Ojcze! Chcę, aby ci, których mi dałeś, byli ze mną, gdzie Ja jestem, aby oglądali chwałę moją, którą mi dałeś, gdyż umiłowałeś mnie przed założeniem świata.
Ewangelia Jana 17,24
Na górze przemienienia Mojżesz i Eliasz otrzymali od Pana przywilej, aby wstąpić do obłoku chwały. To samo Pan Jezus kładzie w swej żarliwej modlitwie Bogu Ojcu na serce. Pragnie On, abyśmy wszyscy, którzy staliśmy się Jego własnością, mogli oglądać Jego niewypowiedzianą niebiańską chwałę. Tam będziemy do Niego podobni, posiądziemy tę samą chwałę co Pan i będziemy na zawsze z Nim. Cóż za ogromna, niezrównana zmiana położenia! My, ludzie, którzy tu na ziemi, krocząc w wierze przechodzili przez liczne cierpienia, trudy, nędzę, niezliczone problemy i pogardę, tam nosić będziemy wizerunek niebiańskiego człowieka. Hańba ziemi zamieni się w chwałę i cześć niebios. Jakaż wielka to łaska móc oglądać chwałę Pana Jezusa!
Tak, istnieje chwalebna wspaniałość, która tak daleko odbiega od wszelkich blasków znanych na ziemi, że tylko w niebie może być pojęta i podziwiana. Ta oto chwała na tej ziemi nie została objawiona. Jest to chwała odwiecznej relacji Ojca do Syna: tryskający wspaniałością zdrój radości, zachwytu i wiecznej przychylności Ojca. Pan Jezus pragnie, abyśmy mogli oglądać tę chwałę i zostali przepełnieni płynącym z niej niewysłowionym radosnym zachwytem. Z tego powodu musimy zostać najpierw przeniesieni tam, gdzie będzie ją można podziwiać. Cóż za wspaniała perspektywa dla żyjących dziś w hańbie Chrystusa nowo zrodzonych chrześcijan! Jakaż błoga nadzieja!
(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2011
Zapraszamy na witrynę http://chrzescijanin.strefa.pl/