Sprawiedliwy ma oparcie w swojej śmierci.
Jakże dobre jest słowo we właściwym czasie!
Mądry syn lubi karność, lecz szyderca nie słucha karcenia.
Przypowieści Salomona 14,32; 15,23; 13,1
Pewien wierzący ojciec po nagłym wypadku leżał w bardzo ciężkim stanie. Dokładnie wiedział, że już wkrótce będzie musiał opuścić tę ziemię i żegnał się ze sowimi najbliższymi:
"Do widzenia, moja ukochana żono […] Przez Bożą dobroć, tak dużą część naszego życia mogliśmy przeżyć razem. On zabierze mnie do siebie. Do zobaczenia, tam w górze…
Do widzenia, mój synu. Ty miłujesz Pana Jezusa, o którym opowiadali ci twoi rodzice. Rośnij dalej w Jego dobroci…
Do widzenia, moja najmłodsza córeczko, ty już oddałaś serce Panu, ku Jego wielkiej radości."
Potem ciężko ranny ojciec mówił dalej: "Ż egnaj Karolu, ty wybrałeś szeroką drogę; nie zważałeś na naukę Słowa Bożego. Miłowaliśmy cię, nadal cię kocham i mówię ci: Żegnaj!" Karol, zmieszany, ujął niepewnie rękę ojca. "Dlaczego wszystkim innym powiedziałeś "do widzenia", a do mnie "żegnaj"?" – "Powinieneś to rozumieć. Jestem pewny, że ich kiedyś jeszcze zobaczę. Ale ciebie? Jeśli nadal będziesz odwracał się od Boga, nie mam ani skrawka nadziei, że zobaczę cię na miejscu, do którego teraz odchodzę."
Głęboko wzruszony, ten młody człowiek, nie wypuszczając ręki swojego ojca, uklęknął przy jego łóżku. Jeszcze chwilę walczył w sobie, ale zaraz potem można było usłyszeć jego głos, z początku drżący i urywający się. Błagał Pana, aby złamał jego obojętność i wybaczył mu jego winę.
"Robisz to poważnie?" – zapytał ojciec, który z każdą chwilą był coraz słabszy. "Tak, Bóg o tym wie!" – "W takim razie jestem tego pewny, że c ię wysłuchał. Do widzenia, Karolu!"
(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2011
Zapraszamy na witrynę http://chrzescijanin.strefa.pl/
Sprawiedliwy ma oparcie w swojej śmierci.