Baczmy jedni na drugich w celu pobudzenia się do miłości i dobrych uczynków, nie opuszczając wspólnych zebrań naszych.
List do Henrajczyków 10,24-25
Uradowałem się, gdy mi powiedziano: Do domu Pana pójdziemy!
Psalm 122,1
Ewangelia Łukasza (Ew. Łuk. 17,12-19) opowiada nam zastanawiające zdarzenie. Gdy Pan Jezus wszedł do pewnej wioski, naprzeciw Niego wyszło dziesięciu trędowatych. Według przepisów starotestamentowego zakonu powinni mieć rozdarte szaty, rozwichrzone włosy na głowie i wołać: Nieczysty, nieczysty! (3. Mojż. 13, 45). Nikt nie mógł się ich dotykać. Świadomi swojej nędzy błagalnie apelowali do łaski Bożej. Zapewne słyszeli o cudach Jezusa, które świadczyły o jego mocy, ale równocześnie o miłosierdziu, z jakim pochylał się na d każdym ludzkim nieszczęściem. I rzeczywiście, nie doznali zawodu. "A gdy ich ujrzał, rzekł do nich: Idźcie, ukażcie się kapłanom. A gdy szli, zostali oczyszczeni" (Ew. Łuk. 17,14). Tak odpowiedział Pan Jezus na wiarę tych, którzy Go wzywali.
Co uczyniło dziesięciu uzdrowionych? Dziewięciu poszło po prostu dalej swoją drogą. Przenosząc ten biblijny obraz ludzkiego postępowania na dzisiejszy czas, przedstawiają oni chrześcijan, którzy po przyjściu do krzyża zadowalają się tym, że Bóg im przebaczył i uwolnił z ciężkich brzemion grzechu. Potem jednak nie zajmują się głębiej osobą swojego wybawcy. Ale wśród nich był jeszcze jeden, dziesiąty. Samarytanin, cudzoziemiec, wrócił, aby chwalić Boga i podziękować Panu Jezusowi. Jest on wymownym obrazem tego, w jaki sposób każdy wierzący powinien czcić i wielbić Pana Jezusa. Pan zadał wtedy pytanie: "A gdzie jest dziewięciu?" Czy i obecnie, kiedy odkupieni zgroma dzają się do imienia Pana Jezusa, aby wyrazić dziękczynienie, oddać cześć i uwielbienie, odczuwamy pytanie: "A Ty, gdzie jesteś?"
(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010
Zapraszamy na witrynę http://chrzescijanin.strefa.pl/