Wskaż mi, Panie, drogę swoją, bym postępował w prawdzie twojej.
Psalm 86,11
Jakaż to godna naśladowania i przynosząca błogosławieństwo prośba, z którą Dawid zwraca się do Boga w zacytowanym fragmencie Psalmu 86! W podobny sposób prosił także i Mojżesz: "Daj mi poznać zamysły twoje, abym cię poznał" (2. Mojż. 33,13). Nie poszukiwał obojętnie jakiej drogi przez pustynię, byleby wiodła do Kanaanu, lecz takiej drogi, na której mógł poznać Boga.
Tak, na "Jego drodze" poznaje się Boga; na własnych nie można Go poznać, gdyż na przeszkodzie stoi własna wola. Lecz jeśli wierzący z ufnością patrzy na Boga
i szczerze pragnie, by wszystko działo się pod Jego wyłącznym kierownictwem, to wtedy, w takiej wędrówce z każdym krokiem lepiej Go poznaj e.
Pisarz zacytowanego dziś psalmu pragnie poznać drogę Pana, aby "postępować w Jego prawdzie". Zawarta tu myśl jest nieco inna niż ta, którą rozważyliśmy w przypadku Mojżesza. Słowo Boże można porównać z gwiazdą, która przewodzi nam na drodze wiary, wskazując właściwy kierunek. Psalm 119. tak oto ujmuje tę prawdę: "Słowo twoje jest pochodnią nogom moim i światłością ścieżkom moim" (w. 105). Jeśli treść i siła tych słów zdołają rzeczywiście przeniknąć nasze praktyczne życie, to wówczas postępujemy "w prawdzie Bożej".
Czy pragnienie starotestamentowych wierzących, aby kroczyć po drogach wytyczonych przez doskonałego i nieomylnego Boga, jest również i dziś naszym pragnieniem? Jeśli tak, jeśli rzeczywiście polecamy się łaskawemu przewodnictwu naszego Boga, szukając jednocześnie wytrwale odwrotu od wszelkich przejawów błądzącej z natury własnowoli, to wtedy doświadczamy, jak pewne są nasze kroki wiary i z jakim spokojem zdążamy do wytyczonego nam wspaniałego celu.
(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2011
Zapraszamy na witrynę http://chrzescijanin.strefa.pl/