Dobry Zasiew – 17.02.2011

Albowiem mowa o krzyżu jest głupstwem dla tych, którzy giną, natomiast dla nas, którzy dostępujemy zbawienia, jest mocą Bożą.
1. List do Koryntian 1,18

Dwukrotnie uratowany (2)

"Nie wiem, jak długo stałem tak na wieży z rozpostartymi ramionami i dlaczego nie wykonałem skoku. W każdym razie wycofałem się z trampoliny i zszedłem na dół. Udałem się na obrzeże basenu, w okolicę schodków, aby stamtąd zanurkować – skacząc. Nie wiedzieć czemu, zszedłem jednak po nich, stając stopami na dnie; zdrętwiałem – dotknąłem twardego betonowego podłoża… Wieczorem poprzedniego dnia spuszczono wodę, a ja nic o tym nie wiedziałem! Mimowolnie po plecach przeszedł mi zimny dreszcz. Gdybym skoczył, byłby to mój ostatni skok. Ten krzyż na ścianie dał mi tej nocy ratunek. Byłem tak głęboko wzruszony i wdzięczny, że Bóg w swojej łasce zachował mnie przy życiu, że uklęknąłem na brzegu basenu.
Uświadomiłem sobie głęboko, że poza moim fizycznym życiem, Bóg chce ratować moją duszę. Aby to było możliwe, potrzebny był jednak inny krzyż, krzyż na którym umarł Jezus Chrystus, aby mnie uratować. Uczynił to też w chwili, gdy klęcząc wyznałem Mu moje winy i oddałem się w Jego ręce.
Tej nocy zostałem dwojako wyratowany. Do dziś posiadam zdrowe i sprawne ciało, ale o wiele ważniejsze jest dla mnie, że jestem uratowany na wieczność.
Być może rozumie już Pan, dlaczego zawsze zanurzam w wodzie palce, zanim wykonam skok".

(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2011

Zapraszamy na witrynę http://chrzescijanin.strefa.pl/

Kartka z kalendarza "Dobry Zasiew" z dnia 17 lutego 2011r.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *