Wydarzenie, które Saul z Tarsu relacjonuje ze swego własnego życia (Biblia, Dzieje Apostolskie), znajduje w pewien sposób odbicie w życiu każdego człowieka. Wszyscy, dopóki żyjemy, jesteśmy w drodze. Nie ma bezruchu, zastoju. Pozostaje jednak fundamentalne pytanie: do jakiego celu dążymy?
Saul jest człowiekiem wykształconym, teologiem, świetnie obeznanym z zakonowym prawem żydowskim. A jednak mimo to podróżuje w odwrotnym kierunku! Jako fanatyczny faryzeusz upatruje swoje zadanie w prześladowaniu chrześcijan. W ten sposób zamierza przypodobać się Bogu, znajduje się więc w drodze do Damaszku. Jednak to fałszywy kierunek i Jezus Chrystus, Pan, zatr zymuje go w drodze. Nagle Saula oślepia niebiańska światłość i w jej blasku poznaje, że znajduje się na błędnej drodze – brnie w ślepy zaułek. Wydarzenie to uczyniło z Saula zupełnie nowego człowieka. Zmienił się nie do poznania. Z wroga Jezusa Chrystusa stał się jego wiernym sługą, zamiast nienawiści, poczuł do Niego gorącą miłość i oddał Mu się całym swoim sercem. Tak oto z Saula stał się znanym później szeroko apostołem Pawłem.
Przemiany takiej, jak opisana powyżej, potrzebuje każdy człowiek. Biblia nazywa ją nawróceniem. To porzucenie drogi własnej woli i wstąpienie na drogę naśladowania Chrystusa. To opuszczenie szerokiej drogi, która prowadzi na zatracenie, i wejście na wąską drogę, która wiedzie do życia (Ew. Mat. 7, 13.14). Kto usłyszy i usłucha głosu Pana Jezusa, dla tego rozpoczyna się nowe życie.
(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010