś wie że człowiek się pali w ogniu to dlaczego każe mu cierpieć mękę choćby o sekundę dłużej? Dlaczego każe się ludziom jechać do Rzymu by tam zasłużyć na zupełny odpust? Po co taka zwłoka jeżeli według nauki Rzymu dusze krzyczą w płomieniach czyśćca?
Laska Chrystusowa i przebaczenie naszych grzechów przez Boga jest w ten sposób zdegradowane do obiektu handlu. Gdzie jest ten tak głęboko osobisty stosunek do Boga do którego wzywa nas Biblia? Jak bardzo oddalona jest ta cała nauka i praktyka od promiennej miłości Bożej która jest nam objawiona w Jezusie Chrystusie! Jakże zupełnie inaczej kreśli nam Chrystus obraz swojego niebieskiego Ojca w podobieństwie o synu marnotrawnym (Luk. 13)!(57)
W Nowym Testamencie nie ma żadnego dowodu na to że istnieje skarbnica kościoła z której można czerpać i rozdawać odpusty. Wszystkie uczynki wierzących mają wartość u Boga jedynie wtedy gdy są spełnione w wierze i wypływają z wdzięcznej miłości. Nawet jeśli uczyniliśmy wszystko co zostało nam polecone jesteśmy sługami nieużytecznymi (Luk. 1710). Wszystko co może się ostać przed Bogiem jest zgotowane przez Niego i może być wykonane tylko w jego mocy. Nie mamy żadnych zasług przed Bogiem którymi moglibyśmy się chełpić.
Jego bowiem dziełem jesteśmy stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków do których przeznaczył nas Bóg abyśmy w nich chodzili. (Ef. 210)
A gdy kto spełnia uczynki zapłaty za nie nie uważa się za łaskę lecz za należność. Gdy zaś kto nie spełnia uczynków ale wierzy w tego który usprawiedliwia bezbożnego wiarę jego poczytuje mu się za sprawiedliwość. (Rzym. 44-5)
Również nasze dobre uczynki wymagają przebaczenia i Luter utrafił w sedno sprawy gdy powiedział: sprawiedliwy grzeszy w każdym dobrym uczynku a znany przebudzeniowy kaznodzieja C.H. Spurgeon wyraził to tak w jednym z kazań:
Często życzyłem sobie bym mógł zacząć swoje życie od początku ale teraz przykro mi że moje dumne serce pozwalało sobie na takie myśli bo najprawdopodobniej to drugie życie byłoby jeszcze gorsze. Z głęboką wdzięcznością przyjmuję to co uczyniła dla mnie łaska a proszę o przebaczenie tego co sam uczyniłem. Proszę Boga o przebaczenie moich modlitw gdyż są pełne niedostatków. Proszę Boga by wybaczył mi samo to wyznanie ponieważ nie jest tak pokorne jak być powinno. Proszę Go by zmył moje łzy oczyścił moje modlitwy i pogrzebał mnie w śmierć razem z moim Zbawicielem.
O Panie Ty wiesz że zbyt mało jest w nas pokory. Przebacz nam to. Jesteśmy wszyscy sługami nieużytecznymi i gdybyś sądził nas według Twojego zakonu wszyscy byśmy poginęli.(58)
Ułaskawiony przez Boga grzesznik jest zupełnie pewny swojego zbawienia gdyż zaufał łasce Bożej która ze względu na Jezusa usprawiedliwia bezbożnych.
Uważamy bowiem że człowiek bywa usprawiedliwiony przez wiarę niezależnie od uczynków zakonu (Rzym. 328).
Przeto teraz nie ma żadnego potępienia dla tych którzy są w Chrystusie Jezusie (Rzym. 81).
Albowiem jestem tego pewien że ani śmierć ani życie ani aniołowie ani potęgi niebieskie ani teraźniejszość ani przyszłość ani moce ani wysokość ani głębokość ani żadne inne stworzenie nie zdoła nas odłączyć od miłości Bożej która jest w Chrystusie Jezusie Panu naszym (Rzym. 838-39).
Mając tę radosną pewność człowiek wierzący z wdzięczności całe swoje życie odda w służbę Bogu aby wyrazić swoją miłość do Zbawiciela i sławić niezasłużoną laskę Bożą:
Na Baranku ja spoczywam
w błogim uwielbieniu trwam
bo krew Jego najcenniejsza
mnie obmyta z wszystkich plam.
(J.A. von Poseck)
l CO TERAZ?
Być może lektura tej książki nasunęła czytelnikowi kilka pytań.
