Boga nikt nigdy nie widział, lecz jednorodzony Bóg, który jest na łonie Ojca, objawił go.
Ewangelia Jana 1,18
Rosyjski astronauta Jurij Gagarin w 1961r. odbył historyczny pierwszy załogowy lot w kosmos. Wróciwszy na Ziemię, pozwolił sobie na uwagę, jakoby we wszechświecie nie widział Boga. Swoją wypowiedzią zupełnie niechcący potwierdził dzisiejszy werset biblijny. Naszymi oczyma jesteśmy bowiem w stanie postrzegać tylko to, co należy do istot i elementów widzialnego stworzenia, ale nie Boga, o którym jest napisane: "Jedyny, który ma nieśmiertelność, który mieszka w światłości niedostępnej, którego nikt z ludzi nie widział i widzieć nie może" (1. Tym. 6,16).
Jednak pomimo tego ten wielki, odwieczny Bóg zechciał się objawić nam, ludziom. A by to się stało możliwe, przyszedł Syn Boży jako człowiek na tę ziemi ę. Z niebiańskiej rzeczywistości wkroczył pomiędzy swoje stworzenia. W Jezusie Chrystusie ówcześnie żyjący ludzie mogli widzieć Boga. Dzisiaj poznajemy Go przez czytanie Ewangelii, które relacjonują nam Jego życie.
Jednak Bóg chciał jeszcze więcej niż tylko to, żeby ukazać nam się w sposób widoczny. Pragnął objawić nam swoje serce, pełne miłości, i uczynić nas – tych, którzy byliśmy grzesznikami i Jego wrogami – swoimi umiłowanymi dziećmi. To jednak nie mogło stać się ani przez słowo Jego mocy, ani także przez powszechną amnestię.
Nasze grzechy przeciwko Bogu domagały się sprawiedliwego ukarania. Zatrzymaj się więc – słuchaj i podziwiaj: Syn Boży, który stał się człowiekiem – Jezus Chrystus – był gotów wycierpieć w nasze miejsce tę karę, aby Bóg mógł nam przebaczyć i uczynić nas swoimi dziećmi. Ten sąd miał rzeczywiście miejsce wtedy na krzyżu Golgoty. Czy tak ciężko nam uwierzyć, że odbył się on dla nas i za nas osobiście?
(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2011
Zapraszamy na witrynę http://chrzescijanin.strefa.pl/