A takimi niektórzy z was byli: aleście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego.
1. List do Koryntian 6,11
Pewnego wieczoru niespodziewanie wróciłem do domu, wcześniej niż zwykle, i to przypadkowo, trzeźwy. Kiedy otworzyłem drzwi, słyszałem, jak żona w sąsiednim pokoju układa córeczkę do snu. Zachowałem się cicho, aby słuchać. Moje dziecko modliło się za mnie: "Kochany Panie Jezu, ratuj mojego tatę, ratuj mojego kochanego tatusia!" W czasie tej prostej dziecięcej modlitwy słyszałem, jak żona mówiła, szlochając: "Panie Jezu, odpowiedz na modlitwę mojego dziecka!"
Obydwie nie wiedziały, że się im przysłuchuję. Bezgłośnie wyszedłem z domu. To, co usłyszałem, zrobiło na mnie ogromne wrażenie. Modlitwa mojej małej córeczki ciągle brzmiała w moich uszach: "Kochany Panie Jezu, ratuj mojego kochanego tatusia!".
Czy moje dziecko odczuło kiedykolwiek moją miłość? Nie wiem, czy kiedykolwiek do tamtej pory je przytuliłem, ucałowałem. Moje oczy napełniły się łzami, gardło zacisnęło się i głośno zawołałem: "Boże, pomóż mi, Panie, odpowiedz na modlitwę mojego dziecka!" I On to uczynił. Stałem się nowym człowiekiem. Przeszłość moja została wymazana przez krew Chrystusa. Dzisiaj zajmuję właściwe stanowisko i miejsce w moim domu. Czy nie uważacie, że byłoby tchórzostwem, gdybym teraz milczał? Czyż mogę nie wierzyć, że istnieje Bóg, który nie tylko słyszy modlitwy, ale również je wysłuchuje?"
Poprzedni mówca nie miał już nic do powiedzenia. Ludzie, niektórzy wzruszeni do łez, rozeszli się po cichu.
Kto odczuwał kajdany grzechu, ten ceni wolność, którą Chrystus mu podarował!
(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2011
Kochany Panie Jezu, ratuj mojego kochanego tatusia
Zapraszamy na witrynę http://chrzescijanin.strefa.pl/
Kochany Panie Jezu, ratuj mojego kochanego tatusia