Może wyłoni się pytanie czy przytoczone dogmaty są rzeczywiście dogmatami wiary kościoła rzymskokatolickiego i czy zostały poprawnie zacytowane? Wszystkie orzeczenia kościoła katolickiego dotyczące jego nauki przedstawione w tej książce bez podania źródeł mogą być sprawdzone w pracy Der Glaube der Kirche in den Ur-kunden der Lehnverkundigung (Pustel-Verlag) autor Neuner-Ross. Książkę tę można wypożyczyć w każdej katolickiej bibliotece albo zamówić w każdej księgarni. To dzieło na nowo opracowane przez Karola Rahnera dzięki swojemu systematycznemu podziałowi jest znakomitą pomocą w śledzeniu powstawania i rozwijania się dogmatów z biegiem stuleci. Ten podręcznik można polecić także i z tego powodu że jasno pokazuje czego naucza kościół rzymskokatolicki i jakie nauki potępia.
Nowe popularne wydania książek religijnych jak np. Katolicki katechizm dla dorosłych zostały napisane w duchu ekumenizmu zapoczątkowanego po 2 Soborze Watykańskim. W tych książkach unika się osobistej krytyki innych wyznań i dlatego nie pisze się w nich otwarcie o nieomylnych dogmatach Rzymu. Być może ktoś powie że po ostatnim soborze w kościele rzymskokatolickim zaszło wiele pozytywnych zmian. Temu nie można zaprzeczyć. Nie dąży się już do konfrontacji lecz podkreśla się to co wspólne. Niekiedy można mówić o dążeniu mającym na celu powrót do Biblii co jest dobrym znakiem i cieszę się że jest wielu katolików którzy pokochali Pismo Święte i je czytają. Owe pocieszające znaki nie świadczą jednak że katolicyzm zmienił swój dotychczasowy zasadniczy kurs. Na przykład dogmat o nieomylności z 1870 roku nadal obowiązuje mimo poważnej krytyki przez Hansa Kunga i jego przyjaciół. Za krytykę tego dogmatu profesor Hans Kung w 1979 roku został pozbawiony prawa nauczania na wydziale teologii katolickiej Uniwersytetu w Tybindze.
Kung (którego liberalną teologię jednak odrzucam) pisał wówczas:
Jan XXIII i 2 Sobór Watykański odeszli w niepamięć. Rzym wyraźnie nie znosi żadnej correctio fraterna żadnej lojalnej krytyki i żadnego braterskiego współistnienia. Unika wszelkich interpelacji nawet tych wynikających z ducha solidarności. Prawa człowieka i miłość chrześcijańska są głoszone ale na zewnątrz w istocie jednak są lekceważone mimo wielu pięknych słów(59).
Również i najmłodszy dogmat o wniebowzięciu Marii ogłoszony w 1950 roku został potwierdzony przez 2 Sobór Watykański i znalazł żarliwego obrońcę w Janie Pawle II. Wreszcie 2 Sobór Watykański wyraźnie zalecił że każdy rzymskokatolicki teolog powinien uwzględniać wyniki historyczno-krytycznej egzegezy Pisma Świętego. Świadczy to wyraźnie że przy całej gotowości do tego aby dać Pismu Świętemu więcej posłuchu autorytet Biblii jako nieomylnego Słowa Bożego jest odrzucany skoro nadal postanowienia papieża i soborów są uznawane za nieomylne i obowiązujące.
Jeśli prosiłem aby z uwagą studiować dogmaty tego kościoła to chciałbym tym usilniej prosić aby porównywać je z Pismem Świętym. Proszę czytaj Słowo Boże z modlitwą aby Bóg pomógł ci rozpoznać jego wolę a potem sprawdzaj doktryny Rzymu w świetle Pisma Świętego. Jeśli będziesz studiować Słowo Boże otworzy się przed tobą nowy świat: osobista społeczność z Bogiem Ojcem i społeczność w Jezusie Chrystusie z wieloma braćmi i siostrami na całym świecie. Wszyscy oni są złączeni wspólną wiarą w Jezusa Chrystusa który na krzyżu Golgoty złożył doskonałą ofiarę za nasze grzechy i który wierzącym w Niego obiecał życie wieczne: Kto słucha słowa mojego i wierzy temu który mnie posłał ma żywot wieczny i nie stanie przedsądem lecz przeszedł ze śmierci do żywota (Jan 524).
To jest nowy świat – bez kadzideł dźwięku dzwonów bez potężnych katedr i dostojnych purpuratów kościelnych bez list członkowskich i podatku kościelnego. To jest to królestwo o którym Jezus Chrystus powiedział że nie jest z tego świata (Jan 1836) i o którym apostoł Paweł napisał: Nasza zaś ojczyzna jest w niebie skqd też Zbawiciela oczekujemy Pana Jezusa Chrystusa (Fil. 320). Królestwo któremu nie przewodzi żaden człowiek w którym jednak jest decydująca o wszystkim i ustalająca wszystko najwyższa instancja: Pismo Święte Słowo żywego Boga.
