Naogół ludzie odnoszą się nieufnie do powiedzenia, że kto drugim daje z tego co posiada, temu powodzi się dobrze w dwójnasób. A jednak jest to prawda równie stara, jak gleba, którą uprawiacie i równie cenna jak złoto. Oczywiście, dawać nie może ten, kto własnych długów spłacić nie jest wstanie, bo dawałby z cudzej własności. Zanim staniesz się hojnym, stań się naprzód uczciwym. Samolubni ludzie twierdzą podobno, że tylko dwóch dobrych jest ludzi na świecie; jeden z nich umarł, a drugi się jeszcze nie narodził. O, nie! Mylicie się, samoluby, co tylko jedną macie troskę na sercu, byście sami byli syci! Jan Oracz sam zna wielu ludzi hojnych, o prawdziwie dobrem sercu, którzy człowieka głodnego nie odeszła do bogatszego sąsiada, lecz rzekną mu: „Weźmijcie, co mam; żałuję tylko, że nie mogę dać więcej”. Bóg często gości w małej chatce, w której zbożni mieszkają ludzie, a opuszcza pałace bogaczy,
Ludzie hojni są szczęśliwi, bo daleko czystszej i szlachetniejszej doznają radości uszczęśliwiając drugich, aniżeli ci, co tylko własny chcą napełnić żołądek. Sknera często czuje się tak nieszczęśliwym., że chętnieby się powiesił, gdyby nie żałował pieniędzy na postronek.
Zdawałoby się że im więcej kto posiada, tem więcej winien dawać na cele dobroczynne! Niestety jednak, dzieje się przeciwnie! Ludzi opływających w dostatki, rzadko kiedy wzruszą łzy ludzkiej niedoli. Zapomnijmy o tem, że tacy ludzie istnieją na świecie, ą my drodzy przyjaciele, starajmy się rozsiewać naokoło pociechę i radość!
Kto serce swe odda Bogu, nie odmówi Mu również swych pieniędzy. Każdy datek stanie się dla niego przyjemnością; będzie go jednak dawał w tajemnicy, jak owa biedna kobieta w Ewangelji swój grosz wdowi, nie spodziewając się za swój czyn ani pochwały, ani nagrody.
Dając jałmużnę, bacz dobrze, komu dajesz. Każdy grosz darowany próżniakowi lub pijakowi stwarza tylko zło. Pieniądze, które dasz na cele Boże, w najpewniejszym składasz banku!