Jest taki balsam, jest przedziwny lek, co koi bóle, leczy duszy trąd, on goi rany, które zadał grzech, ten balsam spływa z Jezusowych rąk.
Chcę Jezu dotknąć Twoich świętych rąk, z nich za mój grzech spływały krople krwi, Tyś który za mnie cierpiał tyle mąk, zrozumiesz ból mój i pomożesz mi.
Ten balsam stłumi każdy serca jęk, uśmierzy ból, osuszy gorzkie łzy, rozjaśni noc, wypłoszy serca lęk, o przyjm ten z Jego rąk ten lek i ty.
Chcę Jezu dotknąć Twoich świętych rąk, z nich za mój grzech spływały krople krwi, Tyś który za mnie cierpiał tyle mąk, zrozumiesz ból mój i pomożesz mi.
I ja znalazłem Ten cudowny lek, ten wonny balsam, ten ożywczy zdrój. On zmienił wnet mojego życia bieg, wyleczył mnie, jam teraz Jezu Twój.
Chcę Jezu dotknąć Twoich świętych rąk, z nich za mój grzech spływały krople krwi, Tyś który za mnie cierpiał tyle mąk, zrozumiesz ból mój i pomożesz mi.