Owce moje głosu mego słuchają i Ja znam je a one idą za mnq. Ja daję im żywot wieczny i nie giną na wieki i nikt nie wydrze ich z ręki mojej (Jan 1027-28).
WYKAZ LITERATURY- DO WYDANIA NIEMIECKIEGO
Niemieckie wydanie książki Wolfganga Buhne zawiera tematycznie uporządkowany wykaz literatury z której autor korzystał i do której odsyła swoich czytelników. Dla zapoznania polskiego odbiorcy z tytularni opracowań niemieckich podaje się je poniżej.
1. J. F. Sullivan: Die außeren Formen der Kath. Kirche Pattloch Verlag S. 394
2. Zit. in P.H. Uhimann: Die Lehrentscheidungen Roms Schwengeler Verlag S. 11
3. Neuner-Roos: Der Glaube der Kirche Pustet Verlag 10 Auflage S. 85-86
4. Katholischer Erwachsenenkatechismus S. 93
5. Ebd. S. 128
6. Ebd. S. 94
7. Siehe: J. McDowell: Bibel im Test Hanssier Verlag S. 72
8. Einheitsbibel S. 527
9. Siehe: W. von Loewenich: Der moderne Katholizismus vor und nach dem Konzil Luther Verlag S. 207
10. M. Luther: Vom verknechteten Willen Luthers Hauptschriften Verlag Steiniger S. 393
11. Neuner-Roos a.a.O. S. 216
12. Ebd. S. 496
13. J.F. Sullivan a.a.O. S. 52
14. Ebd. S. 52-58
15. Katholischer Erwachsenen-Katechismus S. 331
16. C. H. Spurgeon: Heilig dem Herm CLV Bielefeid S. 110-111
17. J.F. Sullivan a.a.O. S. 63-64
18. Ebd. S. 68-69
19. A. von der Kammer: Der Heilige Geist der in uns wohnt CV Dillenburg S. 36-37
20. Neuner-Roos a.a.O. S. 375
21. Ebd. S. 376
22. Ebd S. 404
23. J.F. Sullivan a.a.O. S. 148
24. Bekenntnisse der Kirche Brockhaus Verlag S. 146
25. M. Luther: Sermon von dem hochwurdigen Sakrament des heiligen Leichnams Christi
26. M. Luther: Groper Katechismus
27. H. J. Hegger. Die Katholische Kirche Verlag Schulte + Gerth S. 108
28. Neuner-Roos a.a.O. S. 409
29. J.F. Sullivan a.a.O. S. 75
30. Neuner-Roos a.a.O. S. 438
31. J.F. Sullivan a.a.O. S. 83
32. Ebd. S. 85
33. Ebd. S. 87
34. Ebd. S. 88
35. Ebd. S. 96
36. Ebd. S. 96-97
37. Ebd. S. 96
38. Neuner-Roos a.a.O. S. 446
39. J.F. Sullivan a.a.O. S. 114
40. Ebd. S. 120
41. Ebd. S. 109
42. H.J. Hegger a.a.O. S. 133
43. L. Vogel: mein Zeugnis Selbstverlag S. 161
44. Idea Dokumentation vom 15.2.1984
45. A.B. Hasier: Wie der Papst unfehibar wurde Ullstein S. 50-51
46. Neuner-Roos a.a.O. S. 131
47. Ebd. S. 140
48. Ebd. S. 328-329
49. Ebd. S. 329
50. Ebd. S. 331
51. Ebd. S. 332
52. Ebd. S. 334
53. J.N. Darby: Aberglaube ist nicht Glaube Beroa Verlag S. 21-22
54. J. Auer J. Ratzinger: Kleine Katholische Dogmatik Bd. 7 Pustet Verlag S. 187
55. J.F. Sullivan a.a.O. S. 470
56. Ebd. S. 474
57. H.J. Hegger a.a.O. S. 82-83
58. C.H. Spurgeon: Gehe in den Weinberg CLV Bielefeid S. 60-61
JA TEŻ JESTEM KATOLIKIEM – Wolfgang Büchne
Tytuł oryginału niemieckiego:
Ich bin auch katilisch…
Die Heilige Schrift und die Dogmen der Kirche
c Christliche Literature – Verbetung Postfach 1803
4800 Bielefeld 1
cWydania polskiego: Fundacja Chrześcijańskiej Oświaty
Wersja elektroniczna udostępniona za zgodą FCO
ISBN 83-901592-2-8