Wszystko postradasz, co wlejesz do dziurawej misy.
Kucharka z przerażeniem spogląda na to, jak zupa, którą ugotowała i nalewa do miski, ucieka z niej bardzo szybko. Im prędzej przestanie nalewać zupę do dziurawej misy, tem lepiej. Przypomina mi to niejeden. sposób nauczania, które jest pracą daremną, bo co jednem uchem wejdzie, to drugiem wyleci. Gdy ludzie idą na targ, wkładają całą swoją zręczność w to, by jak najkorzystniej sprzedać swój towar. Gdy modlą się lub słuchają kazania, podrzemują nieraz. Słyszałem, jak raz kaznodzieja powiedział: „Połowa z was śpi, polowa nie uważe, a reszta…. Nie dokończył zdania, bo niektórzy ludzie zaczęli śmiać się głośno. Niema wątpliwości, że większość ludzi idzie na nabożeństwo po to, by się pogapić, a niektórzy starsi ludzie, siadłszy w kąciku, zasypiają tak smacznie, jak w łóżku. Jednak drzemka podczas modlitw i kazania niezawsze jest winą biednych słuchaczy! Niektórzy kaznodzieje działają na swych słuchaczy jak środek nasenny. Ksiądz przemawiający stylem ociężałym, uśpi wszystkich, szczególniej gdy nie potrafi przykuć uwagi nawet tych słuchaczy, którzy nie mają ochoty spać. Z drugiej znów strony słowa z kazalnicy nigdy nie przenikną do serc pewnych, ludzi biernych i gnuśnych. Przemawiać do takich, to tak samo jak smagać wodę lub powietrze, albo gwizdać na zdechłego osła.
Bywają ludzie bezmyślni, którzy sądzą, że obowiązek ich wobec Boga polega na słuchaniu kazania, a najlepszym owocem tego słuchania jest mówić o tem, co słyszeli. Religja ich jest tylko w ich uszach i w języku; serce ich pozostaje nietknięte. Tacy słuchacze zniechęcają tylko kaznodzieję i sami nie doznają żadnego błogosławieństwa. Leżąc bezczynnie na brzegu rzeki, nie złowisz ryby. Dziurawa miska nic nie zatrzyma z tego, co w nią wleją. Dusza drzemiąca nic nie jest warta.