I stało się w czasie drogi, że gdy się zbliżał do Damaszku, olśniła go nagle światłość z nieba, A gdy padł na ziemię, usłyszał głos mówiący do niego: Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz?
Dzieje Apostolskie 9,3-4
Spotkanie z Jezusem
Saul z Tarsu był bardzo religijnym Żydem, który wiernie trzymał się zakonu i gorliwie służył Bogu. Ale nie chciał nic słyszeć o Panu Jezusie i odrzucał Go jako Zbawiciela. W ludzkich oczach był człowiekiem prawym i bogobojnym, któremu nie można było nic zarzucić.
Z całego serca nienawidził jednak chrześcijan. Podświadomie dostrzegał, że jeżeli chrześcijanie mają rację, to jego gorliwa religijność nie ma najmniejszego sensu. Dlatego też prześladował ich jako najgorszych przeciwników wszystkimi dostępnymi mu sposobami.
Gdy Saul, "dysząc jeszcze chęcią mordu", jechał do Damaszku, na jego drodze ukazał się Jezus Chrystus. Olśniła go światłość z nieba i rozległ się głos mówiący: "Saulu, Saulu, czemu mnie prześladujesz?". Zaskoczony Saul odpowiedział: "Kim jesteś Panie?". Od razu też otrzymał odpowiedź: "Ja jestem Jezus, którego ty prześladujesz". Wstrząśnięty do głębi Saul musiał przyznać, że:
1. Jezus z Nazaretu jest faktycznie Synem Bożym i żyje, przebywając w niebie,
2. Jego wielka nienawiść przeciwko chrześcijanom była w rzeczywistości bezpośrednim atakiem wymierzonym w Syna Bożego.
Saul ukorzył się, pokutował i uwierzył, że Jezus Chrystus umarł za niego na krzyżu. A Ty, czy już to uczyniłeś?