Leniwy wyciąga rękę do misy, lecz ciężko mu podnieść ją dalej do ust.
Przypowieści Salomona 26,15
Mądry kaznodzieja trafnie porównał przypowieści Salomonowe z "mocno wbitymi gwoździami" (Kazn. 12,11). Każdy, kto się nimi zajmuje, potwierdzi: znajduje się tam niejedno słowo, które zapada głęboko w nasze serca!
Wiele z tych pouczeń dotyczy całkiem praktycznych spraw życia i dlatego są w każdym czasie równie aktualne. Lecz w świetle nauki nowotestamentowej otrzymują często szczególne duchowe znaczenie, którego zasięg znacznie przewyższa aspekty praktyczne.
Pilność jest cnotą, której Bóg oczekuje od wszystkich swych dzieci. Musimy wypełniać zadania naszego codziennego życia, a Bogu jesteśmy winni czas, siłę i środki, które On nam powierzył, by ich pilnie używać. Tylko człowiek, który sumiennie trwa w takiej postawie, może być zwiastunem i świadectwem dla innych – życie apostoła Pawła jest tego wymownym przykładem (2. Tes. 3,7-9).
Ale gdy zastanowimy się nad pokarmem dla naszych dusz i nad duchowym stanem naszych rodzin, wówczas stwierdzamy, że zastosowana tu pilność ma wieczną wartość. Czy nagana, którą Słowo Boże wypowiada w zacytowanym dzisiaj wersecie, nie przemawia do naszych sumień wystarczająco dobitnie? Wszyscy, którzy posiadamy i powołujemy się na Biblię, mamy jakby "rękę w misie", a niejednokrotnie byliśmy zbyt leniwi, aby ją "podnieść dalej do ust"…
Wykorzystujmy pilnie czas, abyśmy nie musieli więcej wylewać pokutnych łez, wywołanych naszymi własnymi zaniedbaniami. Żal zbyt często przychodzi za późno! Spożywanie pokarmu to czynność, którą trzeba wykonywać samodzielnie i systematycznie – tak w naturalnym, jak i duchowym życiu (czytaj: Przypowieści Salomona 6,6-11 i 24,30-34)!
Czytelniku! Jeśli czujesz bagaż zaniedbań, zacznij dziś nowy siew – siew na dobry zbiór (Gal. 6,7-8)!
(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
Zapraszamy na witrynę http://chrzescijanin.strefa.pl/