Ja, Jezus, wysłałem anioła mego, by poświadczył wam to w zborach. Jam jest korzeń i ród Dawidowy, gwiazda jasna poranna.
Księga Objawienia 22,16
Sposób, w jaki Pan Jezus przedstawia się na koniec Księgi Objawienia, jest szczególnie piękny. Nie przemawia oficjalnie do swoich umiłowanych uczniów, lecz wymienia tu swoje imię, pod którym był Janowi znaną i miłowaną osobą: "Ja Jezus". Jak gdyby Pan chciał powiedzieć: Ja jestem wprawdzie Wieczny, który był i który jest, i który przychodzi, Sędzia żywych i umarłych, ale dla was, którzy uwierzyliście we mnie i otrzymaliście życie wieczne, jestem tym samym Jezusem, za którym szliście, i na którego piersi ty, Janie, położyłeś się w czasie wieczerzy w górnej sali.
On jest także "wiernym i prawdziwym Świadkiem" i jako taki oddał pod sąd upadłe chrześcijaństwo .
Wszelka nadzieja wierzących na ziemi i w niebie spoczywa wyłącznie na Nim.
Dla tych, których dzieje związane są z tą ziemią, wobec których spełni się obietnica dana Dawidowi, jest "korzeniem Dawida", w Nim bowiem biorą początek wszystkie te obietnice. On jest też "rodem Dawida", Synem Dawida, który jako obiecany Mesjasz utworzy swoje Królestwo. Już wkrótce, zgodnie z zapowiedzią proroka Malachiasza (rozdz. 3), pojawi się jako "słońce sprawiedliwości" i założy królestwo pokoju i sprawiedliwości.
Dla wierzących, których dzieje są związane z niebem, jest "gwiazdą jasną poranną", która zapowiada nadchodzący blask dnia. Gwiazda ta wzeszła już teraz w ich sercach, wkrótce zobaczą Ją, gdy weźmie ich do Siebie.
(C) Copyright "Dobry Zasiew" 2010